zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Okolice Magicznej Kopuły

Ruiny Brugh

Dawna siedziba magów została otoczona tajemniczą kopułą, pulsującą potężną magią.

Re: Spalony las

Niedźwiedź poczuł jak go mocniej złapałaś ale nie bolało go to. Jednie lekko uniósł łeb aby spojrzeć na niebo.
-Na to wygląda- Odrzekł złotooki.
-Nie ma sprawy ale tak bojąc się nie wiem jak w mieście sobie poradzisz- Dodał lekko rozbawiony. Może i nie powinien ale nie czuł się zagrożony to też pozwalał sobie an takie zachowanie.
-Skąd pochodzicie- To pytanie skierował do obu pań.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Spalony las

Słowa wilczycy zdziwiły ją jeszcze bardziej niż fakt, że była zmiennokształtnym a nie dzikim stworzeniem. Zawsze jej się wydawało, że wilkołaki i wilki mają ze sobą wiele wspólnego.
Uwaga złotookiego była trafna i pewnie Kimi parsknęłaby śmiechem gdyby nie fakt, że sama się często nad tym trapiła jak sobie poradzi w tłumie.
- Nie mam domu. -Nie wyjaśniało to skąd pochodziła ale mogło dawać do zrozumienia, że to już nie jest istotne. - Przez jakiś czas przebywałam w wiosce podobnym tobie. Pełniłam funkcje medyka. - Nie zdążyła się tak naprawdę zaaklimatyzować a już musiała opuścić wioskę.
Kimi rozluźniła ucisk dłoni, wtulając się bardziej w szorstkie futro misia. Przymknęła oczy czując przyjemne ciepło.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Spalony las

-W mieście jest więcej oczu które widząc sztylet chociaż jękną-
Powiedziała spokojnie wadera i dodała
-Większość życia spędziłam w lesie. Wilki mnie wychowały więc ciężko mi zaufać komuś kogo nie znam, a wydaje się dużo silniejszy-
Teraz głos już tak jej nie drżał ale dalej dało się wyczuć strach.
-Co do miasta mam proste zadanie więc pewnie długo tam nie zabawię-
Obrazek
Selene Moon
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   97%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Spalony las

-Czemu w takim razie odeszłaś?- Zapytał się irbisa. Wiedział co powinienem ale osobiście jakoś szczególnie życiem co poszczególnych osób nie mieszał się ale słyszał, że wódz kogoś takiego miał.
Po słowach wilczycy an pysku wilkołaka zagościł lekki uśmiech.
-I dwa razy tyle co taki sztylet wbić mogą- Sprostowałem, bo ludzie... są różni i nie każdy jest na tyle życzliwy, że los kogoś rannego by go obchodził.
-Czasem ci niepozorni są bardziej niebezpieczni zabójczy- To jednak nie jest zasada a na słowach o misji skinąłem jej pyskiem. Byliśmy już an pustkowiach ale jeszcze w obrębie "starego domu".
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Spalony las

Przysłuchiwała się toczącej rozmowie między dwoma obcymi. Otworzyła ponownie oczy choć z niemałym trudem. Nie wydobrzała jeszcze po tym jak zaatakował ją wampir. Rana dalej bolała a blada cera ewidentnie ukazywała, że nie jest z nią najlepiej.
- Odeszłam wraz z wodzem, służąc pomocą w razie niebezpieczeństwa napotkanego podczas wyprawy. Później się rozeszliśmy. - Kolejna wymijająca odpowiedź. - Resztę już znasz, zaatakował mnie wampir pozostawiając w tym spalonym lesie.
Przypatrywała się wilkołakowi, który to przybliżał jej się i oddalał poprzez kołysanie na grzbiecie niedźwiedzia.
- A ty złotooki, czemu pomagasz innym? -Zapytała odbijając piłeczkę.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Spalony las

-Temu nie mam zamiaru podchodzić do niepozornych. Jak mawiała moja opiekunka "Siłą słabego jest zaskoczenie"-
Wadera lekko się uśmiechnęła
-I najbardziej obawiam się że to samica która jest wśród was może mi zagrozić. Nie wiem czy czegoś nie kryje-
Otwarcie powiedziała wilczyca
-Jestem Selcia-
Poznanie imienia to pewna podstawa, ale nie mówi się pełnego lub normalnie, zdrobnienie czy przydomek ponoć mają jakieś anty demoniczne działanie i ten nie może się nim posłużyć. Selene nie wiedziała czy to prawda lecz wolała tak zrobić.
Obrazek
Selene Moon
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   97%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Spalony las

-Rozumiem- Krótko skwitował tylko twoje słowa. Nie chciał się zagłębiać bardziej w szczegóły.
-A dlaczego nie?- Prosta odpowiedź. Złotooki nie widział potrzeby na rozwijanie tego. W końcu uważał, że pomagać trzeba, nie można iść potokiem tej znieczulicy jaka zawładnęła wieloma umysłami.
-Chodzi ci o nią?- Wskazał pyskiem na Kimi- Wątpię aby mogła cokolwiek zrobić- Nie krył tym samym rozbawienia taką możliwością.
-Reijo- Krótko się przedstawił- Rejio jednooki


Piszcie Tutaj
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Ruiny Brugh

Przeszedłem przez most jako ostatni, tak powinno być. Zamknąłem go, zwróciłem się do Zacharego - Masz może jakieś umiejętności maskujące? - zapytałem. Na reszcie mogłem odwinąć dłonie ze skórzanych pasów, zrobiłem to a potem poprawiłem Iseret i Wiktora na wierzchowcach. Powoli ruszyłem dalej kierując się w innym kierunku niż zamierzałem całkowicie.
Fenrir Labdakid
Wojownik
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Ruiny Brugh

-Niestety nie, a możesz mi w końcu powiedzieć co tutaj jest grane- Zwrócił się do mężczyzny. Oczekiwał odpowiedzi a nie kolejnych zapytań czy poleceń. Zachary był bardziej łowcą coś może tropicielem. Nie był kimś kto musiałby się ukrywać jakoś specjalnie.
Zachary Charkov
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   50%
Poziom Mocy:
   50%

Re: Ruiny Brugh

Pokręciłem głową słysząc, że nic takiego nie potrafi. To będzie trzeba jakoś inaczej sobie z tym poradzić - Chyba nie muszę Ci mówić, że nie jest z nimi dobrze. Oni jak niewielu innych nie wybudzili się po tym ataku, medycy Lorda najwidoczniej też nie wiedzieli jak sobie z tym poradzić. Więc trzeba ich zabrać do lepszych znachorów - mówiłem idąc przed siebie. Rozglądałem się za jakimś czymś co mogłoby chociaż trochę nam pomóc. Najlepiej za czymś takim co by zamaskowało nasze ślady, westchnąłem - Nie jestem już marionetką Lorda - rzekłem nie zatrzymując się. Czułem się osłabiony przez te skoki.
Fenrir Labdakid
Wojownik
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Okolice Magicznej Kopuły

cron








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)