zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Dalen Ulvfar  »  Dolina Pająka

Przełęcz

Dolina porośnięta gęstym lasem, przez co panuje w nim mrok. Nieostrożny za pewne niejednokrotnie wpadnie w pułapki z lepkiej nici zastawioną przez pająka, a ponoć te tutaj są na prawdę ogromne. Cała dolina Pająka otulona jest przez pasmo wysokich szczytów w których często można spotkać szczeliny całe w lepkiej sieci. Przez góry można przejść jednak jedynie przez przełęcz, bądź próbować szczęścia w podziemnych labiryntach - legowiskach przeróżnych potworów.

Re: Przełęcz

Smutek jaki teraz odczuwała dziewczyna był ogromny, nawet nie wiedziała dlaczego. Objęła się rękom niepewnie idąc w stronę chłopaka - Nic jej nie zrobiłeś, była cała i zdrowa kiedy ją tam zostawiłam - mówiła dochodząc do wilkołaka. Widok jaki ujrzała za głazem wywołał w niej lęk, zrobiła wielkie oczy robiąc kilka kroków w tył aż się w końcu przewróciła. Cofała się dalej wystraszona tym co ujrzała, zatrzymała się dopiero kiedy plecy oparły się o kamień. Zakryła dłońmi twarz, rozpłakała się. "Jak mogło się to stać? Jak? Przecież powinna być bezpieczna..." Takie myśli teraz gromadziły się w głowie Somali.
Somali
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany FizycznePrawe oko jest barwy żółtej zaś lewe zielonej.
Zmiany PsychiczneSporadyczny lęk i smutek po spotkaniu ze zjawą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   75%
Poziom Mocy:
   53%

Re: Przełęcz

Spojrzałem na Somali, następnie na Melody. Kurde co robić.
- Somali musisz się uspokoić. Już po wszystkim. - Powiedziałem, choć nawet nie byłem tego pewien. Jednak póki co było spokojnie. Musimy jak najszybciej zejść na dół i robić obóz. Odpocząć, ogarnąć się? Heh.
Podszedłem do Melody.
- Melody, Melody... - Uniosłem głowę dziewczyny.
- Hej, no otwórz oczy. - Rzekłem przy okazji oceniając stan dziewczyny. Co się stało?
Wiktor Vulkodlak
Łowca
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneŚlady na plecach po ataku zjawy.
Blizna na brzuchu po ataku srebrnym ostrzem i przypalaniu.
Zmiany PsychiczneNapadowe ataki agresji.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   20%
Poziom Mocy:
   20%

Re: Przełęcz

Dziewczynie daleko było do spokoju, już nie przypominała tej wesołej spokojnej osoby. Obwiniała siebie za to co stało się z Melody ale przecież cały czas nic jej nie było dopiero później musiało się to stać. Po co ona ją wtedy zostawiła? Somali rozpłakała się jeszcze bardziej a do tego zaczęła się trząść. Widok całej sytuacji ją przerastał a wydarzenia sprzed chwili rozstroiły emocjonalnie. Nie była w stanie zrozumieć co się stało. Tego jak Melody nagle zemdlała i Somali musiała jakoś sama poradzić sobie z Wiktorem, który nie był sobą próbując je skrzywdzić. A teraz nagły widok koleżanki leżącej we własnej krwi, która powinna być bezpieczna.
Somali
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany FizycznePrawe oko jest barwy żółtej zaś lewe zielonej.
Zmiany PsychiczneSporadyczny lęk i smutek po spotkaniu ze zjawą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   75%
Poziom Mocy:
   53%

