zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Cross City  »  Tawerna pod Byczym Rogiem

Sala jadalna

Jedna z wielu tawern oferująca noclegi i posiłki za w miarę rozsądna cenę.

Re: Sala jadalna

Witam.-Powiedziała uśmiechając się do pani za ladą.
-Chciałam się zapytać, czy może nie szukacie tu kogoś do pracy?-Zapytała przyjaźnie. Miała nadzieję, że tu znajdzie prace i nie będzie musiała szukać jej, po całym mieście. Stała trzymając ręce przed sobą. Rafiri, jej motyl, usiadł jej na włosach. Gdy znajdzie prace, może znajdzie gdzieś tu miejsce, gdzie może kupić konia.
Sharianath
Kelnerka
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   97%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Sala jadalna

Starsza pani, która stała za ladą spojrzała przenikliwie na dziewczynę. Miała na imię Róża, wielu klientów zwracało się do niej właśnie pani Różo.
- A co potrafisz dziecko? - Spytała wskazując jej miejsce, aby usiadła. Nalała jej również wody z cytryną.
- Napij się, wyglądasz jakbyś wiele przeszła nim tu dotarłaś. - Kobieta wydawała się sympatyczna, ale było coś w jej spojrzeniu, co budziło szacunek, a może i lekki strach.
W tawernie nie było zbyt wielu klientów, a ci przy barze rozmawiali o dziwnym zjawisku, które miało ostatnio miejsce, a konkretniej o mgle i duchach z niej.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Sala jadalna

-Potrafię dużo, zależy co bym mogła tu robić.-Powiedziała miło.
-Dziękuje, tak, trochę z daleka przyszłam.-Powiedziała biorąc łyk wody.
-Pewien pan, powiedział mi, że mogłabym tu być kelnerką.-Miała tylko nadzieję, że dobrze trafiła i nie jest w innym miejscu. Pani wydawała się miła. Może za prace tu dostanie chodź trochę pieniędzy. Nie znała wyceny rzeczy w tym mieście, więc nie wiedziała ile to dużo, a ile mało, ale mężczyzna napotkany w lesie, mówił, że 10 to nie dużo, ale zawsze coś. Po tym może spekulować, mniej, więcej. Prawdą było, że może robić wszystko. Była bardzo po radna. Mogła pracować przy zwierzętach, co by sprawiało jej największą frajdę, mogła być kelnerką, cokolwiek to znaczy. Mogła by pracować wszędzie, chodź wielu zawodów nie znała.
Sharianath
Kelnerka
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   97%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Sala jadalna

- Hm... - Kobieta dalej mierzyła dziewczynę wzrokiem. W tym czasie też przygotowywała zamówienia złożone przez inną kelnerkę. Była obrotną i zaradną kobietą. Znającą swój fach, w którym widocznie już sporo przepracowała.
- A pracowałaś już kiedyś jako kelnerka? - Spytała.
- Faktycznie przydałby się nam ktoś do pomocy i do sprzątania. Na górze mamy pokoje i trzeba je po gościach oporządzać. Ręce do pracy zawsze się przydadzą. W zamian będziesz miała gdzie spać, co jeść i 10 myntów tygodniowo. A co klienci dadzą od siebie dodatkowo będzie tylko dla ciebie. Tylko pamiętaj to nie żaden burdel. Trzeba być miłym dla klientów, ale jak któryś będzie chamski to mi powiedz. - Zasady były jasne, choć ton głosu kobiety był dość surowy. Widocznie nie lubiła lenistwa i zbytniego spoufalania się z klientami, przynajmniej czasie pracy.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Sala jadalna

Nie pracowałam jako kelnerka, ale kiedyś trzeba spróbować. Myślę, że dam sobie radę.-Była lekko zestresowana. Na wszystkie wytyczone zasady kiwnęła głową. 10 myntów tygodniowo, jedzenie i spanie. Trzy w jednym. To chyba dobrze. Ale nadal nie wiedziała czy 10 to dużo czy mało. To się później sprawdzi. Fajnie, że nie będzie musiała płacić za jedzenie i miejsce, a mynty będzie mogła oszczędzać na to co chce. Ten układ wydawał się dobry. Bała się, że jej nie przyjmie, gdyż nawet nie wie co robi kelnerka, ale wolała tego nie mówić na głos. Bycie miłą potrafi być, ale nie wybuchnięcie jak ktoś jest niemiły. Jakoś wytrzyma i będzie wszystko mówiła szefowej. O ile będzie miała te prace. Co dadzą dodatkowo będzie tylko dla mnie? Chodzi o mynty? Dodatkowe, ale za co? To się jeszcze okaże. Sprzątanie też nie będzie trudne. W końcu to tylko przekładanie rzeczy na ich wcześniejsze miejsca, zmywanie podłóg, zmiatanie i ścielenie łóżek. To nie może być trudne. Potem będzie musiała iść do sklepów, by ocenić ile to te 10 myntów. Pierwszy raz w życiu widzi taki świat. Tak to widziała tylko drzewa, rzeki i zwierzęta. Tu była inna kraina. Posłucha się rad i będzie się pilnować. To zdradzieckie miasto.
Sharianath
Kelnerka
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   97%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Sala jadalna

