zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Wielka Równina  »  Stadnina "Pod Gryfem"

Gospoda

Założycielami stadniny zanim się ustatkowali i osiedlili byli łowcami. Nadal wspierają twierdzę poprzez opiekę nad gryfami i zajmują się ich hodowlą. Stadnina jest położona na trakcie prowadzącym do fortecy łowców. Za odpowiednią kwotę oferują wypożyczanie gryfów podróżnym. Te potrafią same wrócić do domu nawet z dalekich miejsc.

Stadnina to spory kompleks kilku budynków na wzgórzu. Stajnie dla gryfów, stodoła, dom właścicieli oraz gospoda. Serwowane w niej są domowe obiady, a na piętrze można znaleźć przytulne pokoje służące do wypoczynku. Na parterze można czasami posłuchać muzyki na żywo. Stadnina jest spokojnym i bezpiecznym miejscem, nad którym piecze trzymają łowcy. Oni też są przeważnie bywalcami tego miejsca.

Re: Gospoda

Kobieta wróciła po pewnym czasie niosąc w dłoniach talerz zupy. Miała bardzo pewny chwyt, strawa nawet się nie kołysała w naczyniu. Gdy podeszła do Ayrin, dziewczyna mogła poczuć zapach cebuli o ile znała ten zapach.
- Proszę, smacznego. - Kobieta uśmiechnęła się do Ayrin i położyła talerz na wolnym stoliku obok. Do tego na talerzu leżały również ciepłe grzanki.
W tym momencie na podest nieco dalej wszedł dość młody mężczyzny, nie miał nawet zarostu. Był też zwyczajnie ubrany, żadne skóry. Zwykła koszula i spodnie materiałowe.
Zaczął grać na flecie spokojną i miłą dla ucha melodię.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

Uniosła głowę słysząc znów głos kobiety. Ponownie się zapomniała grzejąc się przy ciepłym kominku, powinna bardziej uważać.
Wciągnęła przyjemny zapach strawy i poczuła jak ślina zbiera jej się w ustach. Rzadko jadała ludzkie jedzenie, a akurat w tym przypadku musiała przyznać, że to było dobre w tej formie. Surowa mysz to nie to samo co ciepłe mięso z przyprawami, zupa czy nawet głupie gotowane warzywa. Sama jednak nie miała pojęcia o gotowaniu, nawet nie wiedziała, że potrzebna jest do tego gorąca woda. To zmuszało ją do jedzenia tylko w zwierzęcej formie i w dlatego ludzkie jedzenie było dla niej rarytasem.
Szybko i dość niezgrabnie podniosła się z ziemi i podążając za zapachem usiadła do stołu. Posłała kobiecie pełen wdzięczności uśmiech i spojrzała na talerz. Dopiero teraz czuła jak jest głodna, a może to ten zapach...
Wyciągnęła dłoń w stronę talerza. Popukała palcem w jego bok, jak ma to zjeść? Obok talerza leżał jakiś śmieszny przedmiot. Chwyciła go między palce i zaczęła obracać. Spojrzała na mężczyznę, z którym wcześniej rozmawiała, też miał takie coś, ale leżało to już w pustym talerzu.
Zaczęła rozglądać się po sali. Nie próbowała nawet ukrywać, że gapi się ludziom na ręce. W końcu jej wzrok trafił na kogoś, kto też jadł zupę. Chwyciła ten śmieszny patyk tak jak ten facet i patrząc na niego zaczęła robić to co on. Włożyła przedmiot do talerza, wyjęła i uniosła do ust. Spojrzała na to coś... Po co ten facet to robi? Przecież to bez sensu, tylko zamoczyła ten podłużny przedniot i tyle.
Oparła się rękami o blat i wychyliła nad talerzem, by lepiej przyjrzeć się mężczyźnie. On miał zupę w tym szerokim zakończeniu... no tego czegoś. Szybko wróciła na swoje miejsce i spróbowała zrobić to co on. Przy tym z sześć razy zmieniła chwyt, ale jakoś żaden nie był wygodny. Dwa razy nawet nabrała trochę zupy, ale gdy unosiła ją do ust ta wylała się spowrotem do talerza. Wściekła rzuciła to coś na blat i oparła głowę na rękach. Patrzyła zrozpaczona na talerz.
Warknęła mimowolnie i chwyciła talerz w obie dłonie. Przysunęła naczynie do ust i przechyliła je, by po prostu wlać sobie zawartość do ust. Jednak gdy tylko udało jej się to zrobić, szybko odstawiła talerz niemal rozlewając jego zawartość. Jęknęła i zakryła usta dłonią.
"Gorące, gorące!!!"
W oczach zebrały jej się łzy. Przełknęła gorący płyn i otworzyła usta, jakby miało to jakoś pomóc.
Obrazek
Ayrin
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany PsychiczneAmnezja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Gospoda

Kobieta z początku działań Ayrin z łyżką spoglądała na flecistę, do którego dołączyła strojnie ubrana dziewczyna grająca na tamburynie i melodia stała się żywsza. Dopiero hałas od strony stolika zmiennokształtnej zwrócił uwagę kobiety.
Wyciągnęła szmatę zza pasa i zaczęła szybko wycierać stolik.
- Co się stało? - Spytała spoglądając uważnie na Ayrin.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

