zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Pustkowia  »  Zatoka Żywiołów

Osada magów żywiołów

Pierwsze miejsce na starym lądzie skolonizowane przez magów żywiołów.
Utworzyli niewielką osadę, która stała się ich bazą wypadową.

Re: Osada magów żywiołów

Wpatrywał się w kubek, po czym rzucił krótkie spojrzenie w stronę kobiety, która opuściła na chwile pomieszczenie. Szata? Ma chodzić w szacie? No cóż. Zawsze to lepiej niż nago. Zaczynało mu brakować spalonych ubrań.
- Nie szkodzi.- Odparł. Dobrze, że chociaż miał jeden koc. Uważnie przyglądał się poczynaniom magini, która włożyła rękę do ognia. Wiadomo to normalne wśród magów ognia... jednak on nie zamierzał próbować tej sztuczki.
Kiedy kobieta opuściła pomieszczenie Dragomir ubrał się w szatę. Pasowała, no może nie była idealna. Trochę przykrótkie rękawy i delikatnie dół. No, ale kto by na to zwracał uwagę. Rozłożył koc niedaleko piecyka, ale nie za blisko. Jeszcze coś odbije temu piecykowi i znów zafajczy się płomieniami, a przecież nie chciał spalić chatki tej życzliwej kobiecie. Położył się i obserwował żar. Dziwnie się czuł. To chyba nazywa się strach. Bał się zamknąć oczy. Jednak był zmęczony i w końcu zasnął.
"Cały bałagan w sobie mam!
Nie jestem z wami!!! Jestem sam!
Cały bałagan w sobie mam!
W sobie mam!"


Ben Dragomir
Valentine Dragomir
Uczeń Ognia
Avatar użytkownika
Cukiereczek
Mag Żywiołu
Zmiany FizyczneWypalone symbole ognia na zewnętrznych częściach obu dłoni.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Osada magów żywiołów

Obudziłeś się w środku nocy, twój wzrok padł na dogasające węgle w piecyku, ale te nagle zaczynały się rozjarzać. Twoje dłonie zapłonęły ogniem, a ciebie wołał damski głos, brzmiał znajomo. Ona chyba coś krzyczała, ale ilekroć chciałeś się skupić na krzyku, ogień rósł w siłę i dekoncentrował cię. Nagle usłyszałeś syk, wprost z piecyka. Zaczął się z niego wyłaniać ognisty wąż.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Osada magów żywiołów

Nie pamiętał, kiedy zasnął. Otworzył oczy i spojrzał na piecyk. Węgle zaczynały dogasać i niespodziewanie rozjarzyły się. Pomyślał, że to sen. Chociaż po ostatniej akcji niczego nie mógł być pewien. To co wcześniej mu się zdarzyło było czymś w rodzaju przestrogi. Wszystko działo się tak szybko... Dłonie zaczęły płonąć. No, nie znów? Wyciągnął je przed siebie. Obawiał się, że jak czegoś dotknie to spłonie. Nie kontrolował tego. Nie wiedział jak... Przez moment przeszło mu przez myśl, aby odetchnąć... Tak, jak na Wyspie Żywiołów. Kilka głębokich oddechów i powinno pomóc. Czy tym razem tak będzie? Nie miał pojęcia... Za szybko... Wszystko działo się za szybko. Ktoś krzyczał. Valentine chciał się dowiedzieć co, ale to nie miało sensu. Żywioł, jakby go odciągał od tego co ten ktoś krzyczał. Głos był znajomy, a im bardziej Dragomir się koncentrował na krzyku, tym bardziej płomienie stawały się silniejsze.
Jego uwaga, jednak została przeniesiona na syk, który dobiegł z piecyka. Spojrzał w tamtą stronę. Ognisty wąż? Czy to jakiś żart? Właśnie wąż... był wężoustym i pewnie zacząłby nieświadomie przemawiać w języku tych gadów, gdyby nie to, że to nie był zwyczajny wąż. Trzeba było zacząć przemawiać w języku Ognia... Tylko, jaki on był? Jak należało rozmawiać z czymś co chce cię zabić?
"Cały bałagan w sobie mam!
Nie jestem z wami!!! Jestem sam!
Cały bałagan w sobie mam!
W sobie mam!"


Ben Dragomir
Valentine Dragomir
Uczeń Ognia
Avatar użytkownika
Cukiereczek
Mag Żywiołu
Zmiany FizyczneWypalone symbole ognia na zewnętrznych częściach obu dłoni.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Osada magów żywiołów

Wąż zasyczał, ale zabrzmiało to jak kobiecy głos, inny od tego, który krzyczał. Stworzenie było coraz bliżej. Mówiło w znajomym ci języku, ale nic nie rozumiałeś. Było już prawie przy tobie. Twoje ciało ogarnął żar i nie mogłeś się poruszyć.
Wąż nagle zaczął się zmieniać, stał się kobietą, panią tego domu. Była naga i uśmiechała się do ciebie, mogłeś po raz pierwszy zobaczyć jej uśmiech. Była już bardzo blisko ciebie, gdy nagle odgłos brzdęknięcia obudził cię.
Za oknem świtało, a kobieta urzędowała przy piecyku, rozpalała go na nowo. W pomieszczeniu było dość chłodno. Spojrzała na ciebie.
- Przepraszam, obudziłam cię?
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Osada magów żywiołów

