zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Mroczna Knieja  »  Bagna Łez

Drewniana chatka

Na wschód od wzgórz są bagna łez. Panuje tu zawsze półmrok, a i często słychać zawodzenia.
Moczary są siedliskiem wielu obślizgłych stworzeń, ale i cennych ziół.
Ponoć, gdzieś wśród nich stoją stare poniszczone chatki.

Re: Drewniana chatka

Nie przerywałem jej tylko z uwaga słuchałem. Musiałem przyznać, że jej postawa mnie radowała, tylko żałowałem, że tak późno na to się zdecydowała.
-Nie śpieszy mi się aby wylądować na drugiej stronie- Tak ale miałem świadomość, że prędzej czy później będzie mi dane tam zawitać. Problemy ze zdrowiem, które mnie dopadły były problemami śmiertelnych. My wilkołaki jesteśmy długowieczni, ale umieramy w końcu. Czasem wcześnie, czasem późno.
-Ale jak to sobie wyobrażasz?- zapytałem się jej, w końcu ona pewnie ma jakieś obowiązki. Ja jestem wodzem i też je mam do tego mam syna. To nie te czasy kiedy w gruncie byliśmy wolnymi duchami. Spoglądałem na nią ciągle z uwagą czekając na jej kolejne słowa.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Drewniana chatka

- Wiem kochanie i nawet bym ci nie pozwoliła wybrać się tam zbyt szybko. Nie myśl sobie, będę o ciebie walczyć do końca, ale niestety kiedyś ten koniec nadejdzie. Choć kto wie, może mnie przeżyjesz. - Zażartowała.
- Jestem nieśmiertelna, ale i tak można mnie unicestwić.
- A jak sobie wyobrażam? Cóż myślałam nad tym trochę, ale to nie takie proste. Ani nie możemy zamieszkać u ciebie, ani u mnie. Jedynym rozwiązaniem byłaby ucieczka gdzieś daleko. - Znów uciekanie, ale co poradzić, taki ich los najwidoczniej.
- Jednak z tego względu wiem, że to prawie niemożliwe, abyśmy mogli być tak zwyczajnie razem, ale chciałam wiedzieć czy chcesz tego tak samo jak ja. Może ten czas na spełnienie tego marzenia jeszcze nie nadszedł, ale chyba macie jakąś wilczą emeryturę? Albo, gdy już wszystko co miałeś zrobić u siebie zrobisz to sfałszujemy twoją śmierć. - Silvia w sumie nie rozmawiała o tym z Aldurem, ale nie bała się konsekwencji, choć wiedziała, że gdyby książę wyraził sprzeciw, a ona i tak ucieknie to wrócić już nie będzie mogła, a i pewnie zostanie uznana za ściganą, ale to nieważne w tym momencie.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   90%
Poziom Mocy:
   85%

Re: Drewniana chatka

-Wlałbym nie- Zażartowałem sobie. Jednak wolałbym aby przeżyła mnie. Jako wampir ma do tego predyspozycje.
-Każdego można tylko trzeba znaleźć ku temu sposób- Skinąłem jej lekko głową i dałem całusa w policzek. Słuchałem jej dalej, jej słowa. wiadomo, że gdzieś dalej.
-Cross city jest taką neutralną mieściną- Chyba tam była nie wiem, nie wiedziałem ile wampiry wiedzą a ile nie.
-Nie mamy emerytury piastujemy swe miejsca aż do śmierci, zdetronizowania lub jeśli zostaniemy odsunięci z jakiegoś powodu. Odsunąć może Starszyzna ale różne tego konsekwencje mogą być.
Zamyśliłem się trochę, w gruncie mógłbym zrzec się też władzy ale to może być uznane za słabość i nieś kolejne konsekwencje. Dużo tego. Zresztą jeśli ciągle będę tak w oddali i nie wrócę ogólnie uznają mnie za martwego lub zdrajce. Jakby nie patrzeć już zima puka i powinienem być w wiosce aby zarządzać zbiorami i innymi rzeczami eh...
-Nie wei czy chciałbym udawać martwego, wolałbym już zostać wypędzonym- Tak, zawsze jakoś mógłbym komunikować się z bliskie a tek udając trupa nie. Objąłem ja i przytuliłem do siebie. Westchnąłem ciężej i rozmyślałem.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Drewniana chatka

- Cross? To za blisko, wszyscy już o nim wiedzą, a w tym mieście ściany mają uszy. Może i neutralne, ale jeśli naprawdę musielibyśmy się ukrywać to tam nas najłatwiej będzie można znaleźć. Myślałam raczej o dalszych krainach, tych jeszcze nie zbadanych. Pomyśl taka przygoda życia. - Uśmiechnęła się, w sumie to chętnie by się wyrwała z katakumb i nawet miałaby dobry powód. Po prostu udałaby się na misję odkrywczą, a kiedy wróci? Nigdy nic nie wiadomo z takimi wyprawami.
- Hm... - Przytuliła się do niego mocno, chłonąć jego ciepło, a rytm płynącej krwi był niemal jak kołysanka.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   90%
Poziom Mocy:
   85%

Re: Drewniana chatka

-To aż tak blisko to to nie jest- Odrzekłem jej ze spokojem ale słuchałem co dalej mówiła.
-Nie zbadane krainy?- Zaskoczyła mnie tym-A co cie skłoniło aby tam czegoś szukać?- Nie wiadomo co tam jest, przynajmniej większość nie wie tego.
-Pewnie ruiny innych miast, może ostoje innych podobnych do nas, co może być niebezpieczne do ego na pewno jakieś krainy, które się ujawniły jak nasza dolina.
W końcu mój ojciec nie siedzi z nami, gdzieś indziej jest i inni Starsi także.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Drewniana chatka

