zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalen Ulvfar  »  Śnieżna przełęcz

Las

Teren pokryte śniegiem przez większość czasu. Rozciąga się od Ruin aż do przełęczy południowej.

Re: Las

Moje oczy zalśniły widząc to co zrobił Ik, to było fascynujące spojrzałem przelotnie po towarzyszach aby zobaczyć ich podziw dla tego czynu. Podszedłem do bawiącego się kociaka - Choć - powiedziałem wesoło drapiąc za uchem irbisa jednocześnie wskazując świeżą trawkę wytworzoną przez nowego towarzysza. Jak dla mnie pomysł najedzenia się świeżego mięska przed podróżą był idealny tym bardziej, że miałem trochę dość suszonego nie był zły ale jak miałem możliwość miękkiego smacznego i krwistego to dlaczego nie? Poczekałem aż koteczek uda się na polankę idąc za nią.
Lucas Blackburn
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Las

Zjedzmy? Bardzo chętnie. Co prawda nie była zbytnio głodna, niedawno się posilała, ale nie odmówi darmowego posiłku. Lepiej uzupełnić zapasy. Widząc ogień Silvia cofnęła się. Nie miała z tym żywiołem dobrych skojarzeń i to nie tylko ze względu na jej rasę. Wciąż nosiła na sobie skutki smoczego płomienia i wolałaby go już nie doświadczyć.
- Pozwolisz, że sama się poczęstuje. - Powiedziała do jaszczura ruszając do truchła. Wypatrzyła zmysłami miejsce, gdzie krew choć coraz wolniej wciąż płynęły. Rozcięła skórę i wpiła się w ten fragment cielska. Cóż ona nie potrzebowała całego tego obrządku z przygotowaniem posiłku, aby się najeść.
Piła jednak małymi łykami, chciała pozostać czujna, więc nie oddawała się ucztowaniu w pełni. Sam smak, cóż taką krew piła pierwszy raz, ale była dość smaczna, choć raczej w środkowym rankingu smaku.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Las

Obrazek Ik lubił smażyć i inne rzeczy przygotowywać. Uważał jedzenie surowego za przejaw bycia istotą niższego rzędu. Był w stanie takie jeść ale skoro można zrobić coś dobrego to czemu nie? Dodał przypraw, takich zwykłych i swym ogniem wszystko ładnie usmażył.
-Macie- Rzekł dając im ów kawałki na resztkach metalu. No najlepsze talerze ale zawsze coś. Mięso było przysmażone ale w środku soczyste i an pewno nie surowe. Ik zasiadł i zaczął jeść ze smakiem. Trochę szkoda, że i wampirzyca nie poczęstowała się zwykłego jedzenia ale nie nalegał.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Las

Podszedłem do Ika biorąc od niego swoją porcję - Dziękuję - wesoło poszedłem sobie na zieloną trawkę. Usiadłem i zacząłem pałaszowanie jedzenia, będą już w połowie przetarłem ręką usta - Chłopie ale pysze. Powinieneś zostać kucharzem. - nim sie obejrzałem zjadłem wszystko. Nie wiem czy na prawdę było takie dobre czy spowodowało to że już od dawna nie zjadłem nic doprawionego. Spojrzałem na Ika - Można poprosić o dokładkę? - zapytałem się grzecznie uśmiechając od ucha do ucha z nadzieją na jeszcze jeden dobry kąsek.
Lucas Blackburn
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Las

Oderwała się na moment od zabawy po to by dać się podrapać za uchem, nawet się bardziej wychyliła w stronę chłopaka. Pieszczoty, no kto ich nie lubi. Podskoczyła w momencie gdy Ik zionął ogniem, zjeżyła się nawet przez co wyglądała jakby zrobiła się dwukrotnie bardziej puszysta. Zaczęła się jednak powoi uspokajać gdy zobaczyła zieloną trawę. To...było coś niesamowitego. Najpierw ostrożnie idąc za Lucasem pacnęła jedno źdźbło, potem drugie. A widząc, że się nic złego nie dzieje po prostu zaczęła się turlać. Zapach pieczonego mięsa sprawił, że zaburczało jej w brzuchu a ślinka pociekła. Zanim jednak skosztowała swoją porcję zaglądała przez ramię białowłosemu. Widząc, że nic złego się nie dzieje chwyciła w zęby swoją porcję i oddaliła się trochę by w spokoju spałaszować z apetytem.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Las