Re: Przełęcz

Nie wiem dlaczego, ale w głowie pojawiły się mi wszystkie wspomnienia związane z wilkołakiem. Zaczynając od wspomnienia naszego pierwszego spotkania, kończąc na ostatnim wspólnym wspomnieniu, kiedy wszyscy weszliśmy do jaskini i zaczęliśmy się śmiać.
Otworzyłam lekko oczy, ale byłam tak słaba, że od razu je znowu zamknęłam. Jęknęłam tylko cicho, żeby dać znać że żyje:
-Wiktor pomóż mi.
Po tych słowach znowu odpłynęłam niewiadomo gdzie.
Melody Sorenson
Regulus
Avatar użytkownika
Łuczniczka
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   89%
Poziom Mocy:
   89%

Re: Przełęcz

Dobra trzeba coś postanowić i zrobić. Czułem wpływ pełni i gniew w sobie. Jednak teraz łatwiej mi przychodziło kontrolować to. Choć mimowolnie warknąłem parę razy.
Wziąłem Melody na ręce. Nie było jednak tak łatwo, plecy wciąż bolały, ale nie miałem wyjścia, musieliśmy stąd iść. Póki dam radę, póty będę iść.
- Somali! - Krzyknąłem do dziewczyny.
- Zmień się w sowę i wskakuj do torby. - Teraz tylko mieć nadzieję, że posłucha. Jasne, że nie chciałem być niemiły, ale czasami inaczej się po prostu nie da. Zresztą byłem zły. Ale na co, kogo i dlaczego? Nie wiedziałem. Najważniejsze to mieć cel i się go trzymać. wrah!
Wiktor Vulkodlak
Łowca
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneŚlady na plecach po ataku zjawy.
Blizna na brzuchu po ataku srebrnym ostrzem i przypalaniu.
Zmiany PsychiczneNapadowe ataki agresji.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   20%
Poziom Mocy:
   20%

Re: Przełęcz

Wciąż siedziała i płakała nad tym co się wydarzyło, w jej głowie panował chaos. Opamiętała się dopiero kiedy Wiktor na nią krzyknął, podskoczyła przestraszona spoglądając na niego. Mozolnie podniosła się z ziemi z obawą podchodząc do znajomych, w oczach wciąż miała zły - Przepraszam - powiedziała szlochając. Położyła dłoń na ramieniu wilkołaka a drugą na brzuchu Melody, rozpłakała się jednocześnie skupiając się na leczącym dotyku. Wiedziała że chłopaka nie uda jej się do końca wyleczyć ale z dziewczyną miała większe szanse. Z ciała Somali zaczęło płynąć ciepłe i przyjemne uczucie, włożyła w leczenie całą swoją energię. Chciała ich doprowadzić do zdrowia, jednak przesądziła bo gdy Melody była już wyleczona a Wiktor zaleczony z wycieczenia odpłynęła osuwając się na kolana.
Somali
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany FizycznePrawe oko jest barwy żółtej zaś lewe zielonej.
Zmiany PsychiczneSporadyczny lęk i smutek po spotkaniu ze zjawą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   75%
Poziom Mocy:
   53%

Re: Przełęcz

Byłam jeszcze trochę przytomna i czułam jak Wiktor mnie podnosił na ręce. Zebrałam wszystkie swoje siły jakie jeszcze miałam i powiedziałam cicho do niego:
-Kocham Cię. Dziękuję że mogę być przy tobie, że mogłam pomagać ci kiedy miałeś kłopoty, że mogłam się z tobą śmiać i że mogłam cię pocieszać, kiedy byłeś smutny. otworzyłam lekko oczy, ale po chwili zamknęłam i przede mną była ciemność.
Przed moimi oczami pojawiła się mała szparka. Kolejne wspomnienie. O, nie. To było to najgorsze wspomnienie. Śmierć taty. Miałam 8 lat, było piękne popołudnie, a ja siedziałam w gabinecie taty i bawiłam się z nim w chowanego. To była moja kolej chowania się. Schowałam się w szafie i czekałam aż tata zacznie mnie szukać. Jednak w tym momencie kiedy zaczął szukać ktoś wszedł do pokoju. Nie miałam pojęcia kto to. Zaczęli ze sobą rozmawiać, ale po chwili ta rozmowa nie była już taka miła jak na początku. Ja siedziałam cicho w szafie. Bałam się wyjść, nie chciałam bardziej drażnić taty już ten pan go dostatecznie rozdrażnił. Siedziałam tam tak sobie i siedziałam. Oni nadal się kłócili. Nagle usłyszałam strzał.
Wzięłam głęboki wdech. Trochę to zabrzmiało jakbym się dusiła. Otworzyłam szybko oczy. Niebo? Chmury? Gdzie ja jestem? Rozejrzałam się i zobaczyłam Wiktora.
-Wiktor-powiedziałam z ulgą widząc go. Przytuliłam go mocno-Nic ci nie jest.
Byłam jeszcze dosyć słaba, ale już mi było trochę lepiej. Przynajmniej przytomność odzyskałam.
Ostatnio edytowano 19 cze 2019, o 07:02 przez Melody Sorenson, łącznie edytowano 1 raz
Melody Sorenson
Regulus
Avatar użytkownika
Łuczniczka
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   89%
Poziom Mocy:
   89%

