zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Cross City  »  Budynki mieszkalne  »  Rezydencja i Manufaktura Geda Gonta

Podziemna część domu Geda

Piętrowe domostwo nie intryguje tak bardzo jak znajdujący się przy nim spory, parterowy budynek, który można nazwać zakładem wytwórczym lub właśnie manufakturą. Mieszkańcy Cross City znajdują tam zatrudnienie przy produkcji mechanizmów użyteczności codziennej jak i specjalistycznej np. obroży niewolniczej. Jedynie nazwisko właściciela jest mało znane przynajmniej w szerszych kręgach i wielu, choć po cichu bojąc się o swoje posady zastanawia się jak do tego wszystkiego doszedł.

Re: Podziemna część domu Geda

Spiorunowałem go wzrokiem. „Całkiem relaksująco” było ostatnią odpowiedzią, której się spodziewałem i zdecydowanie nie podobającą mi się. Był tylko niewolnikiem, wczoraj bardzo narozrabiał więc… więc stanowczo nie zasługiwał na dobry sen! Zwłaszcza że mój… stanowczo do dobrych nie należał.
- Ciekawe, skąd wiesz, że jest pełnia? – zainteresowałem się, bo przecież od półtora miesiąca nie widział nieba… i sądziłem, że już go nigdy nie zobaczy. Co prawda porę dnia mógł rozpoznawać po moich godzinach przyjścia, ale dni nie był w stanie liczyć, bo czasami trzymałem go kilka dni nieprzytomnego. A mimo to… wiedział.
- Ciekawa jest ta zmiana zachowania i nastawienia – mówiłem pod nosem do w zasadzie samego siebie. Mimo długiej niewoli nie sprawiał wrażenie osłabionego a wręcz przeciwnie. Był pobudzony i szczerzył zęby, zamiast się mi podporządkować.
- Spodziewałem się większej degeneracji układu mięśniowego po takim czasie. Owszem, wiele wilkołaków zachowuje siłę w niewoli – ale raczej te, które cały czas pracują fizycznie, są wykorzystywane do walk czy mają obowiązek trenowania. Po Tobie spodziewałem się… znacznego osłabienia, które nie nastąpiło w oczekiwanym stopniu. Ciekawe – zastanawiałem się, gładząc go dłonią po łbie.
- Jesteś… w zasadzie psem. Kundlem. Szczeniaczkiem. Tak my czarodzieje nazywamy wilki żyjące w niewoli. Już dawno powinieneś się w pełni podporządkować. Ty i wszyscy Twoi zapchleni bracia. Zrozumcie w końcu, że Was świat dawno minął i jesteście skazani na życie w niewoli! – odpowiedziałem mu, ściskając dłonią jego ramiona, jego bicepsy. Za pomocą centymetra zmierzyłem jego obwód. Robił się bardziej umięśniony przy pełni czy tylko mi się wydawało? Jak pies, który się nastrasza, by wydawać się większy… to wilkołak, nawet w ludzkiej postaci wydawał się potężniejszy, groźniejszy, chociażby przez to, że był pobudzony, błyskał kłami a jego oczy… były jakby bardziej dzikie?
ObrazekTBD
Ged Gont
Czarodziej
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Podziemna część domu Geda

Dla wilkołaków czas przed pełnią był przepełniony gwałtownym poruszeniem. Młodsi z nich mogli wybuchnąć z byle powodu, zaś bardziej doświadczeni czuli jak bestia, która zazwyczaj śpi w ich jaźni przebudza się. Tak intymnego doznania nie sposób było opisać tym, którzy nie byli wilkołakami. Nawet w tak osłabionym stanie ta pierwotna energia przepełniała ciało Garou.
Wiercił się niespokojnie gdy Ged go obchodził robiąc pomiary. Zdecydowanie zmalał przez okres niewoli ale faktycznie gdy pełnia się zbliżała wydawał się bardziej atletyczny. Skóra jakby jędrniejsza, mięśnie krąglejsze. Jak gdyby z powietrza zaczerpnął wodę.
Przeżyliśmy już istnienie nie jednej butnej rasy takiej jak twoja. Mugoli już nie ma, Magów żywiołów również. Przyjdzie i wasza kolej. Odwarknął na podszepty czarodzieja. Stawał się coraz bardziej nerwowy. Pełnia chyba się już zbliżała.
Tatuaż

