zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalavdrager

Lasy

Nie duża dolina, która znajduje się na północ od Mrocznej Kniei oraz na wschód o Dalen Ulvfar. Z dwóch stron kraina otoczona jest górami. Od północy łączy się z morzem a od południa z lasami. Przez dolinę przepływa rzeka. W centrum krainy znajduje się zamek, który został już dawno temu opuszczony, tak jak cała dolinka.

Re: Lasy

Obrazek-Byłem tam- Powiedział i lekko poruszył uchem- Coś się wydarzyło, było ciemno i głucho. Nie wiem jak długo a potem rozbłysk- Jakoś tak to było. W tamtym momencie nie bardzo pamiętał co robił.
-Tak on. Jest w złym stanie- Widział jak Fenrir go zabierał ale nie wiedział czy będzie mu w stanie jakoś pomóc. Sam Sylvna nie mógł nic zrobić.
Duch trochę się zaskoczył słysząc, że kobieta pragnie jego powrotu. Sam nie wiedział czy jest to możliwe i w ogóle.
-Nie wiem czy to dobry pomysł- Pchanie się do Żmija? Może to okazać się dla niej niebezpieczne- Kluczyk- Chwile potrwało nim Sylvan ogarnął o jaki chodzi.
-W ruinach mego domu jest ukryte miejsce, w którym jest skrzynka, a w niej najcenniejsze rzeczy- Najcenniejsze w jego oczach.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Lasy

- Byłeś... w innym świecie znaczy, świecie duchów? - Była ciekawa tego.
- Jak udało ci się wydostać? - Chociaż z tego co mówił Sylvan to domyślała się, że niewiele pamięta, ale może coś, może coś w tym będzie istotnego?
Sama jeśli dobrze rozumiała stare księgi spisane przez wampiry to nieśmiertelni nie mieli wstępu do krainy umarłych. Kiedy ktoś zabił wampira to ten po prostu przestawał istnieć, jego dusza znikała? Choć akurat tych fragmentów nie była pewna, ale wolałaby tego nie sprawdzać na sobie.
- Co mu się stało? - Prawdopodobnie wie, choć Silvii aż tak bardzo to nie interesowało. Jednak jak zwykle jej ciekawość wzięła górę. Swoją droga Wiktor dobrze by się nadał na naczynie dla duszy Sylvana. Przecież nie musi wrócić do swojego oryginalnego ciała, prawda? Tylko znając Sylvana..., tylko czy ona go znała, czy to był żmij i jak długo, co było nim, a co tamtym? Nie mogła być pewna.
- Szlag... - Trochę się zezłościła na odpowiedź o kluczyku.
- Szkoda, że mi tego nie powiedziałeś przy pierwszym spotkaniu. We wiosce, a przynajmniej w tym to co z niej zostało już byłam. - Teraz nie opłaca się wracać, może później? Ech, szkoda że nie wiedziała o tym wcześniej.
Spojrzała na strumień i odłożyła tą myśl, która zastąpiła następną.
- Sylvan czy ty wciąż czujesz jakąś więź z nim? Ze Żmijem. Czujesz go czasami, jego, twoje ciało?
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Lasy

Obrazek- Chyba, było tak ciemno i cicho- Nie tak wyobrażał sobie świat duchów i swoją śmierć.
-Myślałem, że umrę czy tez zginę walcząc czy coś a nie oddając się tak po prostu uległy pies- Nie był zadowolony z tego ale czasu nie cofnie, a nawet to wątpił, ze byłby w stanie przeciwstawić się swemu panu.
- Nie wiem, nie pamiętam. To wydarzyło się w świecie duchów.. Nie wiem za dużo- Nie pamiętał z tego momentu za dużo.
-wyrósł mi nieźle, nie poznałbym na drodze jakbym spotkał- Trochę smutne ale tak już jest. Nie pamiętał wielu rzeczy i stracił tyle chwil.
-Ja nie pamiętam kiedy ci go dałem- Spojrzał na Silvie, czuł się zmieszany jak bardzo wiele rzeczy uciekło mu między palcami, jak wiele rzeczy nie mógł.
-Czuje moje ciało... Jakoś tak dziwnie ale nie wiem o jaką wieź ci chodzi?- Spojrzał ponownie na wampirzycę.
-Jego... mego pana nie wyczuwam , nie czuje tego aby wpływał na mnie.- Takiej odpowiedzi oczekiwała?
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Lasy

