zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Wielka Równina

Równina

Pokrywa spory obszar dawnej Anglii. Na równinie znaleźć możesz opuszczone miasteczka jak i zamieszkałe osady, tawerny i te nieco mniej bezpieczne miejsca. Główne trakty przeważnie zapewniają spokój niż zboczenie z drogi, ale bandyci nie śpią.

Re: Wielka Równina

Ulżyło mi gdy nic nas nie gonił i już znaleźliśmy się w bezpieczniejszym miejscu. Chodź bym chciał złapać erin nie miałem jak przez mój wybryk, głupi zresztą. Ale jak to się mówi człowiek mądry po szkodzie.
-Spoko też mam jeden na ramieniu, Ale raczej ciężko będzie.- Powiedziałem do wilkołaka z grymasem bólu gdy tylko potruszyłem rękami. Jego były poparzone moje zaś pogrychotane, a do tego erin zemdlała.
-Nie dam rady sam sobie go podać.- Spuściłem głowę przy tych czując się żałośnie i bezradnie.
Bohater nie jest odważniejszy od zwykłego człowieka, ale jest odważniejszy o pięć minut dłużej.
Ralph Waldo Emerson
Beinir Soldat
Straż
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneObroża niewolnicza.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   95%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Wielka Równina

Dziewczyna leżała w strzepkach ubrań, miała poparzony i skręcony bark, poparzony prawy bok, szyję i obie nogi.
Dobrze, że nie była świadoma jak wiele ciała ma teraz odsłonięte, bo chyba od razu by ozdrowiała i zaczęła się czymś zakrywać. Gorzej by było gdy pierwszy szok by minął, już i tak była w kiepskim stanie. Gdy tu szła, pod koniec miała wrażenie, że nawet mruganie sprawia jej ból.
Los zaprosił mnie do gry podrabianą talią kart.
Erin Shadowmoon
Chimaera
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizna po rozgrzanym sztylecie we wnętrzu lewego uda.
Niewielka blizna po prawej stronie dolnej wargi.
Blizna po pazurach wilkołaka na lewej łydce.
Zmiany PsychiczneKoszmary
Napadowy lęk i smutek po spotkaniu z upiorami i duchami.
Lekkie wstrząśnienie mózgu.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   85%
Poziom Mocy:
   71%

Re: Wielka Równina

Wysłuchałem Beinira, podniosłem się z bólem pomagając mu wypić eliksir co robiłem i ja ze swoim. Erin nie była w stanie go wypić a wręcz mogłaby się nim zachłystnąć. Omiotłem otoczenie szukając takowej kuli z drewna i na tyle solidnej żeby mnie utrzymała. Dopiero kiedy taką znalazłem wziąłem ją opierając się na niej.
Otworzyłem księżycowy most do skrzydła szpitalnego akademii - Dasz radę przejść? - zapytałem się chłopaka a po drugiej stronie było już je widać.
Lucas Blackburn
Chimaera
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Wielka Równina

Ja w przeciwieństwie do Lucasa nie wypiłem całego eliksiru. Nie było takiej potrzeby, a bynajmniej tak myślałem. Nie do końca wiedziałem co to za eliksir bo dostałem go od erin ale zadziałał prawie że natychmiast poprawiając moja kondycję. Co prawda ręce same się nie nastawia ale na całą resztę podziałało.
-Dać radę dam ale nie weźmiesz jej tam tak.- Powiedziałem stanowczo wstając i z bólem zacząłem próbować zrzucić z siebie swój płaszcz.
-Okryj ją chociaż tym.- Poleciłem lucasowi mając też nadzieje że jeśli samemu nie uda mi się go zdjąć to mi w tym też pomoże. Tym razem dumę muszę schować sobie do kieszeni.
Bohater nie jest odważniejszy od zwykłego człowieka, ale jest odważniejszy o pięć minut dłużej.
Ralph Waldo Emerson
Beinir Soldat
Straż
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneObroża niewolnicza.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   95%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Wielka Równina

Widząc co robi misiek wziąłem od niego płaszcz i okryłem nim dziewczynę. Miałem z tym nie lada problem ale to zrobiłem - Gotowe - powiedziałem wesoło, spojrzałem na zwierzę Erin - Idź pierwszy nie martw się nic jej nie będzie - dodałem próbując uspokoić zwierzę.
- Dobra idź przodem ja muszę przejść jako ostatni - spojrzałem w stronę chłopaka z uśmiechem. Już po wszystkim, wziąłem na rękę dziewczynę. Podchodząc bliżej portalu ale nie na tyle aby przejść przez niego. Gdybym to zrobił od razu by się za mną zamknął i misiek ze zwierzakiem Erin by tu zostali.
Lucas Blackburn
Chimaera
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Wielka Równina

Byłem wdzięczny lucasowi za jego domyślność. Bo zdecydowanie poszło szybciej z tym płaszczem chodź nie obeszło się też bez bólu. Kiwnalem tylko głową na zgode chłopakowi i poczekałem aż hipogryf przejdzie przez portal przedemna. Sam za pewne po drugiej stronie może być zaniepokojony chodź ze mną też pewnie będzie ale może trochę mniej. Gdy zwierzę ruszyło ja zaraz za nim zniknąłem w portalu.

