zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalen Ulvfar  »  Dolina Pająka

Przełęcz

Dolina porośnięta gęstym lasem, przez co panuje w nim mrok. Nieostrożny za pewne niejednokrotnie wpadnie w pułapki z lepkiej nici zastawioną przez pająka, a ponoć te tutaj są na prawdę ogromne. Cała dolina Pająka otulona jest przez pasmo wysokich szczytów w których często można spotkać szczeliny całe w lepkiej sieci. Przez góry można przejść jednak jedynie przez przełęcz, bądź próbować szczęścia w podziemnych labiryntach - legowiskach przeróżnych potworów.

Re: Przełęcz

Choć w rzeczywistości stawało się coraz chłodniej, Rikke nie odczuwała zbytniej różnicy temperatury. Co innego, gdyby to ciepło przybierało na sile - wtedy już zapewne nie miałaby powodów, by cieszyć się z nałożonego na siebie grubego futra.
Wystarczyło, że spojrzała na śnieg, a do jej głowy powróciły szczęśliwe wspomnienia. Pamiętała swoje pierwsze polowanie na renifery - było ono udane, śmiem nawet twierdzić, że bardzo. Byk, którego przyniosła wtedy ze sobą, zaspokoił głód wielu członków watahy. Otrzymane w tym dniu pochwały bardzo ją podbudowały i zapewne gdyby nie to, byłaby teraz innym człowiekiem. Zupełnie innym. Nie odkryłaby bowiem swojego talentu do walki, jak również umiejętności tropienia czy orientacji w terenie. Na samą tą myśl westchnęła i uśmiechnęła się mimowolnie, a po krótkim czasie na powrót przybrała tą samą, obojętną minę.
Widząc stojące na straży wilkołaki, machnęła głową w ich stronę. Chwilę potem zatrzymała się i zmierzyła wzrokiem stojący w pobliżu posąg. Za każdym razem wywoływał u niej poczucie bezpieczeństwa... dobrze, że tu był. Wyglądał godnie, jakby z dumą reprezentował wilkołacze plemię.
Za moment odwróciła się i zrobiła to samo, co Wiktor - zaczekała na resztę gromadki.
Rikke Rasmussen
Straż
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Przełęcz

Zawędrowaliśmy już całkiem daleko, na horyzoncie pojawiły się dwa kamienne posągi o kształcie wilkołaków. Stały dumnie jakby strzegły wejścia prowadzącego do wioski i jej okolic. Wyglądały na bardzo stare, zastanawiałam się czy wyrzeźbiono je naturalną metodą czy raczej za pomocą magii. Mimowolnie zbliżyłam się aby dotknąć go dłonią, miał chropowatą strukturę.
- Majestatyczne. -Powiedziałam na głos by cała gromada mogła mnie usłyszeć. - Czy to dzieło waszych przodków?
Od momentu pojawienia się czarnych ptaków nie odzywałam się zbytnio. Teraz jakoś na nowo ożywiłam się a uczucie niepokoju zniknęło. Możliwe, że pomimo złego zwiastuna udało nam się bez większych przeszkód dostać do doliny.
Obrazek
Inkar Aruzhan
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Przełęcz

Kobieta szła wraz z innymi w spokoju. Nie odzywała się tylko obserwowała otoczenia. W końcu jednak dotarli do miejsca, gdzie wkracza się na pustkowia. Te posągi zawsze wywierały na niej dobre wrażenie. Były potężne ale i majestatyczne. Spojrzała na Inkar, po czym na wilkołaki. Odpowiedz wydawała się jej oczywista ale wolał nie odpowiadać za innych.
Bjorn
Straż
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Przełęcz

Od strony wioski zaczął unosić się wielki dym. Z waszej odległości był jednak średnio widoczny. Woń pożaru nie dotarła jeszcze w te strony.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Przełęcz

Nie widziałam dymu, odpowiedzi tez na razie nie usłyszałam Rikke i Wiktor chyba byli zbyt zajęci sobą. Dopiero w momencie gdy odwróciłam się do Bjorn, dostrzegłam smużkę dymu. Moja mina zrzedła a brwi się zmarszczyły. Jakiś pożar czy ktoś obozował? Ciężko było to stwierdzić na podstawie naszej pozycji, góry i drzewa nieco zasłaniały widok. Chociaż to ogromne stado ptaków nie dawało mi teraz spokoju. Jaki póki co nie były zaniepokojone więc potencjalne niebezpieczeństwo było jeszcze daleko.
- Nie powinniśmy się teraz zatrzymywać. -Mruknęłam cicho, że tylko zmiennokształtna mogła mnie usłyszeć bo była najbliżej.
Obrazek
Inkar Aruzhan
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Przełęcz

Bjron czuła jakieś zaniepokojenie ale nic nie mówiła. Nie wiedziała czy inni też coś odczuwają czy to tylko jej jakieś urojenia. Skinęła głową na słowa Inkar.
-Masz rację- Cała grupa była już blisko pustkowi, mogła spokojnie schodzić z gór. Pustkowia stały przed nam otworem.

/piszmy może już na pustkowiach?
Bjorn
Straż
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Przełęcz

Nie odpowiedziała, gdyż wolała większość pytań przekazywać Wiktorowi, o ile nie zostały skierowane bezpośrednio do niej. Tym bardziej, że zaniepokoiła ją smużka dymu, która jakby znikąd pojawiła się gdzieś od strony wioski. I choć Rikke nie odczuwała jak na razie zapachu, szybko ją dostrzegła, poprzez rozglądanie się i obserwowanie terenu. Zdołała jednak coś wywnioskować - taki kopeć nie powstał z byle ogniska.
Zmiennokształtna mogła tego nie wiedzieć, ale Rikke również ją usłyszała. Miała bowiem niezwykle wyostrzony słuch pomimo faktu, że znajdowała się w swojej ludzkiej postaci. Na słowa Inkar westchnęła, choć miała podobne zdanie na ten temat - wyprawa to wyprawa. Nie ma co się teraz zatrzymywać.

/wybaczcie za zwłokę
Rikke Rasmussen
Straż
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Przełęcz

Wcześniej zboczyła z kursu, obrała inną ścieżkę przez góry ale niewiele się pomyliła. Dostała się do przełęczy, która niegdyś przemierzała. Do wioski było już bliżej jak dalej. Postanowiła odpocząć jakiś czas, coś przekąsić rozejrzeć się po okolicy. Przycupnęła przy posągu, po takiej stronie by ochraniały ją przed porywistym wiatrem. Odgarnęła ręką śnieg z podłoża i rozłożyła koc na którym usiadła. Poszperała jeszcze chwilę w torbie wyciągając kilka sucharków i suszone mięso. Spojrzała na niebo a potem w dal przeżuwając bez pośpiechu strawę. Pomyślała o Ketsueki, liczyła na to, że jej list nie zmartwi ją. Potem myśli skierowały się na Evarysta. Gdzie on mógł się zapodziać?

~~~
Otrzepała z płaszcza okruchy, będą dla ptaków. Tylko czemu żadnego póki co nie ujrzała ani nie usłyszała? To wszystko było dziwne. Pocieszała się myślą, że jak dojdzie do wioski to rozgrzeje ciało tak jak tego potrzebowało. Zmieniła się ponownie w irbisa i pomknęła w dalszą drogę.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Poprzednia strona

Powrót do Dolina Pająka

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }
  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Stwórz Postać

Zaloguj


Portal

Wikipedia

Discord

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)