zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalen Ulvfar  »  Góry Ptaków Grzmotu

Podgórze

Kilka nie dużych gór blisko Villkaren. Zamieszkują je potężne Ptaki Grzmotu. Ich gniazda znajdują się przeważnie blisko szczytów. U podnóża gór znajduje się kilka jaskiń.

Re: Podgórze

-Mi się wydaje, że oni przywykli już do czegoś takiego- Mogła się mylić ale patrząc na to z boku, to tak wyglądało.
-Ma piękne pióra i chyba zaczynają mu już rosnąć właściwe. W końcu to samiec i musi jakoś samice zdobywać- Pozwoliła sobie na lekki żart.
-Dowódca dobrze go wyszkolił, musiałbyś sam go zobaczyć- Na pewno nie zawiedzie się.
Szliśmy długo, pewnie wilkołaki mogłyby tak jeszcze dłużej ale bydło musi jeść i odpoczywać. Kobiecie nie śpieszyło się do opuszczenia doliny. Zima jeszcze daleko i zdążymy ja opuścić nim zacznie robić się niebezpiecznie.
Bjorn
Straż
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Podgórze

Szliśmy teraz podgórzem od strony doliny pająka. Nie było to zbyt przyjazne miejsce. Nawet Nisse biegła teraz bliżej mnie i Hymira. Jednak była to najlepsza droga, aby wkrótce osiągnąć przełęcz.
Stanąłem dopiero po chwili, gdy dotarł do mnie głos Inkar. Fakt ja i Rikke moglibyśmy spokojnie przejść przez góry i dopiero wtedy zrobić postój, ale stado pewnie nie. Machnąłem ogonem i rozejrzałem się czujnie. Nie było to najlepsze miejsce na postój, ale może nie będą potrzebowali dużo czasu. Trochę na posilenie się, odpoczynek i ruszymy dalej. Szkoda tylko, że jeszcze nie mogłem pogadać z Inkar, ech.
Zawyłem krótko i machnąłem łbem na znak, że rozumiem i że robimy postój. Sam pokręciłem się trochę w miejscu na czterech łapach węsząc okolicę.
Wiktor Vulkodlak
Łowca
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Podgórze

- Początki dla świeżych wilkołaków zapewne są trudne. - Dla mnie pierwsza przemiana w jaka również była dość zaskakująca i trudna. Uśmiechnęłam się na wspomnienie, takich rzeczy się nie zapomina. Dodatkowo najadłam się przy tym wstydu, no ale może kiedy indziej opowiem jej o tym wydarzeniu.
- Może uda mi się zobaczyć go, jak wrócę do waszej wioski. Opiekuna również. - Udało nam się zatrzymać z czego skorzystałam ja oporządzając zwierzynę jak i same jaki, które mogły się posilić. W czasie wypasu sama mogłam się rozejrzeć dokładniej po okolicy, co jakiś czas zerkałam też na niebo.
Obrazek
Inkar Aruzhan
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Podgórze

Postój nie był długi, ale nawet udało mi się nieco zdrzemnąć, kiedy to Rikke trzymała wartę. Czas jednak najwyższy był, aby ruszyć w dalszą drogę.
Wstałem, przeciągnąłem się i powęszyłem. Coś bym zjadł, coś żywego i krwistego, powęszyłem raz jeszcze. Spojrzałem w stronę zmiennokształtnych i stada. Na myśl o mięsku z jaka trochę mi ślinka pociekła, ale no to by było trochę nie bardzo to węszyłem dalej. Wcześniej jeszcze zwróciłem uwagę kobiet, że ruszamy dalej. Niedługo czeka nas droga pod górę i przełęcz.
Wiktor Vulkodlak
Łowca
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Podgórze

-Jak każde początki- w końcu nie tylko wilki mogą takie mieć. Owszem an pewno bolesne ale i zmiennokształtni łatwo nie mają.
-Zachęcam- Będzie co podziwiać. Kobieta zabrała się za rozłożenie małego obozu aby w końcu zasnąć. Wstała wczesnym rankiem kiedy słońce już zaczynało wstawać i pojawiać się między górami. Spakowała wszystkie rzeczy i zrobiła z rana trochę ćwiczeń.
Bjorn
Straż
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Podgórze

Nad waszymi głowami przeleciało potężne stado kruków. Kierowały się na północ. Było ich zadziwiająco dużo.

