zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Mroczna Knieja  »  Bagna Łez

Drewniana chatka

Na wschód od wzgórz są bagna łez. Panuje tu zawsze półmrok, a i często słychać zawodzenia.
Moczary są siedliskiem wielu obślizgłych stworzeń, ale i cennych ziół.
Ponoć, gdzieś wśród nich stoją stare poniszczone chatki.

Re: Drewniana chatka

Dobrze jej się spało przez całą noc, łóżko i koc było o wiele wygodniejsze niż twarda ziemia. Zbudziła się późnym rankiem przeciągając i ziewając głośno. Ogień w kominku zgasł zostawiając kupkę puszystego popiołu. Anisse zsunęła się z łóżka, stawiając stopy na drewnianej podłodze, która skrzypiała pod naciskiem. Wygarnęła popiół do wiaderka, rozpaliła ponownie ogień piekąc na nim szczura. Poparzyła trochę palce gdy będąc głodna chciała oderwać kawałek pieczeni. Napełniwszy żołądek, posprzątała resztki i wyjrzała przez okno na bagno rozciągające się w pobliżu. Miejscówka nie był zła, uznała, że zatrzyma się tu trochę na dłużej.
Dawniej zapuszczona i zaniedbana chata nadawała się teraz do mieszkania, uzupełniła drwa do kominka, przejrzała wszystkie szafki i szuflady, w jednej z nich znalazła sól morską, w kolejnej jakieś inne składniki, które nie nadawały się już do niczego więc je wyrzuciła. Pokrzątała się jeszcze aż nastał wieczór. Wyciągnęła swoją lekturę i wśród wesoło trzaskającego ognia oraz palącej się lampy naftowej oddała się ulubionej przyjemności.

sól morska +1
Użyte zaklęcia: Incendio x2
Anisse
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizny po oparzeniach na torsie, brzuchu, ramionach i udach.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   65%

Re: Drewniana chatka

Czytając tak Anisse czuła coraz większe zmęczenie dniem, a przyjemnie trzaskający ogień w drewnianej chatce był niemal jak kołysanka. Nawet się nie zorientowała, kiedy jej powieki opadły i już się nie podniosły, zapadła w sen.
Początek był nawet przyjemny, siedziała w szkole magii i uczyła się nowego zaklęcia. Była niezła, wszyscy ją chwalili, że jest zdolna. Jednak sen szybko przeistoczył się w koszmar. Zamiast profesora ujrzała twarz wiedźmy. Ta okładała ją kijem i krzyczała pod jej adresem najgorsze wyzwiska. Anisse zaczęła uciekać przez ciemny las, a wiedźma była tuż za nią. Kiedy po raz kolejny się odwróciła zobaczyła jak las płonie za nią, a wiedźma wraz z nim. Duszący gaz wdzierał się do nozdrzy i płuc dziewczyny. Czarownica obudziła się gwałtownie, ale zapach palone drewna wcale nie ustąpił. Kilka iskier musiało wyskoczyć i zająć pobliskie deski chatki. Nie był to jeszcze pożar jak ze snu, ale jeśli deski szybko nie zostaną ugaszone to może się w taki przemienić.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Drewniana chatka

Momentami litery rozmazywały się jej przed oczami, mrugała wtedy usilnie starając się ustabilizować obraz. Na niewiele jednak się to zdało bo momentalnie odleciała w krainę marzeń sennych. Zajęcia w szkole, do tego magicznej, oh jak bardzo się cieszyła będąc chwaloną za wyniki w nauce. Dotąd nie znała tego przyjemnego uczucia, spojrzała uśmiechnięta na profesora. jednak nie było go tam, w jego miejscu stała dobrze jej znana i znienawidzona osoba. Mina jej zrzedła bo wiedziała co ją czeka. Raz za razem osłaniała się przed kolejnym atakiem. Szczególnie twarz i głowę. W końcu wybiegła zdawać by się mogło z sali lekcyjnej wprost do lasu a za nią jej koszmar życia. Obróciła się, las nie był już ponury i przerażający, płonął żywym ogniem a wiedźma cały czas podążała za nią z kijem w reku. Coraz ciężej było jej złapać oddech, zakrztusiła się czarnym dymem aż upadła na ziemię zaciskając z bólu powieki. Otworzyła oczy ponownie, las znikł ale w pomieszczeniu wciąż było ciemnawo, kłęby czarnego dymu osaczyły ją. Podczas snu spadła z krzesła, upuszczając książkę a różdżka poturlała się po podłodze. Jasność umysłu powróciła niemal natychmiast. Na czworakach podpełzła do różdżki i wycelowała nią w ogień trawiący pobliskie deski podłogowe.
- A...Aguamenti!- Miała nadzieje, że to wystarczy by stłumić płomienie. W razie czego powtórzyłaby zaklęcie raz jeszcze, w międzyczasie zgarnęłaby swoją istotną książkę do torby. Księga ważniejsza niż cokolwiek innego. Po wszystkim, klnąc na czym świat stoi podniosłaby się otwierając wszystkie okna by wywietrzyć chatę.
- Dlaczego nie dajesz mi spokoju nawet w snach?! - Krzyknęłaby do otaczającej ją głuszy, opierając się o framugę okna.
Anisse
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizny po oparzeniach na torsie, brzuchu, ramionach i udach.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   65%