Według niej Cross było zbyt blisko. Dla wprawnego wampira przemierzenie setek kilometrów naprawdę nie stanowiło zbyt wielkiego problemu, gdy miał odpowiednie zaopatrzenie nawet nie musiał robić przerw, a katakumby spokojnie pozwalały poruszać się poza granice kniei.
- Dlatego, że są niezbadane, im mniej osób będzie nas znało i wiedziało o tym gdzie się udaliśmy tym lepiej. Poza tym Cross, cóż myślałam raczej że osiądziemy z dala od ludzi, a nie w centrum, gdzie schodzą się wszystkich drogi. - Czy będą ścigani czy wyruszą na własnych warunkach chciała udać się gdzieś daleko. Nie będzie też ukrywać, że pociągała ją przygoda jaką może być taka wyprawa.
- Jednak teraz powinieneś wrócić do swoich. - On zapewne też tak myślał.
- Przez zimę może będziesz mógł pomyśleć o nas, a po niej przeprowadzimy rytuał na sercu.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   90%
Poziom Mocy:
   85%

Re: Drewniana chatka

-Przygoda powiadasz...- No cóż jak byłem młodszy to lubiłem je a teraz? Ciężko mi było jakoś o tym myśleć. W końcu jakos się ustatkowałem i osiadłem na tyłku. Czy to dobrze czy źle nie wiem.
-Jeśli uważasz, ze tak lepiej...- Sam nie byłem tego pewny ale jakoś sotnio z myśleniem gorzej mi szło. Westchnąłem i ucałowałem ją w czoło. Powiedzmy, ze od myślenia jest ona, ja tam się dostosuje, jeśli uda się załatwić jak trzeba wszystko.
-Tak, wystarczająco długo mnie nie ma a zima to trudny okres- Będę musiał w końcu syna zacząć douczać nie tylko w kwestii walki ale i zarządzania.
-Niech tak będzie- dodałem z lekkim uśmiechem i przez jakiś czas nie uwalniałem jej z uścisku, jednak było trzeba. Wstałem i przeciągnąłem się.
-Uważaj na siebie i wpadnij do doliny na święta- Powiedziałem do niej, następnie wyszedłem. za jakis czas powinienem dotrzeć do granicy kniei a potem w wilczej formie ruszę dalej.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Drewniana chatka

Przytulała go mocno, ale wiedziała, że w końcu musi go opuścić, znów ich drogi chciały się rozejść, ale może tym razem tylko na krótki okres. Może w niedalekiej przyszłości wstąpią już na wspólną drogę.
- Na święta? - Zaskoczył ją. Nic nie dodała więcej tylko uśmiechnęła się i pomachała mu. Czas pokaże czy zobaczą się na święta i jakie one będą.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   90%
Poziom Mocy:
   85%

Re: Drewniana chatka

Słyszałem jej słowa i lekko uśmiechnąłem się. Miałem jednak nadzieje, że przybędzie. Jeśli jest moja zona i chce być przy mnie niech się pojawi. Nic jej nie będzie. Każdemu, komu nie będzie to odpowiadać będzie miał ze mną do czynienia. Nikomu nie mówiłem w osadzie, że mam małżonkę wampira ale jakoś tak teraz mnie to nie interesowało. Następce mam jak coś. Trochę zajęło wydostanie mi się z kniei ale już za niedługo będę w końcu na pustkowiach blisko gór, tam wezwę miska i będzie dobrze.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Drewniana chatka

Niebo stało się pomarańczowo czerwone, wróżąc rychłe nadejście nocy. Anisse już była gotowa urządzić nocleg na gałęzi drzewa lub miękkim mchu. Nie spodziewała się, że ścieżka poprowadzi ją do chatki. Dym nie leciał z komina, nie paliły się w środku żadne światła. Przeszła swobodnie kładką do uchylonych drzwi. Pchnęła je dłonią, otwierając na oścież i ukazując szczurzych lokatorów. Zaklęciem drętwoty udało jej się trafić chociaż jednego, reszta czmychnęła pod jej nogami i rozbite okno. Ściągnęła kaptur wchodząc do środka, blond kosmyki opadły jej swobodnie na barki. Jeden rzut oka wystarczył by stwierdzić, że przybytek od dawna nie ma właściciela. Podeszła do kominka, wrzucając parę suchych drew, które leżały obok. Rozpaliła ogień w kominku, pomieszczenie zalała fala ciepła i przytulnego światła. Naprawiła roztrzaskane krzesło, rozbite szkło oraz rzuciła zaklęcie sprzątające na miotłę, która z grubsza omiotła kurz z podłogi i śmieci. Skorzystała również ze sposobności zgarniając pajęczynę z sufitów i pająki, dopiero potem wzięła się za szczurzą śledzionę.
Zamknęła drzwi na zasuwę od wewnątrz i położyła się na łóżku rozprostowując kości i dając odpocząć zmęczonym stopom.

Użyte zaklęcia: Drętwota, Incendio,Reparo, Chłoszczyść
+4 pajęczyny, +3 pająki, +1 szczurza śledziona
Anisse
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizny po oparzeniach na torsie, brzuchu, ramionach i udach.
Zmiany Psychicznekoszmary
bóle migrenowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   80%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Bagna Łez

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)