I Refuse.
It will take more then headgames to stop me.
You may have invaded my mind and my body,
But there is one thing the Garou is always keep.
His Pride!
Liadon Ichimaru
Szaman
Avatar użytkownika
MrocznyUszatek / Aramil
Wilkołak
Zmiany Fizyczneobroża niewolnicza
Tatuaż na lewym ramieniu i klatce piersiowej
Jego lewe przedramię ma nieco ciemniejszy kolor skóry
Brak małego palca w lewej dłoni
Zmiany PsychiczneParanoja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   50%
Poziom Mocy:
   125%

Re: Podziemna część domu Geda

Widziałem, że wilkołak był pobudzony, po jego zachowaniu, po jego oczach a nawet wydawało mi się, że po całym jego wyglądzie. No i oczywiście znałem powód – nadchodziła pełnia. Obchodziłem go, mierząc jego ciało, a pomiary zdawały się potwierdzać moje przypuszczenia.
- Tak, może i przeżyliście. Nie jest łatwo Was zabić – przytaknąłem mu – W końcu mówi się, że karaluchy są w stanie przetrwać wszystko. Aczkolwiek nie wiem, czy podoba Ci się… być porównywanym do karalucha? – spytałem retorycznie – Lecz pamiętaj, że nawet jeśli przetrwa rasa… to nie znaczy, że przetrwasz ty. A nawet jeśli przetrwasz, to pytanie, ile wycierpisz? Możesz być… katowany latami. Jesteś wytrzymały, więc nie wątpię, że mogę z Tobą mieć sporo zabawy! – oznajmiłem mu, próbując go przestraszyć – Więc może… przestaniesz pyskować i w końcu mi się podporządkujesz? – spytałem, biorąc jakiś krótki metalowy nożyk, wbijając go lekko w jego lewę ramię i robiąc płytkie, ale długie nacięcie, ciągnąć go aż do lewego łokcia.
- To przemienisz się? Czy mam… kontynuować testy? Ciekawe, czy metalowym nożem da się ściągnąć z Ciebie skórę czy trzeba użyć srebrnego? I ciekawe, czy w takim wypadku pojawi się w takim miejscu sierść? – groziłem mu, następnie przejeżdżając palcami lewej ręki, jako że w prawej trzymałem nóż, po jego przedramieniu, aż do okowy, która krótkim łańcuchem przyczepiała jego lewy nadgarstek do stołu laboratoryjnego, utrzymując jego rękę nad głową.
- No śmiało, pokaż jak się kundelek wkurza, dajesz! Przemień się! – próbowałem go prowokować. I podniosłem prawą rękę trzymającą nóż, zerkając na ostrze i uśmiechając się złośliwie. Tak by się mój niewolnik mógł domyśleć, że efekty nieposłuchania mogą być… mało przyjemne.
ObrazekTBD
Ged Gont
Czarodziej
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Podziemna część domu Geda

Trochę prawdy w słowach czarodzieja było i to chyba najbardziej ubodło Wilkołaka. Mimo całej swej wyższości z tego czy innego powodu Garou od wieków cierpieli na marginesie świata. Nie było łatwej odpowiedzi na to dlaczego, ale gdyby Liadon miał zgadywać wskazał by wewnętrzne walki. Zbyt skorzy do gwałtowności i rozlewu krwi sami sobie zgotowali ten los.
Ostrze znowu przebiło jego skórę znacząc krwawym śladem ramię. Większość ran zabliźniała się na nim szybkość ale warunki w jakich przebywał nie służyły mu. Już teraz można było widzieć nowe blade ślady po cięciach jakich dokonał Ged. Niewolnik lekko tylko drgnął na zadawane cięcie. Do bólu można było przywyknąć można go było znieść.
Dużo gorzej było mu trzymać na wodzy wściekłość, która ogarniała go z siłą bestii. Dłonie zacisnęły mu się w pięści bo sam widok czarodzieja, który z taką impertynencją i pewnością siebie przemawiał do niego rozwścieczała go.
Przemienie się… Warknął przez zaciśnięte zęby. Pełnia i tak już niemal nastąpiła. Stęknął ciężko rozpoczynając przemianę by po chwili już w postaci basiora dyszeć zwierzęco.
Tatuaż

