zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Wielka Równina

Osady

Pokrywa spory obszar dawnej Anglii. Na równinie znaleźć możesz opuszczone miasteczka jak i zamieszkałe osady, tawerny i te nieco mniej bezpieczne miejsca. Główne trakty przeważnie zapewniają spokój niż zboczenie z drogi, ale bandyci nie śpią.

Re: Opuszczone miasteczka

Na jej propozycje posilenia się pokręciłem tylko przecząco głowa. Jadłem nie tak dawno. Dam sobie rade a w razie czego zapluje sobie na coś. A widząc ile miała zapasów utwierdziłem się, że lepiej niech sobie to zje sama. Jej kolejne słowa sprawiły, że spojrzałem an nią uważniej. Wspomnienia z tamtych momentów nie były dla mnie niczym przyjemnym kiedy byłem prowadzony po śniegu wśród tych ludzi i ich pogardy. Z mojego gardła wydobył się lekki warkot. nie skierowany do niej a do siebie, za to, ze mogłem dopuścić do tak ubliżającej sytuacji.
Pytanie jedno jednak cisło mi sie na usta "dlaczego"? po co mnie szukał znaczy aż do szpitala poszła. Tylko aby sie upewnić, ze to ja? Spojrzałem pytająco na nią. Głowa mnie bolał. Warknąłem i czy chciałem czy nie wróciłem znowu do wilczej formy. Wykończa mnie te ciągłe zmiany. Zacząłem ocierać łbem o podłoże, tak jakbym próbował się czegoś z głowy pozbyć. Szedłem ciorajac łbem o ziemie z nisko usytuowanym przodem ciała zaś tylnym ku górze.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Opuszczone miasteczka

Trochę jej przykro było, że nie chciał zjeść. Myślała, że sam niewiele jadł w ciągu ostatnich dni. Rozsmarowała trochę mięsa na krakersie, nie zdążyła go jeszcze wsadzić do ust gdy zetknęła się z pytającym spojrzeniem. Rumieńce wyszły jej na poliki. Skoro już tam fatygowała swoje cztery litery to nie tylko po to by popatrzeć i ugasić ciekawość. Było jej strasznie wstyd, że tak poległa. Taka słaba była.
- Gdybym nie była ciamajdą to może udałoby mi się ciebie stamtąd wycią... - Urwała widząc jego ponowną przemianę w wilkołaka. Upuściła z wrażenia nóż i krakersa, rozpaćkając go na podłodze. Coś było ewidentnie nie tak. Podbiegła do niego chcąc go zatrzymać by nie szorował łbem po podłożu. Jeszcze sobie krzywdę zrobi. Chwyciła go za ramię, najwyżej pociągnie ją ze sobą.
- Boli cię coś?! - Zapytała głośniej choć trzęsącym głosem. Nie widziała na jego ciele obrażeń. Nie miała pojęcia przez co przechodził a brak komunikacji utrudniał cokolwiek. Nie mogła obojętnie patrzeć na jego cierpienie a może mogłaby zaradzić coś ku temu lub złagodzić objawy.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Opuszczone miasteczka

Zrozumiałem co chciała mi przekazać. Nie wiedziałem nadal po co by miała to robić? Z litości? Nie wiem. Nie rozmyślałem jakoś bardzo nad tą kwestią. Jak miałem jej to wytłumaczyć. Sam nie do końca rozumiałem tego co się ze mną dzieje. Czemu w jednej chwili zalewa mnie panika, a następnie gniew i chęć mordu. Te stany zmieniały się tak szybko i tak niemiarowo. Pociąłem ja kawałek kiedy ta mnie trzymała za ramie. W końcu jednak zatrzymałem się. Spojrzałem na nią i lekko zastrzygłem uchem. Jakies ptaki wzbiły sie do lotu. Automatycznie uniosłem łeb, a następnie skoczyłem chcąc jakiegoś chwycić, nie w łapy a w szczęki. Chwile tak rozglądałem sie ignorując obecność kobiety. Po kolejnych niedługim czasie pokręciłem lekko łbem jakbym chciał go otrzepać i spojrzałem na nią. Nie umiałem jej odpowiedzieć. Oparłem głowę o jej tors tak z przodu i przymknąłem powieki.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Opuszczone miasteczka

Straciła równowagę, uczepiona jedynie jego ramienia szurała butami po podłodze gdy parł naprzód. Zawisła kurczowo trzymając się futrzastej łapy. Spojrzała w tym samym momencie co on na wzbijające się ptactwo do lotu i zanim zdążyła jakkolwiek zaprotestować uniosła się do góry. Miała wrażenie, że zaraz osunie się i upadnie na posadzkę. Rozluźniła uchwyt dopiero gdy wylądowali na ziemi. Ewidentnie było widać, że nie panuje nad sobą. Traci kontrolę i może być nieobliczalny. Czy w takim wypadku nie powinna uważać? Jakoś nie potrafiła zostawić go teraz z tym problemem. Przydałby się Liadon i Ketsueki, Kimi nie bardzo wiedziała jak pomóc Sylvanowi. Przytuliła jego głowę do siebie gładząc go dłonią za uszami.
Kiedyś miała problemy z leczeniem, jedynie w formie zwierzęcej. Przełomem w tej sprawie był moment kiedy jedna z kelnerek w pracy rozcięła sobie mocno dłoń kawałkiem stłuczonego szkła. Chwyciła ją wtedy odruchowo za rękę a po ranie nie było śladu. Jedynie ślady krwi. Choć dużo łatwiej i sprawniej w kociej formie potrafiła działać.
Odetchnęła głęboko i postanowiła się skupić* na tym co mogło powodować ból w jego ciele lub chociaż na tyle by załagodzić objawy. Delikatna fala mrowienie zalała ciało Sylvana.