Wiktor, mogłeś poczuć jakieś dziwne ukłucie w klatce piersiowej. Mogłeś odczuć przez moment nieznane ci uczucie niepokoju, tak różniące się od tego, które mogłeś odczuwać. Trwało chwile i przeszło przez twoje ciało.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Podgórze

Podczas wypasu i ja zmrużyłam na moment oko, pogoda dopisywała do tego było cicho, przyjemnie i spokojnie. Na znak, że wypadałoby dalej ruszać skrzyknęłam stado do kupy. Przez moment przyglądałam się ćwiczeniom Bjorn, ta to ma dopiero zgrabną i wyćwiczoną sylwetkę. Potężny i głośny harmider jakim był ptasi skrzek, zwrócił moją uwagę na niebo. Niebo, które poczerniało od ogromu czarnych skrzydeł. Może i dla przeciętnej osoby wyglądało to fascynująco choć dla mnie nie wróżyło niczego dobrego. Ciężko jednak stwierdzić czy ciągnęły do czegoś czy przed czymś umykały.
- Nie podoba mi się to. - Powiedziałam na głos do Bjorn. Nie powinniśmy zwlekać i opuścić te góry.
Obrazek
Inkar Aruzhan
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Podgórze

-Mi również- Mruknęła pod nosem spoglądając na niebo- Lepiej nie marnujmy czasu i ruszajmy dalej- Dziewczyna widząc to nietypowe zjawisko wolałaby jednak przyspieszyć. Jaki muszą odpoczywać ale lepiej aby przebyły drogę i mogły popaść się na otwartej przestrzeni na pustkowiach. Nie bała się ale czuła, że lepiej nie ociągać się z drogą. Ruszyła szybko.
Bjorn
Straż
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Podgórze

Ruszyłem ku górze, ale nie uszedłem dwóch kroków, gdy opadłem na kolana. Czas pełni dobiegał końca. Łapy zmniejszały się, aby przybrać na powrót ludzki kształt dłoni. To samo stało się z tułowiem i głową. Zamiast czarnej sierści na twarz opadały mi równie ciemne włosy. Odetchnąłem ciężko, to nigdy nie było przyjemne, czy kiedyś się takie stanie? Nie znałem odpowiedzi an to pytanie. Chwilę klęczałem zupełnie nagi pośród kamieni. Po otrząśnięciu się sięgnąłem po torbę, gdzie miałem swoje zapasowe ciuchy. Zacząłem je nakładać. Trochę byłem teraz bezbronny, bo za bardzo skupiony na sobie. Nie obserwowałem otoczenia. Dopiero stado kruków przykuło moją uwagę. Spojrzałem w stronę wioski skrytej za lasem i wtedy poczułem to ukłucie niepokoju. Przez chwilę miałem ochotę zawrócić, ale spojrzałem w stronę przełęczy, która już w zasięgu wzroku była. Nie ma sensu się wracać, chyba? Może to nic, może to przez pełnię. Podrapałem się po łepetynie. Spojrzałem na zmiennokształtne i na Rikke. Ruszyłem dalej bez słowa. Jakoś nie miałem póki co ochoty gadać.
W końcu wkroczyliśmy na kamienne schody.

z/t
Wiktor Vulkodlak
Łowca
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Poprzednia strona

Powrót do Góry Ptaków Grzmotu

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }
  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Stwórz Postać

Zaloguj

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Kto przegląda forum

Forum przegląda 2 użytkowników :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 2 gości (dane z ostatnich 5 minut)