zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Reszta Świata  »  Nieznane Ziemie

Śnieżna Iglica

Re: Śnieżna Iglica

Nic z tego, ale wcale nie spodziewała się, że szarpanie go za ubranie coś da. Jej pewnie też by tak nie obudzili, z ta różnicą, że ona nie przywarła do tego kryształu, a Wiktor owszem i za nic nie mogła oderwać jego ręki od pękającej tafli.
- Kuso! Wiktor, obudź się. - Nie zdążyła zrobić nic więcej. Usłyszała huk, a potem niemal wgniotło ją w klatkę piersiową wilkołaka. Zacisnęła odruchowo powieki i wydała stłumiony krzyk czując jak odłamki kryształu tną i wbijają jej się w plecy. Została żywą tarczą, choć z jej punktu widzenia, lepiej ona niż Wiktor. Altruizm pełną gębą.
Upadli spory kawałek dalej, tym razem to jednak ona była w lepszym położeniu. Uniosła się delikatnie na rekach i jęknęła.
- Wik? Ej, no do diabła... - Warknęła ledwo utrzymując się z powodu bólu. Ręce jej się się uginały i poczuła jak leci w dół. Starała się nie upaść na niego i gruchneła zaraz obok na prawy bok. Poczuła jak ostre kawałki, które utkwiły w jej ciele wbijają się głębiej i przygryzła wargę. Chwyciła za ubranie chłopaka i przyciągnęła się do niego bliżej, tak by nie przewrócić się na plecy. Nie zauważyła postaci, póki nie usłyszała głosu. Mimo bólu, podniosła się do pozycji siedzącej i spojrzała na Sylvana wielkimi oczami.
- Syl! Wyszedłeś z kryształu. O rany... - Zacisnęła zęby i spojrzała na Wiktora. Potrząsnęła nim, jednak gdy nic to nie dało, zaczęła sprawdzać czy może nie rozwalił sobie głowy.
Obrazek
Ketsueki Ōkami
Łowca
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlado-niebieski odcień skóry i włosów.
Blizna po ugryzieniu ciągnąca się od szyi, przez prawy bark aż po ramie. Na niej znajduje się kolejna, nowsza.
Ślad na szyi po obroży.
Trzy szramy na twarzy po lewej stronie.
Rana po oparzeniu we wnętrzu lewej dłoni.
Blizna na prawej kostce po łańcuchu upiora.
Zmiany PsychiczneKoszmary.
Sporadyczny lęk i smutek po spotkaniu z upiorami i duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   54%
Poziom Mocy:
   72%

Re: Śnieżna Iglica

No i plan prysł. Nie pozostało nam nic innego jak rozmowa z tym czymś które jak się okazuje umie nawet mówić. Ja nic nie mówiłem nie będąc pytanym zresztą już erin zaczęła rozmawiać z tym czymś także nie potrzeba aby ja też się w to mieszał. Ale nie tylko dziewczyna miała w ręce różdżkę, ja też ją miałem dlatego też bylem cały czas gotowy do działania.
Razjel Luscinia
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   40%
Poziom Mocy:
   50%

Re: Śnieżna Iglica

Okrążając śnieżną iglicę nie znalazłem żadnego innego wejścia, przekląłem pod nosem. W ten zatrzęsła się cała konstrukcja a odłamy lodu zaczęły spadać, próbowałem uniknąć każdej bryły lodowej ale jednej udało się dosięgnąć mego ramienia. Zacisnąłem zęby czując pulsujący ból i zapach krwi od poniesionej rany, wcześniej nakazałem niedźwiedziowi bieg.
Zatrzymał się zaś przy bestii z trzema łbami - No pięknie - rzekłem z ironią w stronę stwora.
Fenrir Labdakid
Wojownik
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Śnieżna Iglica

Siedziała i zastanawiała się co tu robi i po co jest kiedy w głowie usłyszała znowu ten głos. Mimo bólu wstała i spojrzała na kryształ. Ruszyła do niego. Miała jakieś wątpliwości ale co z tego? Nie wiedziała jak się wydostać co robić dalej. Będąc przy krysztale spoglądała na niego. Po kilku chwilach obiema dłońmi dotknęła go.
"Istnieje niewidzialna nić łącząca nas z ludźmi, których mamy spotkać, niezależnie od czasu miejsca i okoliczności. Nić ta może się naciągać albo plątać, ale nigdy się nie zerwie. "
Obrazek
"Panie, czekam na znak"
Iseret Zahra
Rzemieślnik
Avatar użytkownika
Pustynna Burza
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   10%
Poziom Mocy:
   10%

