zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Cross City  »  Budynki mieszkalne  »  Rezydencja i Manufaktura Geda Gonta

Podziemna część domu Geda

Piętrowe domostwo nie intryguje tak bardzo jak znajdujący się przy nim spory, parterowy budynek, który można nazwać zakładem wytwórczym lub właśnie manufakturą. Mieszkańcy Cross City znajdują tam zatrudnienie przy produkcji mechanizmów użyteczności codziennej jak i specjalistycznej np. obroży niewolniczej. Jedynie nazwisko właściciela jest mało znane przynajmniej w szerszych kręgach i wielu, choć po cichu bojąc się o swoje posady zastanawia się jak do tego wszystkiego doszedł.

Re: Podziemna część domu Geda

Nie chciał współpracować? To ja już go zmuszę! Byłem kurwa czarodziejem a nie jakimś jebanym kundlem! Poziom mojej irytacji z każda chwilą wzrastał… i wyglądało na to, że byłem zdolny do czynów, do których nie sądziłem by taki cywilizowany czarodziej jak ja był zdolny!
- Co? Ty naprawdę jesteś jakiś… pierdolnięty! – wydarłem się, gdy on mnie dalej prowokował. Do czego on zmierzał?! Chyba sam tego nie wiedział! – Zamknij się! – dodałem. Tak, ewidentnie mu się zbierało na żarciki – Gdybyś nie miał kagańca to bym Ci wyrwał ten jęzor! – zagroziłem mu. Obserwując ze złośliwym uśmiechem, z jakąś dziką satysfakcją, gdy on się tak dalej rzucał. Byłem pewien, że się podda… a tu… dalsze pyskowanie. Aż zastygłem przez chwilę, nie wierząc w to, co usłyszałem. Dopiero… dopiero po chwili się otrząsnąłem.
- Ty… ty naprawdę chcesz zginąć? A może lubisz cierpieć? Bawi Cię bycie krzywdzonym? – dopytywałem. Tak, to jego prowokowanie mnie, te blizny na jego ciele, nie było normalne. On ewidentnie był jakimś pieprzonym masochistą! Po chwili ponownie użyłem obcęgi obcinając mu kolejny fragment małego palca, lewej ręki. Drugą trzecią część. A jeśli nie zmienił swojego zachowania, to po chwili również trzecią, ostatnią, całkiem pozbawiając go małego palca, i by rozładować swą złość cisnąłem obcęgami o ścianę. Chyba nie miałem dobrego stylu rzutu, bo ledwo doleciały.
- Dość tego! Tak się nie będziemy bawić! Przemienisz się częściowo? Czy mam Ci obciąć kolejny palec? Całą dłoń? Ramie? Ucho? Wykastrować Cię? Wyrwać język? Pozbawić nóg? – krzyczałem na niego.
ObrazekTBD
Ged Gont
Czarodziej
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Podziemna część domu Geda

Dość ciekawy pomysł. Nigdy wcześniej Liadon nie myślał o tym w ten sposób ale może faktycznie był masochistą? Tłumaczyło by to jego uparte dążenie pod prąd. Tak, za każdym razem gdy robiło się pod górkę, gdy cierpienie stawało się nieuniknione zapierał się jak osioł. Tym mocniej im mocniej ktoś go naciskał. Może nie było w tym, żadnego samozaparcia żadnej siły woli a zwykła chęć odczuwania tego bólu. Czy karał się za jakieś dawne przewinienia? Czy tylko cierpiąc czuł, że żyje? Za każdym razem gdy obcęgi odrywały kawałek palca spinał się i napinał w więzach ale poza stęknięciami nie wydawał siebie żadnych dźwięków agoni.
Nie... nie już dość... Będę posłuszny... Wysapał ale ton jego głosu nie zmienił się. Wciąż dyszał nieco z wysiłku i jakiegoś podniecenia. Obiecuje na mały palec...
Wypowiadając ostatnie słowa wykonał gest dłonią jakby chciał wystawić mały palec tego jednak z oczywistych przyczyn brakowało w jego lewej dłoni. Szczerzył sie lekko spoza kagańca.
Tatuaż

