zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Mroczna Knieja  »  Teren Łowiecki

Puszcza

Graniczy z ziemią centaurów, najlepsze tereny jeśli chce się wyruszyć na polowanie.
Pod dostatkiem tu zwierzyny i świeżej oraz młodej flory.

Re: Puszcza

-A czemu miałbym nie wytrzymać?- Zapytałem się unosząc lekko brew. W gorszym stanie wytrzymałem marsz w upale, to w takim miłym klimacie mam nie dać rady?
Spojrzałem an druga sarnę i pokręciłem przecząco głową.
-Nie, dzięki. Najadłem się już. Prowadź my lady- Uśmiechnąłem się. Mimo obrzydliwego sposobu jedzenia, kobieta, w raczej wampirzyca i tak miała swoje uroki.
Obrazek
Tomorrow is another day
And you won't have to hide away
You'll be a Man, Boy!
But for now it's time to run, it's time to run!


Obrazek
ObrazekObrazek
Rosomak, miodożer północy


Reno Coulter
Niewolnik
Avatar użytkownika
Fikuśna łasica
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneBrak palca serdecznego prawej ręki.
Wypalony glif "niewolnik" na wewnętrznej części dłoni.
Blizna na szyi, po obroży.
Zmiany PsychiczneProblemy z pamięcią i koncentracją. Amnezja tymczasowa.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   94%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Puszcza

Przyglądała się chwile Reno ze skupieniem, po czym powiedziała.
- A jednak trochę się zmieniłeś. - Nie wyjaśniła swoich słów, tylko zwróciła się ku martwym zwierzętom. Zerwała kilka bliższych, większych gałęzi i zaczęła przykrywać truchła. Tak na wszelki wypadek, po co się mają rzucać w oczy.
- Dobrze ruszajmy, jeszcze trochę drogi nas czeka. - Odwróciła się i ruszyła w głąb puszczy, nieco szybszym tempem niż ostatnio.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Puszcza

-Co masz na myśli?- Zapytałem się jej- Czy to źle?- Nie wiedziałem jak mam to interpretować. Szedłem za nią. Przyśpieszyła trochę ale starałem się trzymać tempo. Nie wiedziałem czego mam się spodziewać. pogoda tutaj była w sam raz na to.
Obrazek
Tomorrow is another day
And you won't have to hide away
You'll be a Man, Boy!
But for now it's time to run, it's time to run!


Obrazek
ObrazekObrazek
Rosomak, miodożer północy


Reno Coulter
Niewolnik
Avatar użytkownika
Fikuśna łasica
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneBrak palca serdecznego prawej ręki.
Wypalony glif "niewolnik" na wewnętrznej części dłoni.
Blizna na szyi, po obroży.
Zmiany PsychiczneProblemy z pamięcią i koncentracją. Amnezja tymczasowa.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   94%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Puszcza

Biała wilczyca o gęstym futrze i grubych łapach wędrowała od pięciu dni. Oczywiście była to Karina Starley. Szukając Londynu pomału miała wrażenie że pogubiła się w lesie. Po opuszczeniu terenu sfory, którą ostatnio poznała napotkała inny las. Ten zaś wydawał jej się bardziej niebezpieczny, ale coś jej mówiło aby do niego wejść. Poznała już chwilę później, że to wilczy instynkt. Wędrowała samotnie A prowiant zaczął jej się kończyć. Dodatkowo w wilczej postaci głód wpływał teraz bardzo silnie na zwierzę, które "ją wybrało", powodując szaleństwo. Miała ochotę warczeć na każdego i walczyć z każdym A nawet...zapolować. Czego będąc wilkiem nigdy się nie nauczyła. Rodzice mówili jej że to samo przyjdzie, że to jest częścią jej jak wilk. Jednak Karina nie rozumiała po co i nie chciała zabijać. Teraz jednak zaczęła przetwarzać ich słowa. Może...? Nie! To by nie była ona. Ale już nie jest całkiem sobą. Kiedy chce iść, wilk biegnie a kiedy chce stanąć wilk idzie. On sam tak jakby prowadzi ją w sam środek puszczy. A ona nie jest pewna czy to tylko z powodu nasilającego się głodu. Po chwili otaczała ją gęsta i bardzo wyraźna mgła. Zaczęła się zastanawiać co się tu dzieje. I gdzie w ogóle ten wilk ją niesie. Nie miała już kontroli. Chwila. A może ma to związek z jej kolorem oczu?
Po około godzinie błąkania się a tak naprawdę truchtania w jednym, konkretnym, nieznanym jej kierunku ujrzała miasto...A więc biały wilk wiedział co robi...
Karina Starley
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Puszcza

Jestem u celu. Czas na polowanie. Popatrzmy... Ślady, czyżby jeleń? Zobaczmy... Tak, to jeleń, widać po kształcie śladów oraz ich głębokości.