Nie rozlało się za wiele. Właściwe to więcej chyba rozlała próbując jeść łyżką i rozchlapując zupę wokół.
Spojrzała na kobietę i przetarła oczy wierzchem dłoni. Było jej głupio, że kobieta musi przez nią sprzątać.
- Przepraszam. - Opuściła głowę czując pieczenie na policzkach i wlepiła żałosne spojrzenie w rant stołu. Chciało jej się płakać z zażenowania i złości.
- Ja... Nie umiem tego zjeść. - Podniosła wzrok na zupę, a później na kobietę.
- Przepraszam, już nie będę rozlewać. - Zacisnęła dłonie na swojej pelerynie i odruchowo owinęła się nią jeszcze bardziej. Zaczęła nerwowo gnieść materiał w dłoniach.
Obrazek
Ayrin
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany PsychiczneAmnezja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Gospoda

- Nic się nie stało, taka praca. - Uśmiechnęła się i skończyła wycierać. Szmatę z powrotem wcisnęła za pas i spojrzała na dziewczynę. Z początku wydawało się, że nie rozumie o co zmiennokształtnej chodzi. Musiała skojarzyć fakty i chyba zrozumiała.
- No tak za gorąca pewnie? Trzeba trochę poczekać, albo podmuchać. To moja wina, powinnam cię ostrzec. - Kobieta była zmartwiona i spoglądała uważnie na usta Ayrin.
- Poparzyłaś się? Mam dobrą maść na poparzenia.
Wesoła melodia odwracała uwagę od rozmowy kobiety z dziewczyną. Nikt się znimi nie przejmował.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

Patrzyła na nią szczenięcymi oczami. Nigdy nikt nie był dla niej tak miły. Nieświadomie uśmiechnęła się trochę.
- Oh... Gorące... Tak, ale... No nie o to chodzi. - Znów spuściła wzrok zawstydzona. Umiejętność jedzenia, zupy nigdy nie była jej potrzebna, ale jak już do tego przyszło to czuła się z tym strasznie źle. Nie lubiła być w czymś zła, czegoś nie umieć.
- Tylko troszkę, to nic. - Właściwie to pewnie było tu więcej strachu niż krzywdy. Usta trochę bolały, ale wątpiła, że stało jej się coś poważnego.
Obrazek
Ayrin
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany PsychiczneAmnezja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Gospoda

- Nie o to? - Kobieta wyglądała na zdezorientowaną.
- A o co? Mi możesz przecież powiedzieć. - Kobieta usiadła przy stoliku Ayrin.
- Pomogę ci, później dam ci krem na oparzenia. Mam go w domu. - Kobieta zaczęła coś jeszcze mówić, ale w tym momencie muzykanci przestali grać i otrzymywali głośne wiwaty oraz zachętę, aby nie przerywali występu.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

Kobieta była zdezorientowana, a ona wyglądała na strasznie zawstydzoną. Zrobiła się cała czerwona na twarzy i schowała się za włosami.
- Nie... Bo ja... Nie wiem jak. -Uniosla głowę i spojrzała jej w oczy. No jakby nie patrzeć Ayrin wyglądała na dzikusa. Nie miała na sobie ubrań, poza przepaską na biodrach. Oczywiście nie było jej widać, bo dziewczyna ciasno otulała się peleryną, choć wcześniej bystre oko z pewnością wyłapało, że góry ubrania nie ma. Poza tym... te potargane włosy, gałązki, listki, brudna twarz i ręce i przede wszystkim dziki wzrok. Z każdej strony przypominała dziecko z dziczy.
- Widziałam jak ktoś jadł... Ale... Ja nie umiem używać tego czegoś. - Wskazała na rzuconą na drugi koniec stołu łyżkę. Właśnie dlatego próbowała po prostu wypić zupę, ale nie wiedziała, że może się nią poparzyć.
Uśmiechnęła się na jej kolejnych słowa. Kobieta przecież nawet jej nie znała, a była taka miła. Nie dosłyszała jednak wszystkiego. Poderwała się przestraszona na ten nagły hałas. Zaczęła rozglądać się w panice po wiwatujących ludziach.
Obrazek
Ayrin
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany PsychiczneAmnezja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Gospoda

Kobieta słuchała uważnie Ayrin. Wcale nie zamierzała żartować z tego powodu. Uśmiechnęła się tylko lekko, współczująco.
- Pomogę ci. - Zaczęła mówić, ale wtedy rozległy się wiwaty i ogólny harmider.
Kobieta wstała również.
- Chodź ze mną, zaprowadzę cię w spokojniejsze miejsce. - Wyciągnęła dłoń do Ayrin. A drugą pomachała w stronę baru.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

Oczy jej się za świeciły gdy kobieta po raz kolejny zadeklarowała, że jej pomoże. Jej twarz rozswietlił dziecięcy uśmiech.
Zniknął wraz z pojawieniem się wiwatów, zastąpiony przerażeniem i zagubieniem. Za głośno, za dużo ludzi, bała się.
Widząc uśmiechniętą i spokojną twarz kobiety, oraz wyciągniętą do niej rękę szybko ją chwyciła i niemal wtuliła się w ramię kelnerki. Było jej trochę głupio i czuła się dość nieswojo w kontakcie z drugim człowiekiem, ale zrobiła to odruchowo. Nadal rozbieganym wzrokiem błądziła po sali, ale szła posłusznie za kelnerką.
Obrazek
Ayrin
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany PsychiczneAmnezja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   60%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Stadnina "Pod Gryfem"

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)