zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Wielka Równina

Osady

Pokrywa spory obszar dawnej Anglii. Na równinie znaleźć możesz opuszczone miasteczka jak i zamieszkałe osady, tawerny i te nieco mniej bezpieczne miejsca. Główne trakty przeważnie zapewniają spokój niż zboczenie z drogi, ale bandyci nie śpią.

Re: Opuszczone miasteczka

Odpowiedział jej niepewnym uśmiechem. Jeszcze wiele było przed nimi, ale gdzieś w nieokreślonej przyszłości wyobrażał sobie, że będą mogli żyć spokojnie razem. Na jakimś zaśnieżonym szczycie zdala od zgiełku. Będą mogli tam spokojnie żyć, polować, kontemplować świat duchów, może nawet założyć rodzinę. Ni to się jednak wydarzy wciąż musieli stawić czoła wielu przeciwnością. A on wiedział, że to nie będzie proste. Szli naprzód powoli opuszczając miasteczko.
Tatuaż
Obrazek
I Refuse.
It will take more then headgames to stop me.
You may have invaded my mind and my body,
But there is one thing the Garou is always keep.
His Pride!
Liadon Ichimaru
Szaman
Avatar użytkownika
MrocznyUszatek / Aramil
Wilkołak
Zmiany Fizyczneobroża niewolnicza
Tatuaż na lewym ramieniu i klatce piersiowej
Jego lewe przedramię ma nieco ciemniejszy kolor skóry
Ślady po ranach na klatce piersiowej po ataku zjawy.
Zmiany PsychiczneParanoja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   79%
Poziom Mocy:
   125%

Re: Opuszczone miasteczka

Ona nie rozmyślała o przyszłości, bała się zawodu. Wolała cieszyć się tym, co miała w tej chwili i pielęgnować to by móc tym cieszyć się jak najdłużej. Wszechświat pozostaje w ciągłym ruchu, a ona wierzyła w efekt motyla. Niczego nie koła być pewna.
Całe szczęście trop, którym szli prowadził też coraz bliżej twierdzy, więc mieli teraz mniej drogi do przebycia. Nadal jednak były to z dwa dni marszu, może i więcej. Opuszczał już miasto, ale przed nimi była jeszcze sofa przestrzeń, w dodatku trudniej tam o dobre miejsce a nocleg.
Obrazek
Ketsueki Ōkami
Niewolnik
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna po ugryzieniu ciągnąca się od szyi, przez prawy bark aż po ramie. Na niej znajduje się kolejna, nowsza.
Ślad na szyi po obroży.
Trzy szramy na twarzy po lewej stronie.
Rana po oparzeniu we wnętrzu lewej dłoni.
Blizna na prawej kostce po łańcuchu upiora.
Zmiany PsychiczneKoszmary.
Sporadyczny lęk i smutek po spotkaniu z upiorami i duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   95%
Poziom Mocy:
   130%

Re: Opuszczone miasteczka

Odwrócił wzrok od kobiety i westchnął. Nie czuł potrzeby mówienia niczego. Spojrzał gdzieś za horyzont. Czas ich gonił a on wciąż nie czuł się najlepiej. Zastanawiał się co takiego zastaną w twierdzy. No i czy będzie miał jeszcze szanse wyruszyć za Sylvanem. No i w końcu czy ich rozdzielą.
Powoli opuścili miasteczko przenosząc się na Wielką równinę.
2zt
Tatuaż
Obrazek
I Refuse.
It will take more then headgames to stop me.
You may have invaded my mind and my body,
But there is one thing the Garou is always keep.
His Pride!
Liadon Ichimaru
Szaman
Avatar użytkownika
MrocznyUszatek / Aramil
Wilkołak
Zmiany Fizyczneobroża niewolnicza
Tatuaż na lewym ramieniu i klatce piersiowej
Jego lewe przedramię ma nieco ciemniejszy kolor skóry
Ślady po ranach na klatce piersiowej po ataku zjawy.
Zmiany PsychiczneParanoja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   79%
Poziom Mocy:
   125%