Re: Drewniana chatka

Nikt jej nie odpowiedział, nikt prócz rechotu żab i cykania świerszczy. Ochłonęła dopiero gdy cały dym uleciał z chatki, przetarła wierzchem dłoni spocone czoło zamykając okno. Palenisko było zgaszone, pożarł nie poczynił większych szkód, nadpaliła się tylko podłoga. Pozostawiając czarną smugę na drewnianych deskach. Zazwyczaj nie pamiętała snów a ten koszmar był niczym żywy. Nie wzięła pod uwagę, że mogła to być jedna z wizji, odebrała to bardziej jako strach przed tą osobę za to, że postanowiła uciec. Zmęczona tym wszystkim podwójnie, klapnęła na łóżko. Tej nocy już nic więcej jej się nie przyśniło.
Rankiem widmo wczorajszej nocy zdawało się być już tylko niewyraźnym wspomnieniem, prócz jednego szczegółu. Pożaru.
Anisse nie należała jednak do tych, którzy przejmują się byle drobnostkami. Z samego rana wzięła się za warzenie eliksiru. Pozwoliło jej to odciągnąć się od negatywnych myśli i skupić na przyjemności. Pieczołowicie i z wielką pasją mieszała w kociołku, dodawała dokładnie odważone składniki. Gotowy wywar przelała w dwie małe fiolki i wsadziła do kieszeni swojej sakwy.
Po zakończeniu i uprzednim uprzątnięciu bałaganu. Zasiadła przed domem z kubkiem zaparzonej herbaty, która znalazła w kredensie. Mogła spokojnie delektować się aromatem i nacieszyć spokojem.


-1x pijawki, -1x szczurza śledziona, -1x pajęczyny, -1x pająki.
+ 2x Wywar lepkiej cieczy.



Edit:
Siedzenie na dłuższą metę w jednym miejscu zaczynało ją męczyć. Odstawiła kubek i ruszyła na mały spacerek by rozprostować kości.
Anisse
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizny po oparzeniach na torsie, brzuchu, ramionach i udach.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   65%

Re: Drewniana chatka

Zerkała przez ramię na idącego za nią rudzielca. Wolała być pewna, że nie zostanie zaatakowana w plecy. Przez całą drogę nie odzywała się.
Otworzyła niedbale drzwi ręką wchodząc do środka.
- Nie dotykaj tylko aparatury. - Powiedziała na wstępie mając na myśli swój sprzęt alchemiczny na stole. Nie chciała by kładł na to swoje brudne i niezdarne łapska. Jeszcze tego brakowało by coś potłukł lub rozlał.
- W kredensie jest herbata. Obsłuż się sam. - Dorzuciła jeszcze zanim w ogóle zdarzył cokolwiek powiedzieć. Chciała mu tym samym pokazać, że to jej miejsce i panują tu jej zasady. Rozsiadła się wygodnie w fotelu i opierając łokciem o poręcz oparła na dłoni głowę wpatrując się w "gościa".
Anisse
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizny po oparzeniach na torsie, brzuchu, ramionach i udach.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   65%

Re: Drewniana chatka

-No dobra...- Powiedziałem kiedy wszedłem do środka. ogólnie obserwowałem drogę aby w razie czego wiedzieć w jaką stronę mogę się udać. Środek nie powalała ale sam nie miałem dużych wymagań. Rozejrzałem się i
-Tobie też zrobić?- Zapytałem kobiety spoglądając na nią pytająco. w miedzy czasie wyciągnąłem krzesiwo i rozpaliłem ogień pod kociołkiem. w nim była woda. Chyba woda i chyba zdatna nie wiem.
Obrazek
Chances thrown
Nothing's free
Longing for we used to be
Still it's hard
Hard to see
Fragile lives, shattered dreams