I Refuse.
It will take more then headgames to stop me.
You may have invaded my mind and my body,
But there is one thing the Garou is always keep.
His Pride!
Liadon Ichimaru
Szaman
Avatar użytkownika
MrocznyUszatek / Aramil
Wilkołak
Zmiany Fizyczneobroża niewolnicza
Tatuaż na lewym ramieniu i klatce piersiowej
Jego lewe przedramię ma nieco ciemniejszy kolor skóry
Ślady po ranach na klatce piersiowej po ataku zjawy.
Zmiany PsychiczneParanoja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   79%
Poziom Mocy:
   125%

Re: Podziemna część domu Geda

Ależ on mnie denerwował! Ale mnie wkurzał! Z każdą chwilą bardziej! Miałem go dość… jego i tego jego zachowania! Czemu mi się… taki uparciuch trafił? Czemu nie natrafiłem na kogoś… no po prostu normalniejszego? Co z nim było nie tak? Nie było normalnych wilkołaków czy co? Wyrwanie palca nie pomogło? W żaden sposób nie wpłynęło. Już, już miałem mu… coś gorszego zrobić, gdy nagle on… się uspokoił? Zastygłem zaskoczony, otwierając usta, słysząc jego deklarację… gdy nagle on… zażartował? Kpił sobie ze mnie?
- Zabiję Cię! Kurwa, zabiję Cię chuju! – wydarłem się wkurzony. Gdyby nie to, że przed chwilą pozbyłem się obcęgów, to pewnie obciąłbym mu nimi resztę palców. A tak… a tak chwyciłem za nóż. A mając nóż, zbliżyłem go do jego lewego ucha – Ciekawe, czy ucho też Ci się zregeneruje! I czy po przemianie będzie obecne, jak Ci się je obetnie! – krzyknąłem na niego i… nie, nie obciąłem mu całego ucha, tylko fragment małżowiny tak, by mu pokazać, że mogę więcej, po czym okrążyłem go, podchodząc dla odmiany do nóg: lewej przypiętej normalnymi okowami i prawej, przymocowanej tym specjalnym łańcuchem, który przyszedł paczką. Wbiłem końcówkę noża w jego lewą stopę, w podeszwę, od dołu. Normalnie by mu to przeszkadzało w chodzeniu… ale i tak się przecież nigdzie nie wybierał. A ważne dla mnie było to, że było to wrażliwe miejsce i miałem nadzieję, że wyraźnie poczuł ból.
- Obciąć Ci palce u nogi? Jeden za drugim? Czy całą stopę? Na wysokości kostki? A może wolisz amputację na wysokości kolana? Czy może w końcu się częściowo przemienisz?! – krzyknąłem na niego, wyraźnie tracąc cierpliwość. A nie, już dawno straciłem cierpliwość, chociaż może dało się to stopniować?
ObrazekTBD
Ged Gont
Czarodziej
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Podziemna część domu Geda

Czarodziej wściekał się coraz bardziej choć wydawało się, że już dawno jego gniew osiągnął apogeum. Jeśli Wilkołkowi dopisze szczęście to może dostanie zawału serca albo
czegoś takiego. Nie miał jednak złudzeń kopał sobie grób jęzorem. Wyszczerzył się nieco krzywo w wymuszony sposób słysząc krzyki Geda. Chodził w coraz to większym amoku wokół Wilkołaka dziabiąc go najpierw w ucho a potem w stopę. W porównaniu z palącym bólem, który wciąż ogarniał jego dłoń nie była to wielka niedogodność. Liadon szarpnął mocno nogą tak, że metal trzymający go na uwięzi zatrzeszczał. Nie zdołał się jednak wyrwać a zapewne tylko pogorszył ranę, którą mag właśnie mu zadał.
Uff... stopy to mój czuły punkt... Mam łaskotki... Wydusił z siebie ale widać było, że cierpi z powodu nowej rany. Zacisnął zęby w złości. Dobrze, że tak skutecznie przepompowywał ją na czarodzieja, w innym wypadku już by go rzułć zalała.
Już Ci mówiłem, że nie mogę... Powiedział tym samym zduszonym głosem. Pomyśl szympansie... Jemy ziele księżycowe... Pozwala nam się przemienić
później...
Wyrzucił z siebie pierwszą lepszą plotkę jaką zasłyszał na temat wilkołaków.
Tatuaż

