zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Wielka Równina  »  Stadnina "Pod Gryfem"

Gospoda

Założycielami stadniny zanim się ustatkowali i osiedlili byli łowcami. Nadal wspierają twierdzę poprzez opiekę nad gryfami i zajmują się ich hodowlą. Stadnina jest położona na trakcie prowadzącym do fortecy łowców. Za odpowiednią kwotę oferują wypożyczanie gryfów podróżnym. Te potrafią same wrócić do domu nawet z dalekich miejsc.

Stadnina to spory kompleks kilku budynków na wzgórzu. Stajnie dla gryfów, stodoła, dom właścicieli oraz gospoda. Serwowane w niej są domowe obiady, a na piętrze można znaleźć przytulne pokoje służące do wypoczynku. Na parterze można czasami posłuchać muzyki na żywo. Stadnina jest spokojnym i bezpiecznym miejscem, nad którym piecze trzymają łowcy. Oni też są przeważnie bywalcami tego miejsca.

Re: Gospoda

- Aha. - Powiedział chłopak i wszedł do wnętrza gospody.
- No to rozgość się. Jak chcesz coś do jedzenia czy nocleg to podejdź do lady, moja mam tam obsługuje. - Wskazał już nie młodą, ale wciąż piękną kobietę obsługująca jakiś mężczyzn przy barze, wyglądali, że się znają.
Ludzie w gospodzie jakoś specjalnie uwagi na Ayrin nie zwrócili, było kilka ciekawskich i ostrożnych spojrzeń, ale to tyle. Większość zajęta była swoimi rozmowami.
W kominku wesoło trzaskał ogień, a niedaleko niego, na niewielkiej scenie ktoś wygrywał na gitarze spokojną melodię.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

Ayrin spróbowała uśmiechnąć się jakoś miło do chłopaka. Gdy odszedł dopiero spojrzała w kierunku jaki wskazał. Patrzyła chwilę na kobietę, jak i ludzi przy lądzie. Nie czuła się głodna, więc szybko przestało ją to interesować.
Stała przy drzwiach lustrując resztę sali niepewnym wzrokiem. W końcu jednak odkleiła się od ściany i powoli ruszyła przez salę. Ogień w kominku skusił ją na tyle, by porzuciła swoje obawy co do ludzi wokół. To ciało marzło tak bardzo, że po wędrówce czuła się zziębnięta, mimo właściwe całkiem ciepłych już dni.
Stanęła przy kominku i gdy upewniła się, że nikt nie zmierza w jej kierunku, usiadła na ziemi by się zagrzać.
Obrazek
Ayrin
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany PsychiczneAmnezja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Gospoda

- Hej. - Do Ayrin zagadnął siedzący nieopodal mężczyzna w średnim wieku. Popijał co jakiś czas napój z kufla. Siedziało z nim jeszcze dwóch mężczyzn. Wszyscy podobnie ubrani, w skórzane zbroje.
- Tak samemu podróżować to niebezpiecznie. Skąd przybywasz piękna? - Przy tym spoglądał na dziewczynę. Zdecydowanie dłużej zatrzymując wzrok na jej krągłościach.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

Siedząc w ciepłe bijącym od ogniska rozluźniła się i tłum wokół niej przestał ją tak bardzo przerażać. To miejsce chyba nie było takie najgorsze.
Słysząc czyjś głos z początku nie zareagowała. Tu w kółko ktoś coś mówił, skąd miała wiedzieć, że to do niej. Siedziała z przymkniętymi oczami i grzała się przy ogniu, lubiła ciepło tak samo we wszystkich swoich formach.
Dopiero kolejne słowa jakoś spowodowały myśl, że to może do niej. Odwróciła się i spojrzała zlękniona na mężczyznę. Była mocno owinięta swoją peleryną, więc rzeczywiście jakieś tam kształty było widać, ale nie zbyt wiele. Wolala jej nie ściągać, nawet mimo ciepła. Ludzie nie lubią nagości, a nie chciała by ją stąd wyrzucili.
- Piękna? - Spojrzała pod skosem na sufit jakby próbując przypomnieć sobie znaczenie tego słowa. Nie wyszło więc po prostu zrezygnowała.
- Z okolic Kniei. - Cóż, obszar ten był całkiem spory, ale nie potrafiła podać bardziej precyzyjnej lokalizacji.
Obrazek
Ayrin
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany PsychiczneAmnezja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Gospoda

Mężczyzna przyglądał się Ayrin z rosnącym zaciekawieniem, choć gdy powiedziała o Kniei w jego wzroku można było wyczytać coś jeszcze. Strach, gniew, niepewność? Jego pozostali towarzysze również spojrzeli podejrzliwie w stronę zmiennokształtnej.
- A co cię sprowadza z tak daleka wte strony? - Nadal się uśmiechał, ale teraz było więcej ciekawości w głosie faceta i spoglądał Ayrin w oczy.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

