zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Wielka Równina  »  Stadnina "Pod Gryfem"

Gospoda

Założycielami stadniny zanim się ustatkowali i osiedlili byli łowcami. Nadal wspierają twierdzę poprzez opiekę nad gryfami i zajmują się ich hodowlą. Stadnina jest położona na trakcie prowadzącym do fortecy łowców. Za odpowiednią kwotę oferują wypożyczanie gryfów podróżnym. Te potrafią same wrócić do domu nawet z dalekich miejsc.

Stadnina to spory kompleks kilku budynków na wzgórzu. Stajnie dla gryfów, stodoła, dom właścicieli oraz gospoda. Serwowane w niej są domowe obiady, a na piętrze można znaleźć przytulne pokoje służące do wypoczynku. Na parterze można czasami posłuchać muzyki na żywo. Stadnina jest spokojnym i bezpiecznym miejscem, nad którym piecze trzymają łowcy. Oni też są przeważnie bywalcami tego miejsca.

Gospoda

Przytulne i domowe wnętrze zachęca, aby usiąść przy kominku i posłuchać muzyki na żywo. Zjeść tu można prawdziwy domowy obiad i napić się pysznej nalewki własnej roboty.
Na ścianach wiszą pamiątki z dawnego życia właścicieli, którzy nie kryją się z tym, że byli kiedyś łowcami. Ci zaś to ich główni klienci.

Przy ladzie można nie tylko zamówić strawę, ale i dogadać się w sprawie noclegu, wypożyczenia gryfa czy zamówić ubiór. Właścicielka stadniny znana jest z mistrzowskich umiejętności szycia, jak i jej mąż, choć on woli zajmować się skórami.

Za ladą jest przejście zapewne do kuchni, a z boku schody prowadzące do pokoi na górze.
Tkacz Losu
Administrator
Avatar użytkownika
MG
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Gospoda

Szła dość długo, po drodze wraz z Opiekunką robiły kilka przerw, ale nie trwały one zbyt długo. Kolejny nockeg spędziła w jakiejś niewielkiej norze na pustkowiu. Cud, że w ogóle jakąś znalazła, bo choć prosiła Węża o zgodę na przemianę z powodu niesprzyjających warunków, ta się nie zgodziła. Była już zmęczona, dzień jeszcze nie dobiegł końca, ale napewno było już po południu. Wtedy na horyzoncie pojawił się jakiś budynek.
"Tam się udasz. Zostawię cię już, zobaczymy się wkrótce."
Wkrótce? No pięknie, nie raz jak tak mówiła to potrafiła zniknąć na kilka tygodni. Ayrin nawet gdyby chciała oponować, to nie miała okazji. Wąż popełzł szybciej przed siebie i zlał się z piaskiem... Opiekunka zniknęła. Dziewczyna westchnęła. Nie rozumiała nawet po co ma tam iść, ale co ma teraz zrobić? No skoro już tu dotarła to głupio byłoby zawrócić.
"Załatwiła mnie, jak zawsze."
Kochała ją, ale ta gadzina potrafiła doprowadzić ją do szału. Mruknęła pod nosem coś mało cenzuralnego i ruszyła we wskazanym kierunku.
Pod drzwiami zorientowała się, że Opiekunka zaprowadziła ją pod jakąś gospodę. Super, tak jakby miała dużo pieniędzy. Nie żeby nie miała ich wcale, ale zdecydowanie wolała wydawać je na bardziej sensowne rzeczy niż nocleg w jakiejś karczmie. No przecież mogła zwinąć się w postaci węża i spać gdziekolwiek. No i napewno nie wyglądała wyjściowo, potargane ubrania, nie licząc peleryny to tak naprawdę właściwie ich na sobie nie miała, jedynie jakąś szmatkę na biodrach, która kiedyś chyba była długą spodnicą. Jej to nie przeszkadzało, mogła chodzić nago, no może w tej pelerynie, bo jednak ludzkie ciało marzło dużo bardziej niż gadzie. Problem polegał raczej na nastawieniu do tego innych, już kilka razy tego doświadczyła... Opiekunka mogła ją chociaż uprzedzić.
Przygładziła potargane włosy, w których zaplątanych znajdowało się kilka listków. Po tym zrezygnowana zapukała do drzwi. Do karczm się nie puka, ale skąd ona miała to wiedzieć? Czekała aż ktoś jej otworzy. Była dość wystraszona, naprawdę nie chciała tu być.
Obrazek
Ayrin
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany PsychiczneAmnezja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Gospoda

Mijała chwila za chwilą, ale nikt nie otwierał zmiennokształtnej, choć zdecydowanie ktoś był w środku. Można było usłyszeć dźwięki rozmów czy muzyki.
Za to w oddali od strony stajni dobiegały dźwięki zwierząt. Były czymś wyraźnie poruszone, właśnie zbliżał się samotny gryf, pikował w dół i wylądował nieopodal gospody. Potrząsnął łbem i zaczął przeczesywać sobie pióra.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