I Refuse.
It will take more then headgames to stop me.
You may have invaded my mind and my body,
But there is one thing the Garou is always keep.
His Pride!
Liadon Ichimaru
Szaman
Avatar użytkownika
MrocznyUszatek / Aramil
Wilkołak
Zmiany Fizyczneobroża niewolnicza
Tatuaż na lewym ramieniu i klatce piersiowej
Jego lewe przedramię ma nieco ciemniejszy kolor skóry
Ślady po ranach na klatce piersiowej po ataku zjawy.
Zmiany PsychiczneParanoja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   79%
Poziom Mocy:
   125%

Re: Podziemna część domu Geda

Wkurzony, wściekły, po prostu byłem wkurwiony! Nie takiego zachowania oczekiwałem od tego przeklętego, przerośniętego kundla! Byłem naukowcem, słynnym, znanym, z ogromną wiedzą! Więc on powinien okazać mi… jakiś szacunek! Zwłaszcza, że byłem jego właścicielem! Ciąłem go więc w ucho, w nogę… a on dalej nic! No co było z nim nie tak?!
- Ja Ci kurwa dam łaskotki! A może sprawdzimy, czy nóż przebijający Ci serce również sprawia Ci łaskotki! – wydarłem się, nie mając ochoty na żarty! Nie gdy on sobie ze mnie bezczelnie kpił! I spiorunowałem go wzrokiem… gdy próbował ze mnie robić idiotę.
- Co kurwa nie możesz?! Częściowo się przemieniałeś! – przypomniałem mu – Masz to robić na komendę… kundlu! Każę Ci stulić pysk, to się zamykasz, każę Ci dać głos, to się odzywasz, każę Ci aportować czy leżeć, to to natychmiast wykonujesz, co powiedziałem. I jak Ci każę do kurwy nędzy się przemienić, to również to robisz! Natychmiast! I bez zastanowienia! Ty zapchlony kundlu! Rozumiesz?! – wydarłem się na niego, po chwili go obchodząc dalej i stając przy jego pasie, po jego lewej stronie. Opuszkami palców lewej ręki przejechałem po jego kutasie, po czym wziąłem w dłoń lewe jądro, ważąc je w dłoni i przykładając do niego bok ostrza sztyletu, trzymanego w prawej dłoni.
- To częściowo się przemienisz? Czy mam Ci ostrzem naciąć mosznę i wyciąć jądro? Mugole tak robią z bydłem, końmi czy agresywnymi kundlami… takimi jak ty! Wykastrowany będziesz grzeczniejszy! – ostrzegłem go – Jedno słowo… a Twój problem z agresywnością i buntowaniem zostanie rozwiązany… odcięty! – zagroziłem mu. Szukałem zgody… wcześniej. Jak nie chciał się słuchać, byłem gotowy… na bardziej stanowcze działania!
ObrazekTBD
Ged Gont
Czarodziej
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Podziemna część domu Geda

Czarodziej nadal
się miotał dookoła. Wyraźnie uważał, że ta zniewaga krwi wymaga. Tym razem
zaczął grozić nie tylko torturami i okaleczeniem ale i morderstwem. Liadon
chciałby wierzyć, że władze Cross zainteresowałyby się jego zabójstwem ale
szczerze w to wątpił. Nie dość, że był wilkołakiem to jeszcze niewolnikiem.
Nikogo nie interesowało co się tutaj działo.