Re: Śnieżna Iglica

Obrazek - Czas rozmów minął. - Rzekła kocia głowa i oblizała pysk. Spojrzała w stronę wilkołaka na niedźwiedziu, a jej nozdrza poruszyły się. Dla Fenrir'a nie było już czasu na reakcje kocia głowa złapała go w paszczę, a duchowy wierzchowiec rozpłynął się w powietrzu. Sowa zaś swój dziób skierowała na Zachar'ego. Oba wilkołaki mogły poczuć przenikliwe zimno, pustkę i z każdą chwilą przestawaliście słyszeć cokolwiek. O dziwo to was nie bolało.

Wówczas strażnik skierował swoje trzy łby do góry na szczyt iglicy. Nie trwało to jednak długo. Pierwsza opadła głowa niedźwiedzia, który spojrzał na jedynych pozostałych, czyli Erin i Razjela.
- I na was pora. - Trzygłowe stworzenie ruszyło w stronę magów.


Ketsueki
Wiktor nie budził się. Oddech jak i bicie serca były nieregularne. Jego ciało wydawało się być z każdą chwilą coraz zimniejsze. Z ran najpoważniej wyglądała dłoń, która dotykała kryształu i była teraz cała oblepiona czarną posoką, która zdawała się piąć po ciele wilkołaka.
Duch mężczyzny odwrócił się w stronę dziewczyny.
- Kim jesteś? - Wyglądał na zdezorientowanego.


Iseret
"Tak dziecko, chodź, chodź." - Powtarzał głos w głowie Wandy.
Gdy dziewczyna dotknęła dłońmi kryształu poczuła się jakby właśnie znalazła się na gorącym piasku pustyni pod palącym słońce. Wpierw mogło to wywołać przyjemne wspomnienia i odczucie, lecz wkrótce gorąc przestawała być przyjemnym doznaniem, a zaczęła palić skórę Iseret i to nie tylko w jej umyśle, ale i naprawdę.
Eldrasil mogła zobaczyć jak ciało Wandy robi się z każdą chwilą coraz bardziej czerwone, a jeśli chciałaby jej dotknąć to poczułaby, że jest równie gorące.
Iseret przed oczami stanął moment, gdy musiała się pożegnać z bliskimi i opuścić znajome pustynne krajobrazy, a zastąpić je zimnym wiatrem doliny. Pamiętała słowa starszych, aby nie zapomniała nigdy o swoim pochodzeniu, ale czy uszanowała ich prawdopodobnie ostatnią wolę?
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Śnieżna Iglica

Zauważyła Fenrira w ostatniej chwili, nie zdążyła nawet mrugnąć. Chciała coś krzyknąć, ale głos uwiązł jej w gardle. No pięknie. Czyli znajomości w tej kranie są nic nie warte. Zach też zatrzymał się troszkę z przodu i już było po nim. Co to w ogóle ma być? Przecież na wygraną w walce nie mają szans. Zacisnęła palce na różdżce i wzięła wdech. Jeszcze chwila, jeśli się pospieszy to z planu nici. Cały czas obserwowała stwora. Musiała to zrobić gdy już prawie będzie w jego zasięgu, inaczej istota zorientuje się co robi i po prostu ja pożre. Liczyła, że element zaskoczenia tu poskutkuje. Jeszcze sekunda... Zawiesiła wzrok na łapach stwora, miedzy nimi było wystarczająco przestrzeni.
- Aguamenti! - Strumień był potężny i celowała nim pod nogi stworzenia, nie nie chciała go unieruchomić, woda nawet go nie dotknęła. W myślach już wypowiedziała kolejne zaklęcie. Dziękowała sobie w duchu, że przyłożyła się do nauki magii niewerbalnej.
"Glacius"
Strumień zamarzł, teraz tylko zdążyć. Nie mogła już ciągnąć Razjela za rękę i pokazać mu co ma robić. Liczyła, ze skorzysta z okazji jaka stworzyła, ale przecież nie była w stanie wsadzić go sobie do kieszeni. Szybko wskoczyła na stworzoną lodową zjeżdżalnię. Była minimalnie pod kątem, nie sprawiało to jednak, ze można było nabrać jakieś niesamowitej prędkości. Pomogła sobie kolejnym użyciem Aquamenti z nadzieją, że zaskoczy stworzenie, próbując przedostać się między jego łapami. Lodowa drga powinna mu też przeszkodzić w szybkim odwróceniu się, może to da im czas na wbiegniecie do wnętrza Iglicy.
Los zaprosił mnie do gry podrabianą talią kart.
Erin Wyrm
Technomag
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizna po rozgrzanym sztylecie we wnętrzu lewego uda.
Niewielka blizna po prawej stronie dolnej wargi.
Blizna po pazurach wilkołaka na lewej łydce.
Rany i odrapania na lewej stronie twarzy.
Zmiany PsychiczneKoszmary
Sporadyczne napady lęku i smutek po spotkaniu z duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   75%
Poziom Mocy:
   22%