//Z.t.
Bohater nie jest odważniejszy od zwykłego człowieka, ale jest odważniejszy o pięć minut dłużej.
Ralph Waldo Emerson
Beinir Soldat
Straż
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneObroża niewolnicza.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   95%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Wielka Równina

Mimo wysiłków nie udało mi się uratować wszystkich, jeden z moich jaków padł a wściekła zaszarżowałam na psy, które go zagryzły. Z pewnością dwa z nich przebiłam na wylot a resztę odrzuciłam. Jeden po kopnięciu stracił swoje zęby. Ogarnął mnie szał, który przesłonił wszystko. Nawet nie dostrzegłam przelatującego cienia, dopiero ogień przywrócił mi zdrowy rozsądek. Dzikie bestie wystraszyły się i czmychnęły tam skąd przybyły. Wróciłam już w ludzkiej formie do padniętego jaka, najmłodsza samica. Nic się nie da już zrobić. Zacisnęłam pięści z żalu na sierści zwierzęcia. Nie pomogę mu już. Za późno.
Zerknęłam na towarzyszy, nie wyglądało jakby mieli poważne obrażenia. Płomienie, które przegnały nieumarłych wypaliły trawę a potem zgasły zostawiając tylko strużkę unoszącego się dymu. Zebrałam pozostałą szóstkę jaków i zajęłam się ich ranami. Nie mogłam pozwolić by dłużej cierpiały, przykładałam dłoń w miejsce ich ran i używając leczenia rany się zasklepiały.
Obrazek
Inkar Aruzhan
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Wielka Równina

Widząc, że już po wszystkim, powróciła do swojej ludzkiej formy, jednak nurtowały ją pewne pytania. Nie wiedziała bowiem, czego bestie się wystraszyły. Cienia? Ognia? Ale skąd to się tam wzięło?
Postanowiła, że jeszcze nie opuści gardy. Ta sytuacja wydała jej się zbyt dziwna.
Po chwili powoli zbliżyła się do zmiennokształtnych. Wyczuła rozpacz, która targała sercem Inkar i choć nigdy nie była dobra w okazywaniu współczucia, to tym razem chciała spróbować powiedzieć coś, co... nie brzmiałoby zbyt oschle. W końcu gdyby nie te dwie dziewczyny i stado jaków, prawdopodobnie nie dałaby rady sama obronić Wiktora.
- Stado dobrze się spisało. Jestem pod wrażeniem ich skoordynowania, Inkar. - Wpatrywała się w zasklepiające rany w taki sposób, jakby sama je zadała, a potem pragnęła przebaczenia. Zwierzęta nigdy za nią nie przepadały, lecz te zdołały przywyknąć do jej zapachu i natury. To było... miłe.
I smutne.
Rikke Rasmussen
Straż
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Wielka Równina

Trafiłem an pustkowia. to dobry znak, w końcu koniec tej ciemnej i nieprzyjemniej kenii. Zatrzymałem się w nocy i rozejrzałem. Wiedziałem już gdzie iść. Postanowiłem jednak przespać dzień i ruszyć w nocy. Wspiąłem się na jakieś drzewo i tam wygodnie się umiejscawiając, zasnąłem.
Obrazek
Chances thrown
Nothing's free
Longing for we used to be
Still it's hard
Hard to see
Fragile lives, shattered dreams

Obrazek

David
Rosomak, miodożer północy
Na Świąteczną Ucztę
Reno Coulter
Niewolnik
Avatar użytkownika
Fikuśna łasica
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneBrak palca serdecznego prawej ręki.
Wypalony glif "niewolnik" na wewnętrznej części dłoni.
Blizna na szyi, po obroży.
Zmiany PsychiczneProblemy z pamięcią i koncentracją. Amnezja tymczasowa.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   98%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Wielka Równina

Bjorn po wszystkim nie wróciła od razu do ludzkiej postaci. Przebity bark będzie problematyczny. Przegryzła lekko swoją niedźwiedzią wargę. Nie miała jednak zamiaru rozpaczać. rozejrzała się po towarzyszach. Rikke dała sobie radę z tymi, które ją atakowały. Inkar i stado spisały się najlepiej ale i u niej pojawiła się największą stratę- Utraciła jedno ze swych zwierząt. Kobieta nie wiedziała jak powinna wesprzeć Inkar. Wróciła do ludzkiej postaci i postaci do ciała padłej krowy. Jedyne co może teraz zrobić to w ciszy podziękować za oddanie i odwagę.
Bjorn
Straż
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wielka Równina

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)