*leczenie 3 poziom

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Opuszczone miasteczka

Jakoś nie zwracałem uwagi na jej obecność, do tego, że jest przyczepiona do ramienia. Jej głaskanie było przyjemne i takie uspakajające. Łeb też jakby mniej mnie bolał. Miałem zamknięte powieki i ostatecznie połozyłem się. Leżałem. Było mi dobrze czułem się w tym momencie spokojnie, przyjemnie.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Opuszczone miasteczka

Wyglądało na to, że udało się poniekąd ulżyć w cierpieniu. Kimi otarła pot z czoła, wymagało to od niej dużych pokładów energii a samo leczenie trwało prawie kwadrans. Pogładziła Sylvana jeszcze po głowie gdy się położył. Na czworakach podeszła do plecaka i zapasów żywności, przysunęła to wszystko do siebie i usiadła z powrotem obok wilkołaka. Była na tyle wyczerpana, że nie miałaby w tej chwili sił by stanąć na nogi. Ubranie na sobie nadal miała mokre i strasznie się do niej lepiło, co było dodatkowo uciążliwe. Schrupała parę krakersów z konserwą, resztę chowając do plecaka. Ułamała pasek tabliczki czekolady i podała Sylvanowi. Może chociaż na odrobinę słodyczy się skusi?

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Opuszczone miasteczka

Kobieta w pewien sposób pomogła mi. Głowa nie bolała w głosy chwilowo się wyciszyły. Wątpiłem aby ten stan trwał wieczne ale dobre i to. Podniosłem powieki i spojrzałem się na nią. Na to co robi. Jak widać zajada się czekoladą. Lekko oblizałem sobie nos. Na czekoladę mogę sie skusić. W sumie w końcu dlaczego by nie?
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Opuszczone miasteczka

Inna sprawa wygląda z leczeniem ran widocznych a inaczej gdy trzeba szukać źródła, które powodowało pogarszający się stan pacjenta. Nie uważała by zrobiła coś wielkiego, raczej drobnostkę, która kupi dla niego chwilę spokoju. Zetknęła się tu z czymś co jej osoba nie mogła pojąć, z czymś potężniejszym gdzie jej magia uzdrawiania na niewiele się zda. Tak jakby jakaś trucizna zatruwała mu ciało i umysł. Przekraczało to obecnie jej umiejętności. Jedynie zregenerowała to co uszkodzone, po jakimś czasie jednak ponownie wyniszczy to organizm. Wsunęła mu w pysk czekoladę i sama zjadła z parę kostek. Pozostawiła mu resztę, jeśli będzie miał ochotę może zjeść i całość. Oparła się o jego ciało a głowa spoczęła na miękkim futerku. Musiała chwilę odpocząć. Odetchnęła głęboko dając tym samym upust swojej uldze.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Opuszczone miasteczka

Zjadłem podany kawałek ale tylko tyle. Nie miałem zamiaru za bardzo ja podjadać. W końcu sam umiem o siebie zadbać... no może jeszcze kawałek. Jęzorem sobie sięgnąłem i zjadłem jeszcze trochę. Zdawałem sobie sprawę, że wszystko wróci i dalej będzie to co było. Nie mogłem już na to nic poradzi, nie teraz, nie już. Spojrzałem na nią kiedy sie oparła o moje futro. lekko oblizałem noc i połozyłem pysk na ziemi a ja omiotłem ogonem przykrywając nim ją trochę.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Opuszczone miasteczka

Zamrugal nieco tym zaskoczony. Wydawało mu się, że Sylvan został. Tylko, że niby jak mół to wiedzieć?
Co się stało?Zapytał po czym opierając się o ziemię podniósł do pozycji siedzącej. Nie wyglądał źle ale co jakiś czas lekko głowa mu opadała. Jakby wciąż był przemęczony.
Tatuaż
Obrazek
I Refuse.
It will take more then headgames to stop me.
You may have invaded my mind and my body,
But there is one thing the Garou is always keep.
His Pride!
Liadon Ichimaru
Szaman
Avatar użytkownika
MrocznyUszatek / Aramil
Wilkołak
Zmiany Fizyczneobroża niewolnicza
Tatuaż na lewym ramieniu i klatce piersiowej
Jego lewe przedramię ma nieco ciemniejszy kolor skóry
Ślady po ranach na klatce piersiowej po ataku zjawy.
Zmiany PsychiczneParanoja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   79%
Poziom Mocy:
   125%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wielka Równina

{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)