I Refuse.
It will take more then headgames to stop me.
You may have invaded my mind and my body,
But there is one thing the Garou is always keep.
His Pride!
Liadon Ichimaru
Szaman
Avatar użytkownika
MrocznyUszatek / Aramil
Wilkołak
Zmiany Fizyczneobroża niewolnicza
Tatuaż na lewym ramieniu i klatce piersiowej
Jego lewe przedramię ma nieco ciemniejszy kolor skóry
Brak małego palca w lewej dłoni
Zmiany PsychiczneParanoja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   50%
Poziom Mocy:
   125%

Re: Podziemna część domu Geda

Wilkołak nie oponował. Taki był świetnie opanowany? Że wszystko po nim spływało? Czy się po prostu ze wszystkim zgadzał, co mu mówiłem? W każdym razie wróciłem do zadawania mu bólu. Większość ran się szybko regenerowało, ale mimo tego wierzyłem, że wciąż zadawane mu rany, że ciągłe katowanie, powoli osłabia nie tylko jego ciało, ale przede wszystkim wolę, powoli ku skłaniając do pełnego podporządkowania mi się. Uśmiechnąłem się triumfalnie, gdy nowa fala wściekłości jakby zaczęła w nim narastać. W zasadzie… tego oczekiwałem. Rosnącej wściekłości,, która się musi przecież w końcu załamać, gdy wilkołak dojdzie do wniosku, że wszystkie jego bunty są nieskuteczne, żałosne, a on sam jest po prostu bezsilny. Uśmiechnąłem się dopiero, gdy wilkołak zmienił zdanie i zgodził się współpracować. Przemiana się zaczęła a ja z nieukrywaną satysfakcją ją obserwowałem.
- No, tak jest, dobry kundelek! – pochwaliłem go. Tym razem bałem się go znacznie mniej. Dlatego, że już się powoli przyzwyczaiłem do jego wyglądu? A może dlatego, że w sumie sam tego chciałem, sam tego oczekiwałem, więc jego przemiana byłą zgodna z moimi oczekiwaniami? Albo chociażby dlatego, że po przemianie był wyjątkowo spokojny. W każdym razie nie budził we mnie przerażenia – raczej… co najwyżej delikatne zaniepokojenie. No i mimo wszystko radość, że udało mi się go podporządkować, a przez to w końcu mógł być użyteczny do moich eksperymentów.
- Widzisz piesek? Jak chcesz to potrafisz wykonywać polecenia – dodałem, wyciągając rękę w jego stronę, chociaż dłoń zatrzymała się w połowie, wisząc w miejscu, lekko drżąc. W końcu się zmusiłem i zbliżyłem ją do jego łba, próbując go pogłaskać między uszami, możliwie daleko od jego pyska. Widok jego zębów, mimo kagańca i mimo skucia, budził jednak we mnie pewien strach.
- Rozumiesz co się do Ciebie mówi? Słyszysz? Możesz mówić? – dopytywałem, w zasadzie nie znając odpowiedzi na żadne pytanie. Albo znając odpowiedzi, ale raczej z różnych przekazów, legend, historii, z których często odpowiedzi bywały różne.
ObrazekTBD
Ged Gont
Czarodziej
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Podziemna część domu Geda

Mniejszy strach może wiązał się z tym, że wilkołak nie wydawał się tak okazały jak wcześniej. Raczej wychudzony i wymizerniały. Nawet sierść mogła się wydać nieco mniej zdrowa.
Sama przemiana przyniosła ulgę. Nie tylko w bólu, który był mniej odczuwalny w tej formie ale i mentalną. Czasem przemieniając się w bestie wilkołak mógł po prostu oddać stery bestii i przestać się przejmować. Taka jakby dźwignia wyłączająca człowieczeństwo.
Warkot ponownie się rozległ z jego pyska gdy obnażył kły. Najpierw spokojnie miarowo, aż wreszcie rozbrzmiewał tak głośno że można było niemal poczuć wibracje powietrza. Sierść też nastroszyła się pod dotykiem przypominając trochę malutkie kolce. Kłapnął paszczą wydając przy tym serie gardłowych dźwięków, które mogły przypominać coś na wzór mowy.
Tatuaż