Już Ci
mówiłem,
Warknął nieco poddenerwowany tym, że Mag miotał się dookoła niego
z nożem. Żremy księżycowe ziele. Wtedy się możemy przemienić cześci
ciała.
Warknął do Geda ale ten już stał przy jego nogach trzymając męskość
w dłoni. Liadon nigdy nie miał takich fetyszy ale teraz to już chyba nawet nie
bedzie mógł myśleć o podobnych fantazjach. Zamknął się jednak nie wytykając
czarodziejowi niczego, nie chciał go prowokować więc spoglądał tylko w jego
kierunku.
Tatuaż

I Refuse.
It will take more then headgames to stop me.
You may have invaded my mind and my body,
But there is one thing the Garou is always keep.
His Pride!
Liadon Ichimaru
Szaman
Avatar użytkownika
MrocznyUszatek / Aramil
Wilkołak
Zmiany Fizyczneobroża niewolnicza
Tatuaż na lewym ramieniu i klatce piersiowej
Jego lewe przedramię ma nieco ciemniejszy kolor skóry
Ślady po ranach na klatce piersiowej po ataku zjawy.
Zmiany PsychiczneParanoja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   79%
Poziom Mocy:
   125%

Re: Podziemna część domu Geda

Z każdą chwilą byłem bardziej wkurzony! A on… a on nawet nie rozumiał, że lepiej się uspokoić i podporządkować, bo inaczej za to pożałuje! No co za uparciuch!
- Kurwa, jakie ziele?! Co ty wymyśliłeś?! Przemieniłeś się częściowo pierwszego dnia naszej „przyjaźni”! – wydarłem się na niego wyraźnie wzburzony, trzymając go za jaja, i to w dosłownym znaczeniu, przykładając nóż i zastanawiając się, co zrobić. Ciąć? Wykastrować go na żywca? Wpatrzyłem się wyzywająco w jego oczy. No dalej, dalej, pyskuj! Niestety… on się zamknął? Tym mnie jeszcze bardziej zirytował, bo tylko czekałem na pretekst by mu coś… wyciąć. W końcu odsunąłem nóż, puściłem jego „wilkołaczość” i ciąłem go nożem, chociażby w udo, tak by wiedział, że sobie nie żartowałem.
- Ja mam czas… ty chyba również się nigdzie nie wybierasz! – w końcu oznajmiłem mu – Nie chcesz się sam przemienić? Nawet częściowo?! Zaczekam, aż będzie pełnia! Jestem bardzo zajętym czarodziejem i mam lepsze rzeczy na głowie niż niańczenie jakiegoś… przerośniętego kundla! – wydarłem się na niego, podając mu chwilę później środek usypiający.

Dzień później, gdy dalej spał mając przypiętą kroplówkę ze środkami odżywczymi i uspokajającymi, usypiającymi, odrobinę zmieniłem ustawienie i naprężenie łańcuchów, by był jednak bardziej rozpięty na stole laboratoryjnym, przykuty za ręce i nogi do niego. Tak by po przemianie było mu „wygodniej”. Jakiś mechanizm naprężający łańcuchy, by nie musiał zginać kolan, po zmianie, tylko leżał dalej na płasko? Jeśli coś takiego znalazłem, to również to zamontowałem. Upewniłem się, że okowy i łańcuchy przykuwające jego ręce i lewą nogę są ok, a ten dziwny łańcuch otacza jego prawą dolną kończynę mocując ją do stołu. Obroża była przykuta krótko łańcuchem do łóżka, tak na wszelki wypadek. Wymieniłem skórzany pas, który go opasał, a który ostatnio zerwał, na jakiś… może mocniejszy, jak miałem nadzieję, tym razem zapinając go dość luźno, by sama zmiana formy go nie zerwała… i cóż, kolejny raz wyszedłem, oczywiście wciąż trzymając go pod kroplówką ze środkami nasennymi.

Dawkę środków, które go miały trzymać uśpionego, zmniejszyłem dopiero trzy dni przed pełnią, a całkiem wstrzymałem rano, dzień później. Koło południa wszedłem do pomieszczenia, nieufnie przyglądając się wilkołakowi. Zdążył odzyskać przytomność? Powinien, jak liczyłem.
- Jakie spało mojemu kundelkowi? – spytałem ironicznym tonem – Przemienisz się częściowo po dobroci? Wiesz co jest za dwa dni? Nie potrzebuję Twojej współpracy. Nie chcesz się przemienić? Badania zawsze mogę wykonywać co miesiąc, w tych dniach, tuż przed „Twoim świętem”. Na jedne wychodzi – oznajmiłem mu.
ObrazekTBD
Ged Gont
Czarodziej
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Poprzednia strona

Powrót do Rezydencja i Manufaktura Geda Gonta

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)