zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Zatoka Żywiołów

Opuszczona osada żywiołów

Miejsce silnie związane z żywiołami. Kiedyś była tu osada tętniąca życiem, teraz stoi porzucona z niewiadomego powodu.

Opuszczona osada żywiołów

Stare poniszczone chaty, kiedyś na pewno komuś służyły, ale teraz powoli zżera je ząb czasu.
Wciąż jednak wyczuwalna jest tu silna moc.
Tkacz Losu
Administrator
Avatar użytkownika
MG
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Chaty

Zatrzymanie się w takim miejscu to jakiś obłęd. Dragomir miał do siebie pretensje, że nie został na wyspie. Powolnym krokiem zmierzał ku swojemu, miał nadzieje tymczasowemu lokum. Wszedł do chaty, starając się niczego nie ruszać - nie chciał, żeby coś zawaliło mu się na łeb. Usiadł na starym krześle, przy stole i zobaczył, że jego piersiówki nie ma.
- No, cholera jasna.- Przeklął pod nosem, wstał i rozejrzał się. Sprawdził także pod materacem. Trzeba będzie zająć się remontem tej chaty, jeśli chce przeżyć kolejne dni. Skierował się ku wyjściu. Musi znaleźć jakiś młotek, kilka gwoździ i piłę, no a także swoją piersiówkę. Postanowił, więc pójść do Cross City. W końcu trzeba zwiedzić to miasto. Łasica coś wspominał o tym Cross, aczkolwiek Vaal nie mógł sobie przypomnieć co.
"Cały bałagan w sobie mam!
Nie jestem z wami!!! Jestem sam!
Cały bałagan w sobie mam!
W sobie mam!"


Ben Dragomir
Valentine Dragomir
Uczeń Ognia
Avatar użytkownika
Cukiereczek
Mag Żywiołu
Zmiany FizyczneWypalone symbole ognia na zewnętrznych częściach obu dłoni.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Chaty

Dotarł ponownie do chat, zdyszany i zmęczony. Poszedł do swojej siedziby.
- Muszę się przespać i zmienić tą koszulkę.- Odparł sam do siebie. Położył się na posłanie i zamknął oczy. Przez najbliższe dni stąd nie wychodzę, chyba że będę musiał. Te domy nie były zbyt solidne...
"Cały bałagan w sobie mam!
Nie jestem z wami!!! Jestem sam!
Cały bałagan w sobie mam!
W sobie mam!"


Ben Dragomir
Valentine Dragomir
Uczeń Ognia
Avatar użytkownika
Cukiereczek
Mag Żywiołu
Zmiany FizyczneWypalone symbole ognia na zewnętrznych częściach obu dłoni.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Osada magów żywiołów

Były solidne bardziej lub mniej, zależy kto jaki budował. W ostatnim czasie było spokojnie ale tej nocy postanowił cie odwiedzić dawny znajomy. Wybudzić cię mogło mocne uderzenie oraz to, że dom się zatrząsł. Nie byłeś jednak pewny czy to zwykłe trzęsienie czy jakiś młokos się wygłupia testując swoje moce ziemi.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Osada magów żywiołów

Spał mocno, bardzo mocno. Może to przez zmęczenie, zmianę otoczenia, czy jakikolwiek inny czynnik... Po prostu sen był bardzo dobry, nawet nic mu się nie śniło. Jednak coś było nie tak. Otworzył oczy i wstał gwałtownie, jakby przed chwilą śnił mu się jakiś koszmar.
- Co się tu dzieje u diabła...- mruknął i podrapał się po głowie. Spojrzał po chacie, która stała jakoś tak niespokojnie. Czyżby trzęsienie ziemi? Albo jakiś debil, który nie zadarł z tym człowiekiem co trzeba... Dragomir postanowił to sprawdzić. Wstał zmierzając ku wyjściu. Czasami mieszkanie wśród magów strasznie go irytowało. Nigdy nie wiadomo, kiedy ktoś cię podpali, utopi, a może przygniecie głazem... Właściwie mężczyzna sam nie był lepszy i zdawał sobie z tego sprawę, że dzieci lepiej sobie dają radę z kontrolowaniem żywiołów niż on. On nadal był uczniem. Może zamiast użalać się nad sobą, powinien wziąć się za solidny trening?
"Cały bałagan w sobie mam!
Nie jestem z wami!!! Jestem sam!
Cały bałagan w sobie mam!
W sobie mam!"


