zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalen Ulvfar  »  Dolina Pająka

Przełęcz

Dolina porośnięta gęstym lasem, przez co panuje w nim mrok. Nieostrożny za pewne niejednokrotnie wpadnie w pułapki z lepkiej nici zastawioną przez pająka, a ponoć te tutaj są na prawdę ogromne. Cała dolina Pająka otulona jest przez pasmo wysokich szczytów w których często można spotkać szczeliny całe w lepkiej sieci. Przez góry można przejść jednak jedynie przez przełęcz, bądź próbować szczęścia w podziemnych labiryntach - legowiskach przeróżnych potworów.

Re: Przełęcz

Zachary podszedł do Wiktora.
-Nie kozakuj- Warknął i posadził Wiktora na ziemi- Musisz oszczędzać siły-Chłopak jak widać ma pusto w tej głowie. Zastrzygł lekko uchem.
- Słuchaj- Warknął- Chłopaki zapewne już ją wykopali a ty musisz myśleć nie tylko o sobie, jesteś przyszłym wodzem powinieneś myśleć o wszystkich ze swego ludu- A ta baba to tylko baba.
Zachary Charkov
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   50%
Poziom Mocy:
   50%

Re: Przełęcz

Pod naporem siły wilkołaka usiadłem bo co miałem. Wysłuchałem go, bym się roześmiał, ale nie chciałem wywołać kolejnej fali bólu z okolic brzucha.
- To był mój lud. - Rzekłem pod nosem z sarkazmem. Ta... nie ma to jak swoi chcą zabić swojego.
- Słuchaj dzięki za pomoc, ale muszę wrócić zobaczyć co z nią i jeszcze z drugą osobą. Zostawiłem ją niedaleko. Musze jej powiedzieć co się stało. Muszę spróbować znaleźć Somali. - Może i Zach postrzeże to jako głupotę, ale ja tak do tego nie podchodziłem. One teraz były częścią mojego stada. Wędrowaliśmy razem, nie mogłem ich tak po prostu porzucić.
Wiktor Vulkodlak
Łowca
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneŚlady na plecach po ataku zjawy.
Blizna na brzuchu po ataku srebrnym ostrzem i przypalaniu.
Zmiany PsychiczneNapadowe ataki agresji.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   20%
Poziom Mocy:
   20%

Re: Przełęcz

-Przestań być dzieciakiem w końcu bądź gotowy na bycie tym kim powinieneś być- Rzucił Zachary już lekko rozdrażniony tym ciasnym myśleniem Wiktora.
-Twój ojciec poświęcał się dla ludu od wielu lat, tak samo dziadek a ty egoistycznie odtrącasz swoje dziedzictwo, dorośnij w końcu- Warknął do młodego Vulkodlaka. Spoglądał na niego swymi dwukolorowymi oczyma.
-Bycie wodzem, bycie przywódcą to podejmowanie trudnych decyzji- Nie zawsze zgodnych z tym co się musli i czuje ale dla większego dobra...
-Jeśli w końcu przestaniesz zachowywać się jak pięciolatek, który chce koniecznie postawić na swoim powiem ci coś o czym raczej nie wiedziałeś- Tak rodzina Charkov była blisko Vulkodlaków od wielu pokoleń i Zacharemu przypadł ten dzieciak, co za pech.
Zachary Charkov
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   50%
Poziom Mocy:
   50%

Re: Przełęcz

Siedziałem, słuchałem go i zbierałem siły. Powiedzmy, że rozumiałem co do mnie mówi, ale w sumie co go to obchodzi? Nagle się znalazł obrońca uciśnionego ludu. Nie powiedziałem tego jednak na głos. W zasadzie nic się nie odezwałem przez cały ten czas jak mówił. Może musiałem to przemyśleć po swojemu.
- To mów. - Rzekłem poważniejszym tonem głosu. Zobaczymy co ma takiego do powiedzenia.
Wiktor Vulkodlak
Łowca
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneŚlady na plecach po ataku zjawy.
Blizna na brzuchu po ataku srebrnym ostrzem i przypalaniu.
Zmiany PsychiczneNapadowe ataki agresji.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   20%
Poziom Mocy:
   20%

Re: Przełęcz

-No dobra- Westchnął. Wolałby ruszyć się już do jakieś karczmy czy gdzieś aby móc się ubrać. Karcił się w myślach, że tak bezmyślnie stracił swoje ubranie.
-Ile wiesz o swoim ojcu, rozmawialiście ze sobą, znałeś go?- Nim Zachary przejdzie do tego co ma do powiedzenia ciekawiło go czy Sylvan w ogóle rozmawiał z synem o czymś innym niż polowania.
Zachary Charkov
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   50%
Poziom Mocy:
   50%