- Dobrze, to spróbujmy. - Rzekła kobieta.
Spod lady wyciągnęła fartuszek i podała go Shar.
- Załóż i idź powycierać puste stoły, a do kuchni poznoś brudne naczynia. - Poleciła pani Róża wskazując na ścierkę i pusta tacę.
Zajęła się w tym czasie klientami przy barze. Jednak zmiennokształtna mogła być pewna, że będzie obserwowana i wręcz czuć jej spojrzenie na sobie.
Ta inna kelnerka wydawała się sympatyczna, uśmiechnęła się do Shar przechodząc obok, niosła właśnie zamówienie do jednego ze stolików.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Sala jadalna

Shar z ciarkami na plecach od tego spojrzenia wzięła rzeczy i poszła do wolnych stolików. Założyła fartuch gdy zobaczyła przechodzącą kelnerkę. Odwzajemniła uśmiech i zabrała się do pracy. Myła stoły okrągłymi ruchami od okruchów, a czasem rozlanych, lepkich napoi. Zgarnęła parę kieliszków i szklanek oraz dwa talerze. Większość stołów było czystych, ale znalazło się parę które trzeba było wytrzeć. Wszystko migiem zabrała do kuchni.
-Mam je umyć?-Zapytała sama siebie. Pani nie powiedziała, że ma je umyć, ale czy tak przypadkiem nie myślała? Na wszelki wypadek umyję je, bo to nie zaszkodzi.Wzięła płyn do mycia który stał obok zlewu gdzie umyła naczynia na połysk i ładnie jeden na drugim poustawiała na blacie w kuchni. Wszystko zajęło jej około 15-20 minut. Wciąż miała jej spojrzenie na plecach.
-Skończone.-Powiedziała dumnie.
Sharianath
Kelnerka
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   97%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Sala jadalna

- Dobrze to zajmij się przyjmowaniem zamówień. - Poleciła pani Róża. - Ale dalej pilnuj, aby stoły były czyste.
- Jakbyś miała problemy poproś o pomoc Agathe. - Wskazała na tą inna kelnerkę.
- Później omówimy szczegóły pracy, a teraz już, już do roboty. - Popędziła Shar i zajęła się swoimi sprawami za ladą.
- Cześć, jestem Agatha, ale to już wiesz. - Przed dziewczyną wyrosła brunetka i wyciągnęła dłoń na przywitanie.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Sala jadalna

Uścisnęła rękę Agathy.
-Cześć, jestem Shar.-Uśmiechnęła się.
-Możesz mi wytłumaczyć jak mam przyjmować zamówienia?-Zapytała. Wiedziała o co pytać, ale mogły być jakieś ważne sprawy których nie wolno robić, lub jest wskazane o nich mówić do klienta. Na pewno są jakieś podstawy. Obserwowała uważnie gości. Była tu białowłosa kobieta i rudy chłopak, którego widziała wcześniej. Spojrzała na nich lekko przerażona tym. Bała się gadać to obcych, ale musi się przyzwyczaić. W końcu chce te pracę. Stały były czyste, więc o to póki co nie trzeba się martwić.
Sharianath
Kelnerka
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   97%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Sala jadalna

- Chodź ze mną, pomożesz mi przy tamtym stoliku. - Wskazała dość mocno oblegany stół. Głównie przez facetów w strojach straży miejskiej, ale były też dwie kobiety.
- Patrz na mnie i się ucz, a póki co zapisuj, umiesz pisać prawda? - Dziewczyna spojrzała uważnie na Shar. Widocznie rożni się tu trafiali.
- A w razie czego staraj się zapamiętać i tyle. - Machnęła ręką i ruszyła w stronę stolika. Zaczekała, aż dziewczyna przy niej stanie i zaczęła.
- Witam, co podać? - Spytała z uśmiechem spoglądając na klientów. Był w jej zachowaniu pewien luz, nie robiła niepotrzebnego dystansu pomiędzy sobą i klientami, ale może to zależało od tego kogo obsługuje.
Dziewczyna słuchała jak po kolei zamawiają jedzenie, coś do picia. Pytają się co z czym jest, a co poleca pani Róża. Dziewczyna wyglądała na bardzo dobrze zorientowaną w menu. Kątem oka spoglądała czasami na Shar czy słucha uważnie. Ona sama nie notowała nic.
Kiedy zamówienia się skończyły złapała dziewczynę pod ramię i ruszyła w stronę lady.
- I jak? Pewnie jesteś nieźle skołowana? To był taki skok na głęboką wodę. - Roześmiała się.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Tawerna pod Byczym Rogiem

cron








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)