zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Pustkowia  »  Ruiny Brugh

Spalony las

Ruiny miasteczka wilkołaków, które zostało zniszczone przez czarodziejów po wypędzeniu mieszkańców.

Re: Spalony las

Słowa wilczycy zdziwiły ją jeszcze bardziej niż fakt, że była zmiennokształtnym a nie dzikim stworzeniem. Zawsze jej się wydawało, że wilkołaki i wilki mają ze sobą wiele wspólnego.
Uwaga złotookiego była trafna i pewnie Kimi parsknęłaby śmiechem gdyby nie fakt, że sama się często nad tym trapiła jak sobie poradzi w tłumie.
- Nie mam domu. -Nie wyjaśniało to skąd pochodziła ale mogło dawać do zrozumienia, że to już nie jest istotne. - Przez jakiś czas przebywałam w wiosce podobnym tobie. Pełniłam funkcje medyka. - Nie zdążyła się tak naprawdę zaaklimatyzować a już musiała opuścić wioskę.
Kimi rozluźniła ucisk dłoni, wtulając się bardziej w szorstkie futro misia. Przymknęła oczy czując przyjemne ciepło.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę...

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   75%
Poziom Mocy:
   35%

Re: Spalony las

-W mieście jest więcej oczu które widząc sztylet chociaż jękną-
Powiedziała spokojnie wadera i dodała
-Większość życia spędziłam w lesie. Wilki mnie wychowały więc ciężko mi zaufać komuś kogo nie znam, a wydaje się dużo silniejszy-
Teraz głos już tak jej nie drżał ale dalej dało się wyczuć strach.
-Co do miasta mam proste zadanie więc pewnie długo tam nie zabawię-
Obrazek
Selene Moon
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   97%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Spalony las

-Czemu w takim razie odeszłaś?- Zapytał się irbisa. Wiedział co powinienem ale osobiście jakoś szczególnie życiem co poszczególnych osób nie mieszał się ale słyszał, że wódz kogoś takiego miał.
Po słowach wilczycy an pysku wilkołaka zagościł lekki uśmiech.
-I dwa razy tyle co taki sztylet wbić mogą- Sprostowałem, bo ludzie... są różni i nie każdy jest na tyle życzliwy, że los kogoś rannego by go obchodził.
-Czasem ci niepozorni są bardziej niebezpieczni zabójczy- To jednak nie jest zasada a na słowach o misji skinąłem jej pyskiem. Byliśmy już an pustkowiach ale jeszcze w obrębie "starego domu".
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Spalony las

Przysłuchiwała się toczącej rozmowie między dwoma obcymi. Otworzyła ponownie oczy choć z niemałym trudem. Nie wydobrzała jeszcze po tym jak zaatakował ją wampir. Rana dalej bolała a blada cera ewidentnie ukazywała, że nie jest z nią najlepiej.
- Odeszłam wraz z wodzem, służąc pomocą w razie niebezpieczeństwa napotkanego podczas wyprawy. Później się rozeszliśmy. - Kolejna wymijająca odpowiedź. - Resztę już znasz, zaatakował mnie wampir pozostawiając w tym spalonym lesie.
Przypatrywała się wilkołakowi, który to przybliżał jej się i oddalał poprzez kołysanie na grzbiecie niedźwiedzia.
- A ty złotooki, czemu pomagasz innym? -Zapytała odbijając piłeczkę.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę...

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   75%
Poziom Mocy:
   35%

Re: Spalony las

-Temu nie mam zamiaru podchodzić do niepozornych. Jak mawiała moja opiekunka "Siłą słabego jest zaskoczenie"-
Wadera lekko się uśmiechnęła
-I najbardziej obawiam się że to samica która jest wśród was może mi zagrozić. Nie wiem czy czegoś nie kryje-
Otwarcie powiedziała wilczyca
-Jestem Selcia-
Poznanie imienia to pewna podstawa, ale nie mówi się pełnego lub normalnie, zdrobnienie czy przydomek ponoć mają jakieś anty demoniczne działanie i ten nie może się nim posłużyć. Selene nie wiedziała czy to prawda lecz wolała tak zrobić.
Obrazek
Selene Moon
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   97%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Spalony las

-Rozumiem- Krótko skwitował tylko twoje słowa. Nie chciał się zagłębiać bardziej w szczegóły.
-A dlaczego nie?- Prosta odpowiedź. Złotooki nie widział potrzeby na rozwijanie tego. W końcu uważał, że pomagać trzeba, nie można iść potokiem tej znieczulicy jaka zawładnęła wieloma umysłami.
-Chodzi ci o nią?- Wskazał pyskiem na Kimi- Wątpię aby mogła cokolwiek zrobić- Nie krył tym samym rozbawienia taką możliwością.
-Reijo- Krótko się przedstawił- Rejio jednooki


Piszcie Tutaj
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Poprzednia strona

Powrót do Ruiny Brugh

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }
  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Stwórz Postać

Zaloguj

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)