Re: Przełęcz

- Ty miałeś mówić. - Zwróciłem mu uwagę, a nie teraz mnie wypytuje. Heh, no ale dobra. Przynajmniej jak się tak nie ruszam to brzuch mniej boli i się regeneruje.
- Jak to z ojcem rozmawialiśmy, znaczy sam dobrze wiesz jak Sylvan zmienił się przez ostatnie lata. Kiedyś było normalnie, a potem zaczęła go trawić jakaś choroba. Z tego co pamiętam była to skaza, ale nie mówił o niej dużo. - Teraz jak o tym pomyślę, mogłem się tym bardziej zainteresować, ale wtedy zajmowały mnie inne rzeczy. Chciałem podróżować, zwiedzać, odkrywać świat, a nie siedzieć we wiosce, gdzie ojciec z dziadkiem do nauki mnie przymuszali.
Wiktor Vulkodlak
Łowca
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneŚlady na plecach po ataku zjawy.
Blizna na brzuchu po ataku srebrnym ostrzem i przypalaniu.
Zmiany PsychiczneNapadowe ataki agresji.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   20%
Poziom Mocy:
   20%

Re: Przełęcz

Westchnął i lekko poruszył uchem.
-To każdy wie, kto mieszkał w Dalen po kataklizmie ale wiesz co było wcześniej czy pamiętasz? Mówił coś ci?- Był tego ciekaw, ile jego własny syn wiedział a jak dużo nie wiedział. Zachary położył się aby było mu tak wygodniej. Sam Wiktor nie wykazywał w tym momencie chęci ucieczki. Tao taki chyba wiek- buntowniczy.
-Moja rodzina z twoja była blisko od wielu lat i wiele wiemy o was- Czy chłopak kiedykolwiek zwrócił an to uwagę? Zachary śmiał wątpić, ten zajęty był głownie sobą i lisami.
-Coś tam wiesz ale widać, że nie za dużo- No sam nie interesował się, to w końcu dzieciak ze swymi jakimiś tam problemami
-Skaza spaczenia... choroba, osobliwość, klątwa... zwał jak zwał. Twój ojciec zmagał się z tym od bardzo wielu lat, mało kto rozumiał czym to jest i jak to wpływa n osobę- Zaczął mówić regułki i inne rzeczy, które ojciec mógł mu przekazać, Zachary w końcu to bard i jego obowiązkiem jest posiadanie wiedzy, opowieści i innych takich. Żałował, ze nie ma przy sobie odpowiednich ziół, lepiej mógłby to zobrazować dzieciakowi.
-Coś co stworzył smoczy władca- Żmij, który nienawidzi wszystkiego a w szczególności nas, dzieci wielkiego Ojca- Zaczął- Twój ojciec nie urodził się z tym, zostało to mu nałożone w ramach zemsty na twoim dziadku. Nie wiemy do tej pory jak się tego pozbyć, są opowieści, że udało się niektórym ale jak... nie wiadomo- Nie miał wiedzy, ze Liadon był spaczony i uzdrowiony, taki ewenement- Ty, my i twoja ... macocha- Aby nie mówić w prost- wampirzyca- Dawaliście mu siłę aby stawiać czoła szeptom, jakie wypełniały jego chory umysł- nim postanowił mówić dalej zrobił przerwęaby w głowie ułozyć jak przekazać mu informacje dalej i ile mu ich dać aby ten jego... umysł nie pękł od napływu wiedzy...
Zachary Charkov
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   50%
Poziom Mocy:
   50%