Sowa siedziała spokojnie drzemiąc ale gdy usłyszała coś o jedzeniu od razu otworzyła oczy. Przysłuchała się uważnie a słysząc odgłosy mlaskania z marszy zaczęła się szamotać, chciała się wyplątać z ciepłego miejsca. Przed opuszczeniem "gniazdka" wystawiła łepek, zauważyła że kobieta gryzie ciało zwierzaka przyglądając się uważniej. Kiedy ogarnęła, że to jednak nie gryzienie zrobiła wielkie oczy, serce zaczęło bić jej szybciej. Sowa chciała schować się z powrotem ale nie dość, że w ten sposób by od niej nie uciekła to jeszcze zapach jedzenia był tak intensywny że odleciała niedaleko, na ramię jaszczura.
Popatrzyła na niego tak jakby prosząc o kąsek dla siebie, delikatnie trąciła go łebkiem. Przytulając się. Za każdym razem kiedy tylko poczuje piękny zapach pokarmu, mózg jej się wyłącza. Wcześniej może być przerażona, obolała ale kiedy tylko ktoś coś powie o jedzeniu wszytko nagle ulatuje.
Somali
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany FizycznePrawe oko jest barwy żółtej zaś lewe zielonej.
Zmiany PsychiczneSporadyczny lęk i smutek po spotkaniu ze zjawą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   75%
Poziom Mocy:
   53%

Re: Las

Silvia skończyła posiłek pierwsza, delikatnie otarła usta i zajęła się napełnianiem swoich pustych fiolek - krwią wiwerny. Wszystko co było jej ku temu potrzebne miała przy sobie. W trakcie napełniania ostatniej spojrzała na towarzystwo. Wielka arystokracja, pomyślała. Potomek smoków (jak jej się wydawało), kociak i dzika bestia. Jakby im nie ugotowana to zjedliby surowiznę z oblizaniem pyska i bez zająknięcia. Jednak nie skomentowała tego otwarcie, jej rodzaj spożywania posiłku nie przeszkadzał, a wręcz dodawał smaku do posiłku. Wampiry były bardzo podatne na smak krwi i potrafiły z niej bardzo wiele wyczytać, jak chociażby wiek, choroby, co jadła ostatnio ofiara itp., wszystko co było zawarte we krwi, wszystkie informacje wraz z jej spróbowaniem były dla nich dostępne.
Skończywszy pieczętowanie ostatniej fiolki spojrzała tym razem na sówkę. Widać było, że słowo jedzenie ma dla niej specjalne znaczenie. Jednak Silvia musiała się zastanowić jak ją przywiązać do siebie na stałe, dosłownie lub w przenośni.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Las

Obrazek Ik przytaknął głową na pytanie wilkołaka. Sam sobie jadł a kiedy skończył wstał i otrzepał sobie ubranie. Skoro wszyscy byli syci, to czas w drogę. Tak przynajmniej uważał.
-Gotów?- Zapytał. Słowo było proste i akurat łatwe do zapamiętania. Poklepał sobie obie łapy i rzucił okiem an towarzyszące mu osoby.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Las

Ucieszyłem się jak małe dziecko dostając kolejną porcję jedzenia. W sumie to każdy zdołałby się najeść przy takiej ilości mięsa, pomasowałem swój brzuszek - Prawie - powiedziałem wstając ociężale. Wyciągnąłem zza paska sztylet, podszedłem do wywerny zrobiłem nacięcie i tak jak Sil wziąłem pobrałem krew padliny. Napełniłem dwie fiolki, które następnie schowałem do plecaka dokładnie sprawdzając czy nic mi się nie wylało. Odwróciłem się do towarzystwa - Teraz jestem gotowy - uśmiechnąłem się do wszystkich. Uformowałem z dłoni znak okey, wyciągając rękę do przodu.
Lucas Blackburn
Avatar użytkownika
Dowcipniś
Wilkołak
Zmiany FizyczneBlizna na twarzy w kształcie iks na prawym policzku, która się łączy z kolejną zaczynającą się u nasady głowy a kończy zza żuchwą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Las

Somali zjadła spory kawał mięsna przyrządzonego przez zielonego gościa. Podleczyła się w międzyczasie i nabrała sił do dalszej drogi, aczkolwiek nie zamierzała uczestniczyć w wyprawie tych ludzi.
Sowa obserwowała bacznie wszystkich zgromadzonych a kiedy kobieta która wcześniej ją goniła była zajęta zbieraniem cieczy do fiolek poderwała się do lotu. Zatrzepotała kilka razy skrzydłami i odleciała, uniosła się ku górze aby w końcu zniknąć między gałęziami drzew. Nie zmieniła się na większą formę myśląc, że jako mniejszy zwierzak szybciej zniknie im z oczu gubiąc się w nich. Wyrównała lot lawirując między odnogami konarów, starała się jak najszybciej oddalić od reszty.
Somali
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany FizycznePrawe oko jest barwy żółtej zaś lewe zielonej.
Zmiany PsychiczneSporadyczny lęk i smutek po spotkaniu ze zjawą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   75%
Poziom Mocy:
   53%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Śnieżna przełęcz

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)