Ben Dragomir
Valentine Dragomir
Uczeń Ognia
Avatar użytkownika
Cukiereczek
Mag Żywiołu
Zmiany FizyczneWypalone symbole ognia na zewnętrznych częściach obu dłoni.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Osada magów żywiołów

Kiedy wyszedłeś mogłeś zauważyć, że na twoim dachu siedział sporawy smok. Zauważył cię i ryknął, po czym plunął ogniem w twoją stronę. Najwyraźniej nie chciał się za kumplować.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Osada magów żywiołów

Valentine zastanawiał się przez chwile czy to nie sen. Zmrużył oczy, jakby chciał dostrzec co tam naprawdę siedzi na jego chatce. Ostatnio smoki go prześladowały i to te co zazwyczaj zionęły ogniem. Przez chwile pomyślał sobie o tym incydencie na plaży, gdzie uciekał przed wielkim smokiem, który najwidoczniej chciał go spalić żywcem. Było w tym nieco ironii, aż nad to! Ten smok był, jednak nieco mniejszy ale na pewno nie mniej niebezpieczny.
- Jaja jakieś czy co...- Ledwo zdążył wypowiedzieć to zdanie, a jeszcze przecież zamierzał przekląć. Niespodziewanie gadzina zionęła w jego stronę ognistym pociskiem. Czy ja w ogóle dożyje awansu na adepta ognia? Przeszło mu przez myśl, że gdyby nie to, że dzieje się to naprawdę miałby z tego niezłą zabawę. Taka komedia... A on lubił głupie komedie. Szybko schował się do chaty, tak odruchowo. Właściwie zdał sobie nagle sprawę, że to nie najlepszy pomysł. Ten budynek w którym sobie mieszkał nie należał do najstabilniejszych i mógł przecież bardzo szybko spłonąć. Aż dziwne, że jeszcze stał...
"Cały bałagan w sobie mam!
Nie jestem z wami!!! Jestem sam!
Cały bałagan w sobie mam!
W sobie mam!"


Ben Dragomir
Valentine Dragomir
Uczeń Ognia
Avatar użytkownika
Cukiereczek
Mag Żywiołu
Zmiany FizyczneWypalone symbole ognia na zewnętrznych częściach obu dłoni.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Osada magów żywiołów

Nie było to zbyt rozsądne posunięcie. Chata zapaliła się a smok kilkakrotnie uderzył skrzydłami w budynek, który w końcu się poddał i podgryziony płomieniami zaczął się zajmować ogniem i sypać. Jakby mało twojego pecha to przygniotła cie belka i oberwałeś poważnie w głowę, nie straciłeś jeszcze jednak świadomości.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Osada magów żywiołów

Dokładnie kiepskie posunięcie. Dlaczego musiał być uczniem ognia, a nie na przykład powietrza. Byłoby to mniej komiczne. Spłonie. Zabawne, nie? Chatka zaczęła płonąć i się walić, a on musiał znaleźć wyjście. Zaczął rozglądać się po pomieszczeniu. Znalazł się w pułapce.
Nagły ból w głowie i upadek nie wróżył nic dobrego. Valentine został uwięziony pod drewnianą belką. Syknął tylko z bólu. Starał się podnieść, uwolnić... W końcu zaczął kaszleć. Dym z płomieni wchodził mu do płuc.
"Cały bałagan w sobie mam!
Nie jestem z wami!!! Jestem sam!
Cały bałagan w sobie mam!
W sobie mam!"


Ben Dragomir
Valentine Dragomir
Uczeń Ognia
Avatar użytkownika
Cukiereczek
Mag Żywiołu
Zmiany FizyczneWypalone symbole ognia na zewnętrznych częściach obu dłoni.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Osada magów żywiołów

Jak pech to pech. Budynek walił się a ty oberwałeś ponownie w głowę tracąc przytomność. Ostatnie co widziałeś to paszcza gada.
Zostałeś uratowany przez innych mieszkańców, którzy zostali wybudzeni przez hałas i przepędzili gadzinę. Zostałeś zabrany do medyków.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Następna strona

Powrót do Zatoka Żywiołów

cron








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)