Re: Przełęcz

Nie przygotowałem się na aż taki długi wywód, ale słuchałem w skupieniu. Potrafiłem być cierpliwy, nie miałem już pięciu lat, a szkoda. Tamte problemy wydawały mi się teraz błahe. Dobra Wiktor skup się. Tak, więc w skupieniu, a przynajmniej starałem się w skupieniu słuchałem wilkołaka.
- Jak trafiliśmy do doliny miałem jakieś 7 może 6 lat, szczerze to za dużo nie pamiętam. - Skwitowałem. Byłem wtedy przerażonym dzieciakiem, który dopiero co znalazł w Brugh dom, a już musiał go opuścić. Pamiętałem, że w Brugh choć na krótko to byłem szczęśliwy, dlatego czułem taką nienawiść do magów za to, że je spalili.
Że Borys trzymał się blisko ojca to Wiktor wiedział. Jak był młodszy zastanawiał się czasami czy nie są braćmi, ale potem się dowiedział, że nie. Co do Zacha no to go widywał i tyle, jakoś specjalnie się sobą dawniej nie interesowali, a przynajmniej Wiktor się nim nie interesował.
Gdy zaczął mówić o skazie słuchałem uważnie. Kiedyś chciałem z ojcem o tym pogadać, ale mnie zbył, więc siłą rzeczy zostawiłem to losowi i pewnie to był błąd, ale czasu nie cofnę.
Chciałem się już zapytać skąd ta skaza się wzięła, ale wilkołak i to zaczął tłumaczyć. Żmij, czy słyszał to pierwszy raz? Być może, nigdy się tym nie interesował.
Na słowo macocha warknąłem cicho pod nosem, nigdy nie byłem w stanie zrozumieć i wątpię, abym kiedykolwiek zrozumiał co ojciec z nią robił, w zasadzie to wolałbym tego nawet nie wiedzieć, wrrr.
Kiedy Zach zrobił przerwę w zasadzie jedno pytanie wybiło mi się na powierzchnię.
- Czemu dziadek, ty, albo twój ojciec nie zrobili nic, żeby uzdrowić Sylvana? - Nie miałem na myśli, że ja tu nie winię, ale mi nikt nic nie powiedział, a z tego co Zach mówi to oni wiedzieli czemu nie zrobili z tym nic wcześniej? Czemu dziadek pozwolił mi skazać ojca, zamiast próbować mu pomóc? Nie rozumiałem tego. Wygnali go jak wilka z zarazą, licząc, że ten zdechnie z dala od nich? Dobra ta myśl mnie trochę wkurzyła.
Wiktor Vulkodlak
Łowca
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneŚlady na plecach po ataku zjawy.
Blizna na brzuchu po ataku srebrnym ostrzem i przypalaniu.
Zmiany PsychiczneNapadowe ataki agresji.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   20%
Poziom Mocy:
   20%

Re: Przełęcz

-No tak...- Zachary zapomniał, że już tyle czasu minęło. Machnął kikutem ogona. Przybrałem wilczą postać, jest wygodniejsza.
-A co ja mogłem zrobić?- Zapytał Wiktora, kim Zachary był dla niego czy wodza? Nikim taka prawda.
-Jak wspomniałem wcześniej nikt nie wie jak to wyleczyć- Sam nie wiedział i nie znał nikogo kto by to potrafił lub się tego pozbył.
-Jedno jest pewne tymi, którzy mogli mu najbardziej pomóc byleś ty i ta wampirzyca- A tak się złożyło, że każde z nich go w pewien sposób porzuciło? Czemu zaś jego dziadek nic nie zrobił? Powinien był go pytać czemu przez lata było jak było.
-Nie wiem czemu Dymitra robił co robił- Nie był z nim na "ty" czy coś- Pewnie nie wiedział co zrobić- Może nie umiał się przyznać do porażki? Może nie chciał się poddać? Cholera go wie.
-Ja wiem tyle, że wysłanie go do łowców i sprzedanie miało na celu zapobiec temu aby twój ojciec tutaj wrócił i nie zrobił to... co i tak zrobił- Wypuścił zło...
Zachary Charkov
Avatar użytkownika
Wilkołak
Karta Postaci
Poziom Życia:
   50%
Poziom Mocy:
   50%

Re: Przełęcz

Miałem coś do dodania? W zasadzie nic co by dalej w spokoju tej rozmowy nie potoczyło. A jakoś straciłem siłę i ochotę na spory. Poczułem się zmęczony, może to wciąż ta rana mi dokuczała? Choć zdecydowanie mniej bolała.
- Mówiłeś. - Zacząłem po dłuższej chwili namysłu.
- Że są jakieś opowieści, że niektórym się udało wyjść z tego spaczenia. Znasz je? - Skoro była jakaś szansa, żeby chociaż częściowo odwrócić to zło, to może warto było spróbować?
Wiktor Vulkodlak
Łowca
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneŚlady na plecach po ataku zjawy.
Blizna na brzuchu po ataku srebrnym ostrzem i przypalaniu.
Zmiany PsychiczneNapadowe ataki agresji.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   20%
Poziom Mocy:
   20%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dolina Pająka

cron








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)