Nie bardzo wiedziała co ma zrobić, czy to nie będzie niegrzeczne jak wejdzie bez zaproszenia? Właściwie to czy w ogóle wolno jej tu być? A może czegoś nie zrozumiała w przekazie Węża, może miała iść gdzieś indziej?
Te rzekę myśli przerwał gwar od strony innego budynku. Odwróciła się gwałtownie. Dźwięk dobiegł z daleka, ale ona i tak zareagowała jakby ktoś miał ją zaatakować. Nikogo nie dostrzegła, rozluźniła mięśnie i się rozejrzała. Dostrzegła Gryfa. Zastygła patrząc jak stworzenie ląduje i po chwili bezwiednie ruszyła w jego kierunku. Chciała lepiej mu się przyjrzeć.
Obrazek
Ayrin
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany PsychiczneAmnezja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Gospoda

Gryf podniósł łeb i spojrzał na zbliżającą się dziewczynę. Zaorał pazurami w ziemię i poruszył skrzydłami wywołując lekki wiatr w stronę Ayrin.
Wtem z gospody wyszedł jakiś chłopak, trochę młodszy od zmiennokształtnej przynajmniej buźka na to wskazywała. Zmierzył dziewczynę wzrokiem, ale nic nie powiedział. Podszedł powoli do gryfa, w dłoni miał jakiś kawałek surowego mięsa. Podrzucił go, a zwierzę złapało je ochoczo.
- Ty na nim przyleciałaś? - Blondynek odwrócił się i zapytał zmiennokształtnej.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

Wystraszyła się trochę stworzenia, więc gdy tylko Gryf zaczął machać skrzydłami, cofnęła się o krok. Widziała czasem te stworzenia jak latają, ale nigdy z tak bliska.
Podskoczyła na dźwięk ludzkiego głosu i mimowolnie odsunęła się od jego źródła, tym samym jeszcze bardziej przysuwając do Gryfa.
Spojrzała na chłopaka i otworzyła szerzej oczy ze strachu. Pokręciła energicznie głową i zaczęła pospiesznie rozglądać się za drogą ucieczki. Durny Wąż. Przytargała ją tu ze sobą i zostawiła samą.
Obrazek
Ayrin
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany PsychiczneAmnezja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Gospoda

Chłopak wzruszył ramionami i zaczął powoli zbliżać się do gryfa z uniesionymi dłońmi. Zwierzę kończyło jeść choć bacznie obserwowało otoczenie. Chłopak jednak podszedł do gryfa nie wzbudzając w nim żadnego lęku czy agresji, dał się pogłaskać, a następnie zaprowadzić do stajni.
- Wchodzisz? - Chłopak zatrzymał się na kilka kroków przed Ayrin, gdy wracał ze stajni.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

Patrzyła z zafascynowaniem na mężczyznę. Też chciała podejść i dotknąć Gryfa, ale zbyt się bała by podjąć takie ryzyko. Odprowadziła ich tylko wzrokiem i nadal stała skołowana na środku ścieżki prowadzącej do drzwi.
Już zbierała się do szybkiego czmychnięcia w krzaki i ucieczki, ale chłopak wrócił. Znów się spięła i wlepiła w niego czujne spojrzenie.
- A mogę? - Była zaskoczona. Przecież nikt nie otworzył jak pukała. Opiekunka jej kiedyś powiedziała, że puka się do drzwi budynków i jak ktoś chce to otworzy i zaprosi do środka. A może coś pomyliła?
Obrazek
Ayrin
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany PsychiczneAmnezja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Gospoda

Chłopak zmierzył dziewczynę wzrokiem.
- Jasne. - Powiedział od niechcenia po czym ruszył w stronę drzwi, ale zatrzymał się przed nimi i obrócił.
- Występujesz dzisiaj? - Widocznie ją z kimś pomylił, a Ayrin może tego kogoś przypominała, albo jej strój był wystarczająco nietypowy, aby pomylić ją z artystką.
- Jeśli tak to musisz się pospieszyć. Śpiewasz, tańczysz? - Chłopak złapał za klamkę obsypując Ayrin pytaniami. Następnie nacisnął i otworzył drzwi prowadzące do przytulnego i ciepłego wnętrza gospody.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

Jej twarz rozjaśnił uśmiech gdy chłopak stwierdził, że może wejść. Ruszyła za nim niepewnie i zatrzymała się, gdy ten też stanął. Nadal nie chciała podchodzić do niego zbyt blisko.
- Występuje? - Uciekło jej gdzieś to słowo. Nie wiedziała o co mu chodzi. No i tu wychodzi dlaczego Wąż tak bardzo nalegał by czytała książki.
Kolejne słowa już trochę rozwjały jej wątpliwości. Odskoczyła wystraszona i zaczęła energicznie kręcić głową. Nie będzie tam śpiewać, nawet nie potrafi... Chyba. Nigdy nikt jej nie oceniał.
- Nie... Ja... - Patrzyła na niego nerwowo i ruszyła powoli w jego kierunku. Chciała zajrzeć do środka. Zobaczyła tam całkiem sporo ludzi i szybko się cofnęła. W końcu jednak przemogła strach i weszła niepewnie do środka. Zatrzymała się jednak przy drzwiach, potrzebowała mieć jakąś drogę ucieczki blisko siebie.
Obrazek
Ayrin
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany PsychiczneAmnezja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   60%

Następna strona

Powrót do Stadnina "Pod Gryfem"

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)