Re: Śnieżna Iglica

A niech to diabli. Co ona miała robić? Anisse stała jak słup, Wiktor był nieprzytomny, a jego ręka, co to ma być? Uderzyła go w twarz.
- Otwórz oczy! - Warknęła ze złości i przymknęła oczy. Opanuj się, opanuj, to nie czas na złość. Podskoczyła zaskoczona gdy duch znów się odezwał.
- Jestem Ketsueki, to ze mną rozmawiałeś. Jak udało ci się wyjść z kryształu? - Przypuszczała, że to zasługa Wiktora, ale może duch będzie coś wiedział. Może to pozwoli wyciągnąć z tego chłopaka.
" Błagam, niech nam ktoś pomoże."
Wątpiła by jej prośby poruszyły kogokolwiek, ale co szkodzi? I tak byli już w totalnie beznadziejnej sytuacji.
- Syl, to jest twój syn. - Wyglądało na to, że nic nie pamiętał, ale może to jakoś przywróci mu choć część wspomnień.
Obrazek
Ketsueki Ōkami
Łowca
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlado-niebieski odcień skóry i włosów.
Blizna po ugryzieniu ciągnąca się od szyi, przez prawy bark aż po ramie. Na niej znajduje się kolejna, nowsza.
Ślad na szyi po obroży.
Trzy szramy na twarzy po lewej stronie.
Rana po oparzeniu we wnętrzu lewej dłoni.
Blizna na prawej kostce po łańcuchu upiora.
Zmiany PsychiczneKoszmary.
Sporadyczny lęk i smutek po spotkaniu z upiorami i duchami.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   54%
Poziom Mocy:
   72%

Re: Śnieżna Iglica

Stałem zaraz obok erin obserwując co sie dzieje. Gdy ta zaczęła coś kombinować w pierwszej chwili nie wiedziałem o co chodzi. Ale gdy tylko ruszyła przed siebie, a później przeszła w ślizg zrobiłem to samo. Dodatkowo gdy już udało nam się przejechać pod bestia rzucić zaklęcie incancarus w stronę nóg bestii. Miałem nadzieję że to pomoże nam uciec.
Razjel Luscinia
Avatar użytkownika
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   40%
Poziom Mocy:
   50%

Re: Śnieżna Iglica

Eldrasil widzisz jak ciało Wandy zaczyna pulsować od gorąca i światła, które ją ogarnia, a które emituje z kryształu. Po chwili światło oślepia cię, a ty czujesz, że i tobie jest ciepło i jakoś miękko. Po chwili jednak już nic nie czujesz, słyszysz jeszcze huk po czym tracisz świadomość.

Ketsueki, Anisse huk i kolejny wstrząs, który niesie się echem po lodowym korytarzu. Nim dociera do was oślepiające światło widzicie jak ściany zaczynają się walić. Potem widzicie tylko jasność, czujecie ciepło i tracicie świadomość.

Erin, Razjel będąc na ślizgawce ze szczytu wieży dotarł do was huk, a kolejny wstrząs wyrzucił z trasy, gdzieś pod stworem. Ten jednak zdawał się stracić wami zainteresowanie. Po chwili jednak wszystko zostało przysłonięte przez oślepiającą jasność. Poczuliście jeszcze ciepło i jakąś miękkość nim straciliście przytomność.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Poprzednia strona

Powrót do Nieznane Ziemie

cron








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)