Szkoda, że nie pamiętał więcej. Była ciekawa jak tam jest, ale sama nie chciała i prawdopodobnie nigdy się nie przekona.
- Każdy popełnia błędy. - Powiedziała spoglądając ponownie w nurt rzeki. Być może nie kierowała tych słów tylko do Sylvana. Sama w swoim życiu, a nawet i po jego zakończeniu popełniła wiele błędów. Może gdyby w pewnych sytuacjach postąpiła inaczej, dziś cóż na pewno wszystko wyglądałoby inaczej. Jednak Silvia nigdy nie lubiła za bardzo gdybać. Co było to było, a teraz jest teraz. Trzeba myśleć o przyszłości.
- A gdzie teraz jest Wiktor? - Nie było jej jakoś spieszno, aby pomagać synowi Sylvana, ale jeśli będzie to po drodze to jednak przez wzgląd na niego może by spróbowała.
- Nie poznałbyś? - Trochę ją to zaskoczyło. Choć już wcześniejsze wypowiedzi Sylvana wskazywały na to, że nie pamiętał zbyt dużo z czasów, gdy miał skazę. Tylko od kiedy i co dokładnie pamiętał.
- Co pamiętasz odnośnie nas? - Musiała zapytać. Jej przemianę? Na pewno pamiętał, to było już tak dawno. W końcu nawet brali sławetny ślub, wilkołak i wampir, ale potem, cały kataklizm, Cross? Nie pamiętał tego?
- Sama nie wiem dokładnie o co mi chodzi. - Uśmiechnęła się łagodnie, co ostatnio w zasadzie się nie zdarzało.
- Może szukam jakiegoś punktu zaczepienia, który doda trochę więcej szans, aby przywrócić ci twoje ciało. - Ponownie odruchowo chciała pogładzić wilka, ale w końcu to ducha, więc dłoń tylko przez niego przeleciała.
- Przywrócenie życia jest możliwe, tego jestem pewna. Jednak warunki mogą być nierealne do spełnienia, ale z pewnością jest to możliwe. Jednak jeśli nie to ciało to może jakieś inne. Choć jeśli nadal czujesz jakąś więź z nim może to byłby "łatwiejsze". - Zdawała się teraz odpłynąć trochę we własne myśli.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Lasy

Obrazek- Popełniłem ich za dużo- Tylko co z tego. Nie cofnie już niczego ze swych czynów.
-Fenrir gdzieś go zabrał- Sylvan nie wiedział gdzie. Ufał swemu przyjacielowi i liczył, ze ten zrobi wszystko co trzeba aby pomóc Sylvana synowi.
-Co pamiętam...- Trudne pytanie. Wilk lekko uderzył o ziemie ogonem- Że byłaś przy mnie, że mogłem na ciebie liczyć i że cię zawiodłem- Nic konkretnego nic co cokolwiek mogłoby wnieść. Wilk spojrzał we wodę.
-Przeze mnie stałaś się potworem- Może mocne słowa ale wampir to nie jest zwykła istota.
-Ciężko wyciągnąć cokolwiek ze mnie. Czuję pustkę w głowie, nie potrafię ocenić wielu rzeczy przypomnieć sobie wydarzeń czy ich skojarzyć. Obawiam się, że pustka, w której byłem odebrała mi wiele rzeczy- Wiele wspomnień, życie.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Lasy

- Ale Fenrir też był, znaczy jest skażony? - To raczej nie było mądre, aby powierzać mu syna. Chyba, że coś się zmieniło, a ona o tym nie wiedziała. Poza tym "gdzieś" to raczej nie po drodze, więc i tak raczej nie będzie miała możliwości mu pomóc.
Potworem? Cóż faktycznie sporo osób uważa wampiry za potwory. Nawet ona sama pewnie tak myślała, gdy była jeszcze śmiertelniczką. Jednak będąc jedną z nieśmiertelnych inaczej postrzega swój byt i na pewno nie jako potwora. Czuła się o wiele potężniejsza, jakby awansowała stając się wampirem. Choć same początki bycia wcale łatwe nie były i to nie było jej życzenie. Wtedy wolała umrzeć. Jednak z czasem wszystko się zmieniło.
- Na pewno nie przez ciebie. Nie wiem co pamiętasz, ale ubzdurałeś sobie to. - O tym musiała go zapewnić. To jej własne decyzje i jej własna ścieżka doprowadziła do tego kim się stała. Sylvan nie miał w tej kwestii nic do gadania. Byli wtedy daleko od siebie i każdy miał własne problemy.
- Cóż, ale nie odebrała tego, że wciąż istniejesz, co prawda jako duch, ale tu jesteś, rozmawiamy.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Lasy