Re: Przełęcz

Somali czuła jak rany na plecach Wiktora stawiają niemal namacalny opór jej leczącemu dotykowi. Coś było nie tak z tymi ranami. Nie dawały się w pełni uleczyć. Choć zmiennokształtna przyniosła nieco ulgi wilkołakowi to rany pozostawały. Jedynie pokryły się grubymi strupami, ale wyglądały jakby w każdym momencie znów miały się otworzyć.
Melody zdecydowanie lepiej i otwarciej przyjęła ciepło płynące z Somali. Rany czarodziejki zagoiły się, choć wciąż czuła się słabo i minie jeszcze trochę czasu nim wróci do pełni sił.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Przełęcz

Zrobiło się trochę lepiej. Jednak plecy wciąż bolały, chociaż już nie tak jak przed chwilą. Odstawiłem ostrożnie Melody na ziemię. Czułem jak zaczynam słabnąć. Ta przemiana, pełnia, byłem wykończony, ale jeszcze jeden wysiłek i będę mógł paść.
- Melody dasz radę iść? - Powiedziałem biorąc Somali na ręce. Dużo dla nas zrobiła, nie mogłem jej tak zostawić.
- Złap mnie za ramię i może się oprzyj. - Powiedziałem jeszcze do dziewczyny. Spróbujemy jakoś zejść z tej góry. Heh.
Ostatnio edytowano 22 cze 2019, o 20:14 przez Wiktor Vulkodlak, łącznie edytowano 1 raz
Wiktor Vulkodlak
Łowca
Avatar użytkownika
Wilkołak
Zmiany FizyczneŚlady na plecach po ataku zjawy.
Blizna na brzuchu po ataku srebrnym ostrzem i przypalaniu.
Zmiany PsychiczneNapadowe ataki agresji.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   20%
Poziom Mocy:
   20%

Re: Przełęcz

Dziewczyna poczuła jak rany na plecach chłopaka nie chciały się dać wyleczyć mimo iż włożyła w leczenie całą swoją siłę i energię. Były dla niej jakieś takie dziwne, przed omdleniem uświadomiła sobie, że może Wiktora trawić jakąś trucizna ale już nie zdążyła tego sprawdzić. Gdyż nogi jej się ugięły a ona sama odleciała, przed oczami miała ciemność, pustkę. Somali chciała zrobić wszystko aby uratować towarzyszy co było widać w skutkach, dziewczyna zapominała często o sobie. Dla niej liczyli się wszyscy każde istnienie i żeby im pomóc potrafiła się w tym zatracić bez opamiętania.
Somali
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Zmiany FizycznePrawe oko jest barwy żółtej zaś lewe zielonej.
Zmiany PsychiczneSporadyczny lęk i smutek po spotkaniu ze zjawą.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   75%
Poziom Mocy:
   53%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dolina Pająka

cron








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)