Wąż pełzał w jego stronę. Przerażony Valentine zaczął się cofać do tyłu, chcąc znaleźć się jak najdalej od tej bestii. Żar pokrył jego ciało i nie mógł się poruszać. Był, jak sparaliżowany. Niespodziewanie potwór zamienił się w... kobietę. Znał ją. To była magini, właścicielka tego domu. Cała naga... Było na co po patrzeć. Jeszcze ten uśmiech. Czy oby na pewno była to ta zamyślona kobieta? Zbliżała się do niego i nagle został wyrwany z tego koszmaru, albo... Nie, może na początku był to koszmar. Dziwny sen... Zerknął w stronę magini wyobrażając sobie ją nago. Uśmiechnął się.
- Nie.- Odparł i położył się znowu obserwując ją.
"Cały bałagan w sobie mam!
Nie jestem z wami!!! Jestem sam!
Cały bałagan w sobie mam!
W sobie mam!"


Ben Dragomir
Valentine Dragomir
Uczeń Ognia
Avatar użytkownika
Cukiereczek
Mag Żywiołu
Zmiany FizyczneWypalone symbole ognia na zewnętrznych częściach obu dłoni.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Osada magów żywiołów

- Nie musisz wstawać, jest jeszcze wcześnie. - Rozpaliła w piecyku i wstawiła wodę. Następnie zajęła się szykowaniem śniadania, nic wykwintnego. Niedługo po pomieszczeniu rozszedł się zapach kaszki-manny.
- Zabrałabym cię do swojego mistrza, ale wyruszył przed zimą i myślę, że nie zdążył wrócić przed głębszym śniegiem. - Jej spojrzenie powędrowała ku padającemu płatkom śniegu za oknem.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Osada magów żywiołów

Odetchnął i położył się na plecach, po czym rozmyślał o tym wszystkim... Niespodziewanie pomyślał o swoim synu Benie. Nie miał pojęcia dlaczego akurat w jego głowie pojawiła się jego twarz. Zastanawiał się co on robi na wyspie? Jak tam jego matka? Właśnie ta adeptka magii o czarnych, jak węgiel włosach i zielonych oczach. Ach, to była kobieta... w łóżku. Co innego charakterek. Uśmiechnął się sam do siebie i niespodziewanie do jego nozdrzy dotarł zapach jedzenia. Zrobił się nieco głody, aczkolwiek nadal leżał w swojej delikatnie przykrótkiej szacie.
- Gdzie wyruszył twój mistrz?- za nim zadał to pytanie wstał i usiadł przy stole.
"Cały bałagan w sobie mam!
Nie jestem z wami!!! Jestem sam!
Cały bałagan w sobie mam!
W sobie mam!"


Ben Dragomir
Valentine Dragomir
Uczeń Ognia
Avatar użytkownika
Cukiereczek
Mag Żywiołu
Zmiany FizyczneWypalone symbole ognia na zewnętrznych częściach obu dłoni.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Osada magów żywiołów

- Za góry, do miasta na wschodzie. Ponoć można tam zdobyć zapasy i informacje, byleś tam kiedyś? - Kobieta zasiadła do śniadania i z wolna zaczęła jeść. Spoglądała raczej za okno niż na ciebie. Dopiero po dłuższej chwili utkwiła w tobie wzrok.
- Czemu tu jesteś, nie lepiej by było dla ucznia przebywać na wyspie?
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Osada magów żywiołów

Nie miał pojęcia czy był tam za górami. To tam jest jakieś miasto? Zresztą zapewne to niebezpieczna droga. Ostatnio trzeba bardzo uważać, a właściwie po tym całym katakliźmie, cały czas trzeba było mieć się na baczności. Westchnął. Nie odpowiedział na pytanie kobiety. Miał wrażenie, że ciągle żyje przeszłością. Tym co było... powinien zmądrzeć. Zaopiekować się synem i w ogóle... Zebrało mu się na myślenie. Gdzieś tam w głębi duszy miał jakieś uczucia i zaczął nawet współczuć swojemu synkowi. Zapragnął wrócić na wyspę. Pierwszy raz w życiu pomyślał, że wyspa jest jego domem.
- Na pewno lepiej.- Stwierdził. Chciałbym tam wrócić. Zaczęło mu się zbierać na sentymenty.
"Cały bałagan w sobie mam!
Nie jestem z wami!!! Jestem sam!
Cały bałagan w sobie mam!
W sobie mam!"


Ben Dragomir
Valentine Dragomir
Uczeń Ognia
Avatar użytkownika
Cukiereczek
Mag Żywiołu
Zmiany FizyczneWypalone symbole ognia na zewnętrznych częściach obu dłoni.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Osada magów żywiołów

Po jakimś czasie wypoczęty gotowy do działania - spakował do plecaka prowiant i potrzebne do dalekiej podróży rzeczy i wyszedł. Tak po prostu. Nie było sensu tu siedzieć. Czmychnął, gdy pani domu spała.

zt
"Cały bałagan w sobie mam!
Nie jestem z wami!!! Jestem sam!
Cały bałagan w sobie mam!
W sobie mam!"


Ben Dragomir
Valentine Dragomir
Uczeń Ognia
Avatar użytkownika
Cukiereczek
Mag Żywiołu
Zmiany FizyczneWypalone symbole ognia na zewnętrznych częściach obu dłoni.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Poprzednia strona

Powrót do Zatoka Żywiołów

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }
  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Stwórz Postać

Zaloguj

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)