Obrazek

David
Rosomak, miodożer północy
Na Świąteczną Ucztę
Reno Coulter
Niewolnik
Avatar użytkownika
Fikuśna łasica
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneBrak palca serdecznego prawej ręki.
Wypalony glif "niewolnik" na wewnętrznej części dłoni.
Blizna na szyi, po obroży.
Zmiany PsychiczneProblemy z pamięcią i koncentracją. Amnezja tymczasowa.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Drewniana chatka

- Nie. - Krótkie acz stanowcze, jeszcze by czegoś dosypał. Nadal mu nie ufała i to szybko się nie zmieni. Przyglądała się w milczeniu każdemu jego ruchowi. Czekała aż skończy i sam zasiądzie.
I choć Reno nie miał pewności w kociołku była czysta woda, której sama wcześniej używała do przyrządzenia sobie naparu. Ruchem ręki poprawiła sobie włosy, zakładając je za ucho.
Anisse
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizny po oparzeniach na torsie, brzuchu, ramionach i udach.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   65%

Re: Drewniana chatka

-No dobra- Tylko wzruszyłem ramionami. Chciałem być miły i w sumie usłużyć jej tutaj. No ale koro nie to nie będę nachalnym. Zalałem sobie kubek i w sumie nie wiedziałem co ma dalej robić. Tak stałem z kubkiem i bardziej rozejrzałem się po pomieszczeniu.
-Tak więc... czego ode mnie oczekujesz?- niby coś tam wie ale co. Było widać, że to jej teren i dom. Była tutaj bardzo pewna siebie.
Obrazek
Chances thrown
Nothing's free
Longing for we used to be
Still it's hard
Hard to see
Fragile lives, shattered dreams

Obrazek

David
Rosomak, miodożer północy
Na Świąteczną Ucztę
Reno Coulter
Niewolnik
Avatar użytkownika
Fikuśna łasica
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneBrak palca serdecznego prawej ręki.
Wypalony glif "niewolnik" na wewnętrznej części dłoni.
Blizna na szyi, po obroży.
Zmiany PsychiczneProblemy z pamięcią i koncentracją. Amnezja tymczasowa.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Drewniana chatka

Praktycznie spędziła tu dwie noce ale czuła się dość komfortowo. Może dlatego, że przypominało jej poprzedni dom. W rogu było jeszcze krzesło ale skoro nie chciał siadać to może sobie stać jak ten kołek.
- Jak się tu znalazłeś. W pobliżu jest jakaś wioska i zabłądziłeś? - Powiedziała już spokojniej. Cała irytacja wyparowała z momentem patrzenia na jego ceremonię parzenia herbaty. Właściwie widok parującego kubka i zapach ziela działał na nią uspokajająco.
Anisse
Avatar użytkownika
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizny po oparzeniach na torsie, brzuchu, ramionach i udach.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   65%

Re: Drewniana chatka

Usiałem an podłodze. Tak jest mi wygodniej. Nie baczyłem jakoś bardzo an piach czy tam kurz na drewnianej podłodze.
-Wioska? nie wiem czy coś takiego jest- Nie wiem czy w pobliżu jest jakąś osada, w końcu kto by chciał mieszkać w takim miejscu.
-Wyszedłem z katakumb, miałem dosyć tego zaduchu- Spojrzałem an kubek, woda była jeszcze za gorąca. Przez chwilę zastawiałem się czy powinienem to pić. Może to jakieś zioła, które mi zaszkodzi? Nie wiedziałem tego ale i tak by mi nie odpowiedział jakbym zapytał.
-A ty czemu mieszkasz tutaj?
Obrazek
Chances thrown
Nothing's free
Longing for we used to be
Still it's hard
Hard to see
Fragile lives, shattered dreams

Obrazek

David
Rosomak, miodożer północy
Na Świąteczną Ucztę
Reno Coulter
Niewolnik
Avatar użytkownika
Fikuśna łasica
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneBrak palca serdecznego prawej ręki.
Wypalony glif "niewolnik" na wewnętrznej części dłoni.
Blizna na szyi, po obroży.
Zmiany PsychiczneProblemy z pamięcią i koncentracją. Amnezja tymczasowa.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Bagna Łez

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }
  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Stwórz Postać

Zaloguj


Portal

Wikipedia

Discord

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)