Widzę go... O! Jest razem z dwoma sarnami. No to sprawę krwi mamy załatwioną. Kiedyś to było... Brało się taką kobietkę, wysysało się krew i tyle, a teraz? Teraz musimy polować na zwierzęta i pić ich krew. No cóż, takie życie. Do roboty! Wybrałem dobre miejsce z wiatrem, tym sposobem mnie nie wyczują,ściągnę garnitur, szkoda mi go brudzić, oby mnie nikt nie widział. Teraz powoli... cicho... Dobra jestem wystarczająco blisko, czas wyjąć szpadę.

Mam to. Hmm 6 litrów krwi, 3 butelki.. poszukam jeszcze jakiejś zwierzyny, mnie też zaczyna dopadać głód. Popatrzmy... Tutaj widzę głównie ślady moich ofiar. Przejdę się dalej, może tam coś zobaczę, tylko najpierw zabiorę rzeczy.

Mam dzika. To załatwiło mi sprawę. Sądzę,że tak jak udało mi się z jeleniem i sarnami to u dzika powinno też zadziałać. Położę tutaj rzeczy. Teraz powoli, cicho i... MAM CIĘ. To rozwiązuje problem ostatniej butelki i mojego głodu. Teraz się trochę umyję śniegiem... O i czas się ubrać.
No. Klasa. Czas wracać do jaskini.
Mensalir Steiner
Avatar użytkownika
Wampir
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Puszcza

Mroźne powietrze, które nie jednemu śmiertelnikowi dałoby w kość omijało wampira. W powietrzu ciągle unosił się lekki dym. Mimo, iż katakumby były w pewnym oddaleniu, nawet tu dotarł swąd pożogi.
Polowanie było naprawdę udane, jednak, gdy już miałeś wracać natknąłeś się na dość świeże ślady. Jedne zdecydowanie należały do zwierząt kopytnych i była ich grupa. Były ułożone w nieładzie, jakby pospiesznie, a między nimi na śniegu odciśnięte były gołe, ludzkie stopy.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Puszcza

A to co? Ślady, wyglądają na jelenia, albo sarnę, ale są zbyt głębokie aby były ich. Centaury? Jeszcze te ludzkie stopy... Coś mi nie pasuje. Ciężki wybór... Zobaczę o co chodzi i wracam. Mam nadzieję że Sil wytrzyma. Teraz muszę uważać, skradać się, ukrywać, nie mogę pozwolić aby mnie wykryli. Jeszcze tylko sprawdzę w którą stronę wieje wiatr... w ich stronę czy przeciwną ...
Mensalir Steiner
Avatar użytkownika
Wampir
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Puszcza

Chwilowo nie było wiatru. Nie wiadomo czy było to na korzyść, czy nie korzyść wampira. Śnieg lekko skrzypiał pod jego stopami. Jednak póki co nie był przez niczyją obecność niepokojony.
Chwilę wampirowi zajęło nim dotarł do miejsca, w którym ujrzał zaiste centaury. Mógł bezpośrednio zza drzew obserwować jak kopytne ustawione są w jakiś kręgu i zwrócone przodem do kogoś, ale ciężko było zauważyć kto to jest. Centaurów było około ośmiu.
Centaury krzyczały coś w niezrozumiałym dla Mensalira języku. Jednak na pewno nie było to nic przyjemnego co można było wywnioskować z tonu głosu. W górę miały uniesione włócznie i mierzyły do osoby.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Puszcza

Kto to jest, co zrobił... Może zasłużyła na śmierć? Sprawdzę to. Maska cienia powinna temu zaradzić. Nie wykryją mnie, a zobaczę kto to jest. Jeśli to ktoś kogo znam, to warto może abym go uratował. Oby to nie był wilkołak... No cóż! Do roboty!
Mensalir Steiner
Avatar użytkownika
Wampir
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Puszcza

Postać wampira rozmyła się, pozostał tylko cień, który idealnie maskował się w cieniu drzew. Cichszy krok pozwolił niemal bezszelestnie przekraść się ku centaurom. Te były zajęte swoją sprawą, wciąż głośno krzycząc. Z bliska łatwiej było dostrzec, że ich ciała noszą rany, a woń krwi nęci. Gdyby nie ostatni posiłek zapewne krew kusiła by bardziej.
Pomiędzy ich kopytami i tułowiami udało się dostrzec wampirowi, wokół kogo się zgromadziły kopytne. Postrzępione ubranie, czarne włosy w nieładzie, za którymi skrywała się twarz. Była to zdecydowanie kobieta, dość młoda sądząc po odkrytych fragmentach skóry. Nie trzęsła się jednak, ani ze strachu, ani z zimna. Klęczała na śniegu pokrytym krwią. Wyglądała na pogodzoną ze swym losem.
Nagle wśród krzyków, któryś z centaurów wyjął z pochwy miecz i zamierzył się nad kobietą.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Teren Łowiecki

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)