zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Wielka Równina  »  Stadnina "Pod Gryfem"

Gospoda

Założycielami stadniny zanim się ustatkowali i osiedlili byli łowcami. Nadal wspierają twierdzę poprzez opiekę nad gryfami i zajmują się ich hodowlą. Stadnina jest położona na trakcie prowadzącym do fortecy łowców. Za odpowiednią kwotę oferują wypożyczanie gryfów podróżnym. Te potrafią same wrócić do domu nawet z dalekich miejsc.

Stadnina to spory kompleks kilku budynków na wzgórzu. Stajnie dla gryfów, stodoła, dom właścicieli oraz gospoda. Serwowane w niej są domowe obiady, a na piętrze można znaleźć przytulne pokoje służące do wypoczynku. Na parterze można czasami posłuchać muzyki na żywo. Stadnina jest spokojnym i bezpiecznym miejscem, nad którym piecze trzymają łowcy. Oni też są przeważnie bywalcami tego miejsca.

Re: Gospoda

Kobieta pewnie złapała Ayrin, ale był to uchwyt delikatny. Można rzec, że matczyny. Po chwili zjawił się przy was chłopak, którego zmiennokształtna spotkała na początku.
- Idę do domu, zajmij się wszystkim. - Choć chłopak był młody bez cienia sprzeciwu skinął głową i tylko z zaciekawieniem obrzucił Ayrin wzrokiem. Po czym wrócił za bar.
Kobieta poprowadziła dziewczynę do wyjścia z gospody na świeże powietrze.
- Chcesz trochę odetchnąć czy możemy od razu iść do mojego domostwa? - Wskazała ręką nieduży, piętrowy dom w pobliżu gospody.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

Szła za nią niepewnie i wciąż rozglądała się po sali. Gdy zauważyła chłopaka niemal obok niej, spięła się i cofnęła się o krok, nadal jednak nie puszczając dłoni kobiety.
Rozpoznała go po chwili i posłała mu coś na wzór uśmiechu. Zrobiło jej się trochę głupio.
Uspokoiła się trochę będąc na zewnątrz. Zdecydowanie wolała to od czterech ścian. Wzięła głęboki oddech i rozejrzała się do okoła. Jej wzrok zatrzymał się na dużej ogrodzonej przestrzeni. Dostrzegła tam stworzenie podobne, do tego, które wylądowało tu, gdy stała przed wejściem.
- Co to jest? Możemy tam podejść... Wcześniej też widziałam takiego, ale bałam się zbliżyć. - Mówiła jakby swobodniej. Nie stresowala się otoczeniem, ludźmi, hałasem.
Obrazek
Ayrin
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany PsychiczneAmnezja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Gospoda

Kobieta powiodła wzrokiem za spojrzeniem Ayrin.
- Chodzi ci o padok? - Przeniosła wzrok na zmiennokształtną, aby upewnić się, że dobrze odgaduje jej myśli.
- Możemy. - Powiedziała uśmiechając się delikatnie.
- To wybieg dla gryfów. Mogą tam w spokoju posilać się i biegać. Tylko nie podchodź zbyt blisko. Nie wszystkie lubią obcych. - Wytłumaczyła i ostrzegła.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

- Pa... Co? - Pierwszy raz słyszała takie słowo. Patrzyła wielkimi dziecięcymi oczami na kelnerkę. Nie wiedziała o co jej chodzi, więc po prostu pokazała palcem na Gryfa w oddali.
Podskoczyła z radości, gdy otrzymała pozwolenie gy podejść do stworzenia. Ruszyła w tamtym kierunku niemal biegiem, chcąc jak najszybciej znaleźć się na tyle blisko, by zobaczyć jak najwięcej szczegółów.
Na ostrzeżenie kobiety, zatrzymała się jednak i trochę zwolniła. Stworzenie było bardzo duże i bała się, że mogłoby zrobić jej krzywdę.
- Gryf to to coś? - Nie znała tej znazwy. Zwierzę już kiedyś widziała, ale z daleka i wcześniej chwilę jej zajęło, by zorientować się, że to to samo co kiedyś oglądała jak latało nad lasem.
- A jakiś lubi obcych? Chciałabym go dotknąć. - Była zafascynowana. Robiła kilka kroków do przodu i obserwowała reakcję stworzeń. Jeśli żadne nie wyglądało na nerwowe, znów robiła kilka kroków i znów obserwowała. Wyglądało to jak jakaś zabawa.
Obrazek
Ayrin
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany PsychiczneAmnezja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   65%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Gospoda

- Tak to są gryfy. - Kobieta wskazała na wszystkie zwierzęta przechadzające się po padoku. Większość skryta była teraz w stajni, ale kilka zwierząt swobodnie chodziło lub czyściło sobie pióra.
Kobieta zagwizdała i jeden z gryfów niemal w podskokach ruszył do ogrodzenia. Mogło to wyglądać trochę niebezpiecznie, gdy nagle zarył w ziemię zatrzymując się przy ogrodzeniu. Drewniane płotki wcale nie były przeszkodą dla gryfa, bardziej miały wyznaczać granicę dla obcych.
- Podejdź powoli. - Kobieta pierwsza podeszła z wyciągnięta ręką do gryfa i pogłaskała go po boku.
Wyciągnęła też dłoń do Ayrin, aby jej podała i się powoli zbliżyła.