Re: Opuszczone miasteczka

Musiała przysnąć, ile to trwało sama nie wiedziała. Przynajmniej wyschła i nie zmarzła, miała taką przyjemną kołderkę z ogona wilkołaka. Czy Sylvan też spał? Nie miała pewności. Wzięła jeszcze kostkę czekolady i resztę schowała. Szturchnęła delikatnie wilkołaka, nie chciała go wystraszyć czy zaniepokoić.
- Sylvan... nie widziałeś przypadkiem, Ketsueki z Liadonem? - No to ostatnie imię przyszło jej wypowiedzieć z niejakim trudem i niechęcią płynąca w głosie. Nie przepadała za typem i za pewne z wzajemnością. Wtedy nie patrzył na nią przychylnym spojrzeniem.
- Towarzyszyłam im ale byłam za wolna by ich dogonić. A teraz w sumie nie wiem co robić. - W końcu musiała o nich zapytać czy przypadkiem ich nie widział. Chociaż chyba raczej nie było im to dane. Nie zostawiliby przecież Sylvana w takim stanie. Może tamci postanowili zająć się obrożą? Jak sobie przypominała białowłosa coś tam przebąkiwała o tym, że czas się kończy. Tylko skąd Kimi miała wiedzieć gdzie się udali dalej? Miała mętlik w głowie i źle się z tym czuła, że się z nimi rozdzieliła a teraz nie mogła nawet złapać ich tropu.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Opuszczone miasteczka

Śpiąc trochę ja obśliniłem ale nie na tyle by tonęła w ślinie. Uniosłem łeb i spojrzałem na nią. Widziałem ich ale czy warto jej o tym mówić? Tym bardziej, że im towarzyszyła. Nic nie dałem poznać. Lekko ogonem tylko zastukałem o ziemię. Ostatecznie pokręciłem głową, że tak. I tak już pewnie sobie poszli. Nie zaprowadzę jej do nich.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Opuszczone miasteczka

Odpowiedź twierdząca Sylvana wcale nie wyjaśniła niczego tylko bardziej skomplikowała myśli Kimi. Poniższym pytaniem miała dać dowód tego, że kompletnie nie miała pojęcia do czego tamta dwójka zmierzała. Przynajmniej nie detale. A irbis jakby miał być tylko dodatkiem lub atrakcją ich wędrówki. Jej pierwotny cel został osiągnięty. Miała pomóc Ketsueki znaleźć Liadona, cała reszta potoczyła się machinalnie.
- Załatwiliście swoje sprawy? - Jedyne pytanie jakie nasunęło jej się na myśl i na, które mogłaby uzyskać odpowiedź. Jeśli tamci nie mogli pomóc Sylvanowi to może pośpieszyli się załatwić swoja sprawę z obrożą a potem szukać innego leku dla byłego wodza. Przynajmniej tak to sobie tłumaczyła, nie potrafiła znaleźć innego logicznego wyjaśnienia, choć wątpliwości i tak pozostały.
Nie oczekiwała również, że Sylvan zaprowadzi ich do nich, mogłaby jedynie poprosić o kierunek ich podróży ale po co? Nie chciała być ponownie zbędnym balastem opóźniającym ich marsz czy kimś wiecznie zostającym w tyle. Starła nadmiar śliny ze swojego ramienia, wycierając dłoń o trawę, która wybiła się z pękniętej szczeliny w podłożu. Podniosła się z ziemi zakładając plecak.
- Ty też chciałeś ruszyć w dalsza drogę. Mogę ci towarzyszyć? - Zapytała nieśmiało. Przynajmniej mogłaby mieć na niego oko i ulżyć w cierpieniu. Chociaż na trochę. Odroczyć nieuniknione.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Opuszczone miasteczka

Czy załatwiliśmy... to dość dobre pytanie. Polizałem lekko swój nos nim postanowiłem jakoś odpowiedzieć na jej pytanie. Pokiwałem głową, że tak, niby tak niby nie ale kogo to teraz interesuje.
-Nie miałem nic przeciwko towarzystwie kota. Może pomoże mi trochę z przywróceniem mowy. Drażniło mnie to jak ciężko się komunikować bez tego. ruszyłem w dół budynku, spojrzałem za Kimi czy idzie, a następne postanowiłem iść.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Opuszczone miasteczka