Obrazek-Nie jest. Nie wiem do końca jak ale nie nosi na sobie już skazy- Sylvan nie wiedział jak to mu się udało. Sam znał tylko opowieści i jakieś legendy o uzdrowionych. Było tego jednak tak mało, że nie zakrzątał sobie tym głowy.
-Powinienem być przy tobie, wpierać cię i nie dopuścić do tego co się stało- Miała inne zdanie ale on cały czas siebie obwiniał za to co się stało.
-Skoro skazę dało się uleczyć może i ciebie tez by się dało?- Spojrzał na nią pytająco. Nie był jednak pewny czy ona sama by tego chciała. Wampirze życie zapewne dostarczyło jej trochę plusów.
-Tylko na co mi to istnienie?- Zadał jej pytanie jako duch może tylko się krzątać i tyle. Nic nie zrobi.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Lasy

Jeśli spotka Fenria będzie musiała go o to zapytać. Choć nigdy nie mieli specjalnego kontaktu, nawet jak jeszcze nie śmierdziała dla niego trupem. Tylko kiedy to będzie? Teraz miała plan iść z Ikiem i Lucasem oraz jego kotem do lorda.
- Było, minęło. - Skwitowała jego słowa.
- Nie ma co teraz do tego wracać. Jest jak jest. - Powinien to już dawno zaakceptować. Zresztą nie powinien sobie niczego wyrzucać. Nie jego wina.
- Uleczyć? - Dziwnie to brzmiało, nie była chora, wręcz przeciwnie, czasami czuła się bardziej żywa niż kiedyś. Zresztą tego nie da się wyleczyć. Przynajmniej ona nigdy nie słyszała o tym, aby kogoś odwampirzono. To już był taki ostatni etap. Potem czekało, albo życie wieczne, albo unicestwienie, nic więcej.
- Wątpię. Nigdy o czymś takim nie słyszałam. Zresztą to nie choroba. - Dodała w ramach odpowiedzi. Jednak zasiał w niej jakieś ziarno wątpliwości. Może nie odnośnie uleczenia, bo była prawie pewna, że to jeszcze mniej możliwe niż powrót Sylvana do ciała, ale jeśli, jeśli faktycznie by było, to czy by chciała? Kiedyś na pewno, a teraz? Nie, nie chciała gdybać.
- Nie wiem, ale może jest jakiś powód dla którego tu teraz jesteś tylko jeszcze go nie poznałeś. - Odpowiedziała spoglądając w strumień.
- Lub zawsze można samemu znaleźć sobie jakiś cel. - Tym razem obejrzała się na las. Trochę w celach ostrożności, trochę zastanawiając się jak daleko już mógł odejść Ik i reszta. Tylko, że dobrze jej się tu siedziało z Sylvanem. W tych formach mogliby tak przesiedzieć całą wieczność. Nawet trochę jej się to wydało zabawne. Teraz to on był nieco bardziej w jej skórze, co prawda nie był wampirem, ale był nieśmiertelny jako duch.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Lasy

Obrazek-No niech ci będzie- Brakowało Sylvanowi kontaktu fizycznego, takie siedzenie i nawet brak możliwości dotknięcia kogoś, było dla niego czymś okropnym. Sylvan wolał już nie poszurać kwestii wampiryzmu. Dla niego jest to choroba, skoro ze skazy dało się wyleczyć to z tego także jakoś się da i tyle.
-Tęsknie za tobą- W końcu nawiązał do swych myśli- Do zapachu, dotyku, ust- No może trochę za daleko się rozpędził ale jako duch nic nie mógł i to go bardzo zasmucało. Wstał w końcu.
-Nie wiem czy znajdę sobie nowy cel, tym bardziej nie mogąc nic zrobić- Tak odczuwał.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Lasy

Początkowo nic nie odpowiedziała. Jedynie spoglądała na rzekę. Chętnie by się w niej zanurzyła, ale to może przy innej okazji. Gdy zaczął mówić o tęsknocie wróciła do niego wzrokiem.
- Ja za tobą również. - Spojrzała z dawną czułością. Sylvan był jej pomostem pomiędzy światem śmiertelników, a nieśmiertelnych. Niewiele już sytuacji sprawiało, że wracały uczucia i emocje, które kiedyś były normalnością. Jednak Sylvan zawsze to sprawiał.
- Może narazie chodź z nami? Może to coś da, jak spotkasz się bezpośrednio z lordem. Nie wiem. - Ten pomysł przyszedł jej do głowy teraz. Jeszcze nie była pewna czy jest dobry, ale do zamku mają kawałek drogi. Jako duch zawsze może zniknąć, albo stać się niewidzialnym? Choć nie była do końca pewna jakie duchy mają umiejętności. Na pewno potrafią przechodzić przez ściany, ale było też wiele rodzajów duchów. Niektóry mogły nawet ranić.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dalavdrager

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)