Ona nie słyszała nic o ostatnich wydarzeniach na świecie. Żyła sobie jako zwierzę między drzewami i tak było jej dobrze. Co jakiś czas wracała do ludzkiej postaci, by zupełnie nie zapomnieć kim jest. Nie znała też ras, dla niej byli ludzie, na których czasem się natykała i ona. Przypuszczała, że zapewne jest więcej takich jak ona, ale nigdy nikogo takiego nie poznała, albo o tym nie wie.
Zauważyła zmianę wyrazu jego twarzy, ale nawet nie do końca zrozumiała o co chodzi. Patrzyła na niego naiwnymi oczami, nie rozumiejąc nawet, dlaczego miałaby go interesować. Ludzie zwykle ją ignorowali. Interesowali się sobą wzajemnie, a ona zawsze była pojawiającą się drobną brudną kobietą w podartych ubraniach, albo długiej pelerynie. Nie było w niej nic interesującego, była jak zjawa, która pojawiała się na kilka chwil i znów gdzieś znikała.
- Nie wiem. Spacer? - Chodziło jej w sumie bardziej o po prostu podróż, ale zabrakło jej bardziej adekwatnych słów. Przekrzywiła głowę na bok przyglądając się mężczyźnie.
Obrazek
Ayrin
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany PsychiczneAmnezja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Gospoda

- Spacer mówisz? - Mężczyzna przeniósł spojrzenie na kominek i po chwili jakby nieco się rozluźnił. Bo po wspomnieniu o kniei wyraźnie jego mięśnie przynajmniej twarzy się spięły.
- Zimno na zewnątrz? - Przeniósł wzrok na okno, jakby nagle zainteresował go temat pogody, stary jak świat.
- Hubert, daj dziewczynie spokój. - Kobieta, która wcześniej obsługiwała zza barem teraz szła w stronę kominka, a słowa kierowała do mężczyzny zagadującego Ayrin.
- Może przynieść ci coś do jedzenia dziecko? - Kobieta była bardzo sympatyczna i wręcz opiekuńcza. Za to facet pod jej groźnym spojrzeniem odwrócił się i wrócił do rozmowy z towarzyszami.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

Skinęła głową na potwierdzenie. No przecież powiedziała spacer... Może facet źle słyszy? Szybko jednak przestało ją to interesować.
- Dla kogoś ubranego jak Pan chyba nie. - On nie biegał boso i zdecydowanie miał na sobie więcej materiału niż ona. Z resztą masa też robiła swoje. Cały czas patrzyła na niego gdy mówił, ale gdy odwrócił wzrok, ona też przestała się nim interesować. Zdecydowanie czymś w tym momencie bardziej jej potrzebnym był ogień w kominku. Odwróciła się do niego twarzą, ale nie zdążyła nacieszyć się ciepłem.
Odwróciła się gwałtownie w stronę zbliżającego się głosu i uniosła się do pozycji, z której mogła szybko zerwać się i uciec. Widząc kobietę rozluźniła się jednak i znów usiadła. Nadal jednak lustrowała salę i wszystkich tu obecnych wystraszonym spojrzeniem.
Na pytanie kobiety spojrzała przelotnie w kierunku swojego brzucha. W ludzkiej formie dużo szybciej robiła się głodna i musiała jeść praktycznie codziennie.
- Nie mam zbyt wielu pieniędzy. - Nie rozumiała dlaczego ludzie cenią sobie te dziwne małe metalowe rzeczy. Zbierała je i kradła przy odrobinie szczęścia, ale i tak nie miała zbyt wiele okazji by zebrać ich dużo.
Obrazek
Ayrin
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany PsychiczneAmnezja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Gospoda

- Nie szkodzi, widzę, że długa droga za tobą. - Kobieta spojrzała jakby współczująco oceniając ubranie Ayrin.
- Wiesz mam parę ubrań, z którymi i tak nie mam co zrobić, może potem pójdziemy do mnie do domu i coś sobie wybierzesz. - Była naprawdę bardzo przyjaźnie nastawiona do zmiennokształtnej.
- A teraz zaczekaj tutaj, przyniosę ci zupę. - Odwróciła się, spojrzała jeszcze raz krytycznie na mężczyzn przy stole i udała się za bar.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

Ayrin z natury była raczej nieufna, choć potrafiła być też do bólu naiwna. Nie rozumiała zasad rządzących ludzkimi relacjami, często nie rozpoznawała intencji innych i zwykle tylko silnie rozwinięty instynkt pozwalał jej wyjść cało z opresji. Tym razem jednak nie czuła zdenerwowania, pojawiła się niepewność, nigdy nie spotkała kogoś, kto chciałby zrobić coś bezinteresownie, ale od dziewczyny biła tak przyjemna aura, że zmiennokształtna zdecydowała się jej zaufać.
Skinęła głową patrząc na nią wielkimi zdziwionymi oczami. Otworzyła usta chcąc podziękować, gdy zorientowała się, że nie wie jak to zrobić. Zamknęła je spowrotem i oblała się szkarłatnym rumieńcem.
Patrzyła za nią jak odchodzi w stronę baru i znów odwróciła się do ognia. Owinęła się szczelniej peleryną, by nikt więcej nie mógł zobaczyć w jakim stanie są jej ubrania, a raczej ich brak.
Obrazek
Ayrin
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany PsychiczneAmnezja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   60%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Stadnina "Pod Gryfem"

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)