I Refuse.
It will take more then headgames to stop me.
You may have invaded my mind and my body,
But there is one thing the Garou is always keep.
His Pride!
Liadon Ichimaru
Szaman
Avatar użytkownika
MrocznyUszatek / Aramil
Wilkołak
Zmiany Fizyczneobroża niewolnicza
Tatuaż na lewym ramieniu i klatce piersiowej
Jego lewe przedramię ma nieco ciemniejszy kolor skóry
Brak małego palca w lewej dłoni
Zmiany PsychiczneParanoja
Karta Postaci
Poziom Życia:
   50%
Poziom Mocy:
   125%

Re: Podziemna część domu Geda

Wilkołak, który był wyraźnie chudszy niż na początku „naszej przyjaźni” zdecydowanie mnie tak nie onieśmielał. Bałem się go, przerażająco się go bałem, gdy był w swojej „świetnej formie”, gdy był „w pełni sił”. A teraz? Teraz byłem przekonany, że skoro go złamałem, wymusiłem na nim pewne posłuszeństwo, to mogę go zmusić do posłuchu, nagiąć jego wolę i skłonić do wykonywania poleceń. Co prawda taki „zmizerniały wilkołak” do wielu rzeczy się nie nadawał, jak chociażby walka na arenie. Miałem oczywiście świadomość, że pewnie mimo swojego stanu i tak był znacznie silniejszy od typowego człowieka, ale w koloseum, gdzie trafiali tylko najlepsi, pewnie szybko by przegrał, nie mówiąc o wrażeniu na publiczności, którego by pewnie z takim wyglądem nie zrobił. W każdym razie… w każdym razie do moich celów, czyli przeprowadzania na nim badań, jakichś eksperymentów, był świetny! A jakbym go potrzebował w pełnej formie, to zawsze mógłbym mu zwiększyć ilość środków spożywczych i pracy – było to raczej odwracalne, bo wilkołaki podobno miały świetną regenerację i przyrost mięśni. Że też nikt nie myślał, by ich krzyżować z bydłem mięsnym czy kurczakami?
- Oj, kundelek daje głos? A kundelek umie coś więcej powiedzieć? – spytałem rozbawiony – Mam nadzieję, że piesek się nie obraził… o tego palca? – dodałem, głównie po ty aby sprawdzić czy rozumie moje słowa. Jeśli zachowywał przytomność umysłu spodziewałem się, że wspomnienie o obcięciu palca go odrobinę… zirytuje. Sięgnąłem dłonią do jego ramienia ściskając je, sprawdzając jego muskulaturę i obwód. Owszem, sierść trochę maskowała sytuację i chociażby przez nią, wilkołaki wydawały się większe i cięższe, ale odnosiłem wrażenie, że nawet gdyby go zgolić, to dałoby się dostrzec znacznie bardziej rozbudowane ciało, rozbudowane mięśnie, niż jeszcze chwilę wcześniej w ludzkiej postaci.
- To skoro mój szczeniaczek zaczyna pojmować, że lepiej mnie nie wkurzać… to chyba pora się nim zająć – stwierdziłem, odchodząc od niego i po chwili wracając ponownie bliżej, trzymając w ręku jakieś obcęgi, jakieś nożyce, Podszedłem od jego lewej strony i klęknąłem lewymkolanem na jego przedramieniu przykutym do stołu w nadgarstku. Dalej brakowało palca? Powoli próbowałem mu ściąć pazur z kciuka, o ile nie protestował. Musiał mieć chyba świadomość, że szepnięcie wykonane w złym momencie może go pozbawić kolejnego palca? Jeśli udało mi się obciąć mu jeden pazur, to następnie próbowałem tak robić z kolejnymi lewej dłoni… czy tam raczej łapy.
ObrazekTBD
Ged Gont
Czarodziej
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Poprzednia strona

Powrót do Rezydencja i Manufaktura Geda Gonta

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)