Zapewnienie Sylvana w zupełności wystarczyło. Nieistotne czy były prawdziwe czy fałszywe i tak z niego nie wyciągnie szczegółów. Nie na obecną chwilę. Wolała więc uznać, że wszystko przebiegło pomyślnie a pośpiech Ketsueki i Liadona wynikał z obroży i jej pikania.
Podążyła za Sylvanem, w pewnym momencie położyła mu dłoń na futrzanym ramieniu.
- To miejsce przyprawia mnie o ciarki. - Samej to pewnie zeszłaby na zawał albo czmychnęła czym prędzej. Z wilkołakiem czuła się znacznie bezpieczniej. Nie odstępowała go na krok stawiając ostrożnie stopy by sobie nogi nie zwichnąć o jakieś wystające pręty czy gruzowiska.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Opuszczone miasteczka

Ja się nie zastanawiałem nad takimi rzeczami. Owszem miasto mogło wydawać się ponure ale jak dla mnie miasto to miasto. Nie takie rzeczy się w życiu już widziało. W niedługim czasie opuściliśmy miasto wchodząc na pustkowia. Wędrówka z kimś zawsze jest bardziej taka... milsza? Chyba o to słowo mi chodziło.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Opuszczone miasteczka

Opuściwszy Londyn kierowała się jak najbardziej w linii prostej do Cross City. Przestudiowanie wcześniej mapy od Kate okazało się bardzo przydatne. Lecąc wysoko nad ziemią bez problemu orientowała się gdzie aktualnie przebywa i jak w razie czego skorygować kierunek. Chciała obrać najkrótszą drogę, stąd taki wybór.
Nie podobało jej się na pustkowiach. Niby nigdzie po drodze nie było żywej duszy, lecz instynkt podpowiadał dziewczynie, że coś się tam w dole kryje. Leciała już od wielu godzin, a uczucie to nie mijało. Z tego też powodu wolała spędzić noc w jakimś w miarę bezpiecznym miejscu.
Kiedy dostrzegła opuszczone miasteczko otoczone kilkoma wysokimi drzewami uznała, że lepszego miejsca na razie nie znajdzie. Zniżyła lot, chwilę krążyła dookoła aż przysiadła na jednych z najwyższych gałęzi gęstego, starego drzewa. Pośród liści była praktycznie niewidoczna. Tak, to był dobry pomysł. Co prawda mogła latać na długie dystanse bez problemu, ale lepiej nie kusić losu. Stąd miała dobry widok na okolicą, więc nawet gdyby ktoś chciał do niej podejść powinna to łatwo zauważyć. A teraz zamknie na chwilę oczy i pozwoli, by jej mięśnie się rozluźniły. Tylko na chwilę, potem może coś zje... Na chwilę... Ale za to zasnęła schowawszy głowę pod skrzydło.
Obudziła się, kiedy noc zaczynała powoli ustępować. Dalej było ciemno, lecz na horyzoncie majaczyły już pierwsze promienie nowego dnia. No cóż, spała dłużej niż planowała. Ale za to jaka była teraz wypoczęta! Przeciągnęła, podrapała pazurem w tył głowy i rozejrzała. No cóż, miasto było dalej tak samo opustoszałe jak wcześniej. I dobrze, nikt przynajmniej nie zawracał jej głowy. Uderzyła kilka razy zamaszyście skrzydłami wzbijając się w powietrze i poleciała dalej. Może po drodze upoluje jakąś polną mysz lub królika? Nie musiałaby wtedy zużywać suchego prowiantu od Kate. Ruszyła dalej w podróż.

(Postać opuściła lokację)
Ariana Nightrose
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   130%

Poprzednia strona

Powrót do Wielka Równina

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Kto przegląda forum

Forum przegląda 2 użytkowników :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 2 gości (dane z ostatnich 5 minut)