//Zapraszam.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

Przebiegłem koło gospody nawet się nie zatrzymując. Forteca łowców jest już niedaleko dlatego odpoczniemy już tam. Im mniej mam kontaktu z innymi tym lepiej dla nich i dla mnie. Zapadał zmierzch a najlepiej byłoby tam dotrzeć zanim nadejdzie noc.

z.t.
Fenrir Labdakid
Wojownik
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Gospoda

Hmmm... Gospoda ,,Pod Gryfem". Brzmi interesująco. Trochę drogi przebyłem, więc nie będzie to złym pomysłem wejść i chwilę odpocząć. Istnieje też szansa na to, że uda mi się czegoś dowiedzieć na temat fortecy od gospodarza, a jeśli nie to przynajmniej napiję się wina.
-Witaj gospodarzu. Poproszę słodkie wino oraz ciasto ze śliwkami.
Nim zacznę o cokolwiek pytać to lepiej rozejrzeć się po karczmie, czy czasem ktoś się mną nie zainteresował.
-Jak interes się miewa? Dobrze?
Zobaczmy czy karczmarz jest rozmowny. Trzeba też przygotować dobry grunt pod dobrą konwersację. Którą mamy godzinę... Zerknę na swój zegarek.
Mensalir Steiner
Avatar użytkownika
Wampir
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Gospoda

Było już sporo po południu i w karczmie zaczęli zjawiać się goście. W ciągu dnia Gospoda też nie świeciła pustkami, jednak to wieczorami atmosfera tu ożywała. Ale w sumie skąd wampir miał to wiedzieć? Pierwszy raz zjawił się w tej okolicy, przynajmniej po wybudowaniu tego przybytku. Na wejściu przywitał go dźwięk ożywionych rozmów i cicha muzyka.
Z początku Mensalir nie dostrzegł nikogo za barem. Jakiś ruch widoczny był w przejściu, najpewniej do kuchni, po sali też kręcił się jakich młodzieniec. Rozglądają się mógł wyłapać kilka zaciekawionych spojrzeń, jednak nikt nie wydawał się nim zanadto zainteresowany. Podczas lustrowania pomieszczenia wampir usłyszał kobiecy głos zza baru.
- Dobry wieczór, coś podać? - Głos należał do nie najmłodszej już kobiety, wiek jednak wcale nie odebrał jej urody.
- Już podaję. - Po chwili przed mężczyzną stały już zamówione ciasto i napitek. Kobieta dolała też piwa siedzącemu dwa miejsca dalej mężczyźnie.
- Jak widać, nie narzekam. - Obdarzyła wampira przyjaznym uśmiechem i wskazała na salę, w której co prawda było kilka wolnych stolików, ale miejsce cieszyło się popularnością. Na podeście siedziała jakaś kobieta i wygrywała spokojną melodię na gitarze.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Gospoda

Hmm... Późno już. Może lepiej abym nie próbował się dostać do twierdzy nocą. Mimo, że ta pora mi odpowiada to niestety, niektórzy mogą krzywo patrzeć na to. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Przynajmniej wybadam teren.
-Od razu przyjemniej się pije będąc obdarowanym tak miłym uśmiechem. Do twarzy Pani w nim. Ostatnio trochę podróżuję i zainteresowało mnie to miejsce. Nie chcę być niegrzeczny zadając takie pytania, ale czy ostatnio zdarzały się tutaj jakieś podejrzane rzeczy? Jakieś walki, dziwne wydarzenia? Czy coś ostatnio niepokoiło Panią? Pytam, gdyż chciałbym być przygotowany na jakiekolwiek nieprzyjemne wydarzenia. Chociaż patrząc na Panią, oraz tutejszą miłą atmosferę chyba nie mam czego się obawiać prawda?- Może trochę pomogę Pani gospodyni w rozmowie. Użycie ,,Majestatu" będzie dobrym pomysłem. Muszę wybadać teren. Nie chcę wejść w środek jakiejś wojenki, no przynajmniej na razie.
-Można tutaj zapalić?- Eh... Ostatnio zapomniałem ją wyczyścić. Mam nadzieję, że ta miła dama będzie w stanie pożyczyć mi jakiś mały nóż.
Mensalir Steiner
Avatar użytkownika
Wampir
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Gospoda

Kobieta zdawała się ucieszona tym komplementem, jednak chyba słyszała podobne już nie raz. Nie tryskała z radości, czy nie uśmiechała się szerzej, ale przyjęła słowa wampira z uprzejmym zadowoleniem.
Pokręciła głową na serię pytań jakimi została zarzucona. Z początku chyba chciała coś powiedzieć ale się zawahała. Po krótkim uśmiechu otworzyła ponownie usta.
- Nic niezwykłego. Wszędzie na Pustkowiach można spotkać jakieś niebezpieczne zwierzę, taki urok naszych czasów. - Pewnie zdarzało się czasem, że coś lub ktoś zaatakował podróżnych czy kupców, nie było to obecnie nic niezwykłego, chyba, ze zdarzało się na danym obszarze nagminnie.
- Co prawda ta część Pustkowia i tak jest całkiem bezpieczna, w końcu tuż za rogiem mamy Łowców. - Zdawała się być z tego dumna. Właściwie nawet tej dumy nie próbowała ukrywać.
- Oczywiście, o ile nie będzie Pan przeszkadzał innym gościom. - Posłała kolejny uprzejmy uśmiech w stronę Mensalira. Nie mogła zostać przy jednym kliencie długo, cały czas pojawiały się nowe zamówienia, prośby o pokój czy ktoś inny chciał coś zagaić. Kobieta skinęła głową wampirowi i zniknęła za przejściem znajdującym się za barem. Chwilę jej nie było, a gdy wróciła niosła pełną tacę. Przywołała chłopaka krążącego po sali do siebie i przekazała mu wszystko. Nie tłumaczyła co jest dla kogo, młodziak zdawał się doskonale wiedzieć co ma robić.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Stadnina "Pod Gryfem"

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)