zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Mroczna Knieja  »  Leśna Głusza

Zawalone wyjście z katakumb

Główna część kniei, zajmuje jej największy obszar. Teren najniebezpieczniejszy ze wszystkich. Panujący tu półmrok i żyjące istoty stwarzają śmiertelne niebezpieczeństwo. Każde drzewo i stworzenie może zadać ci śmiertelny cios, a stara pułapka aktywować się na nowo.

Re: Wyjście z katakumb

- Cóż nie posiadamy zaawansowanego sprzętu jak w Hogsmeade, nie mówiąc już o tym, który był do dyspozycji przed kataklizmem. Testy robimy wolno, ale dokładnie, tego możesz być pewien. Postaram się wszystkie badania przyspieszyć, ale te dwa tygodnie to maks. - Oddała mu całusa, ale w usta. Po czym wstała, aby się trochę ogarnąć.
- Chodźmy więc, niedługo będzie świtać. Co prawda tu zawsze panuje półmrok, ale na dzień muszę iść do katakumb, jak wiesz mam tam parę spraw do załatwienia i rozpocznę od razu testy. Bagna daleko nie są przynajmniej nie dla naszego tempa. - Uśmiechnęła się zawadiacko i ruszyła do biegu, była ciekawa czy ma jeszcze dość siły i zdrowia na trochę zabawy. Sil była niezmordowana, nawet rana na jej ramieniu już jej tak nie dokuczała, choć blizna jeszcze trochę będzie się utrzymywała.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   85%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Wyjście z katakumb

-Rozumiem, rozumiem- No znała się na tym lepiej i tak ciekawe, ze maja jakiekolwiek sprzęty. Kiedy wstała, ja chwile po niej to zrobiłem przeciągnąłem się mocniej. Zachciało jej się ganiania, no cóż trochę ruchu się jednak przyda. Przemieniłam sie w wilkołaka. W tej postaci lubiłem przebywać, a biegać to już w ogóle. Czuć ten wiatr i taka swoista wolność, ziemi pod łapami. Nic tylko dać sie temu ponieść.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Wyjście z katakumb

Silvia poprowadziła Sylvana do wejścia do katakumb. Długo zastanawiała się czy to dobry pomysł, aby zabieg był przeprowadzany na dole, ale znalazła tam miejsce niemal idealne do operacji na wilkołaku.
- Teraz ostrożnie i lepiej pozostań w formie człowieka, niewiele mniej cuchniesz, ale to zawsze coś. Wampiry nie wiedzą, a przynajmniej nie wszystkie o tej operacji i lepiej żeby tak zostało. Oficjalnie jesteś więźniem w razie jakiś problemów. - Powiedziała do męża przed zagłębieniem się w plątaninę tuneli.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   85%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Wyjście z katakumb

-Że ja cuchnę?- Uniosłem lekko brew i się powąchałem, no cóż jak dla mnie miałam typowy zapach. No dobra może zalatywałem trochę bagnem ale nie poradzę nic na to. Ona jako trup nie pachniała wcale jakoś pięknie.
-Dobra rozumiem- Dobrze sobie to obmyśliła, aby nie mieć problemów. Raczej przeciętny wampir mnie nie rozpozna, wiec dobrze. Wolałem się trzymać blisko niej, nie chce się tutaj zgubić.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
obroża niewolnicza
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Wyjście z katakumb

Szła przez ciemną jaskinie, mając nadzieje, że po drodze nie zginie. Tak. Tu nawet istota nieśmiertelna mogła od tak wyzionąć ducha, jakby miała... Ale nie ważne. Ważne było jedno. Wychodząc z katakumb bądź ostrożny.
Saoirse ustawiła wszystkie zmysły w gotowości, jakby zaraz miało stać się coś złego. Ostatnio ktoś tutaj wykitował, więc wampiry stały się mniej pewne siebie - przechodząc przez ten tunel.
W końcu dotarła do wyjścia i gdyby była człowiekiem na pewno odetchnęłaby z ulgą.

z/t
"Jestem gotowy na spotkanie ze Stwórcą.
To, czy Stwórca jest gotowy na ciężką próbę
spotkania ze mną, to już inna sprawa."

~ Winston Churchill
Saoirse Lancaster
Dracon
Avatar użytkownika
Wojownik
Wampir
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   85%

Re: Wyjście z katakumb

Przejście przez las w wampirzym tempie nie zajęło Sil dużo czasu. Przed świtem była już w jaskini. Ta zaprowadzi wampirzycę wprost do katakumb. Przystanęła jednak na moment za wejściem, aby napić się z zapasowej fiolki krwi. Mogłaby coś złapać po drodze, ale spieszyło jej się. W katakumbach spokojnie się nasyci.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   85%
Poziom Mocy:
   90%

Re: Wyjście z katakumb

Wkrótce wraz z Reno dotarliśmy do jaskini. Kolejna na naszej drodze. Znałem to miejsce bardziej od poprzedniego, ale wcale to nie ułatwiało sytuacji, chociaż przynajmniej tutaj znałem możliwe zagrożenia.
- Potrzebujesz odpoczynku? - Spojrzałem na Reno. Nie chciałem go przemęczać.
- Dalszą drogę będziemy pokonywać przez tunel w jaskini, lepiej jeśli znów będziesz nieco mniejszy. - Uśmiechnąłem się lekko. W ostatnim czasie rzadko mi się to zdarzało.
Mój wierny towarzysz Cerber.
Garret Wine
Wojownik
Avatar użytkownika
Wampir
Karta Postaci
Poziom Życia:
   80%
Poziom Mocy:
   65%

Re: Wyjście z katakumb

Trochę czasu zajęło mi nim udało mi się opuścić katakumby. nie było to łatwe zadanie. Jednak jakoś bez większych problemów to zrobiłem. O dziw, że żaden wampir nie próbował mnie powstrzymać. No może i dobrze. Będąc na świeżym powietrzu ruszyłem w drogę.
Obrazek
Chances thrown
Nothing's free
Longing for we used to be
Still it's hard
Hard to see
Fragile lives, shattered dreams

Obrazek

David
Rosomak, miodożer północy
Na Świąteczną Ucztę
Reno Coulter
Niewolnik
Avatar użytkownika
Fikuśna łasica
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneBrak palca serdecznego prawej ręki.
Wypalony glif "niewolnik" na wewnętrznej części dłoni.
Blizna na szyi, po obroży.
Zmiany PsychiczneProblemy z pamięcią i koncentracją. Amnezja tymczasowa.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   98%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Wyjście z katakumb

Wielki cień spowił część lasu i jedno z wielu wejśc do katakumb. Zionął ogniem w prost do wejścia. Wpuszczając w tunele magiczny smoczy ogień, który z pędem zaczął pochłaniać wszystkie korytarze i pomieszczenia. Nie jest to zwykły płomień, a taki, który może palić się i stulecia. Potężny smok wylądował niszcząc drzewa, które osłaniały wejście. Kilkakrotnie uderzył w ziemię powodując jej trzęsienie. Po tym poleciał dalej.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Zawalone wyjście z katakumb

Silvia już z daleka zauważyła strużkę dymu unoszącą się nad drzewami. Kierowała się w dokładnie w to miejsce, więc nie mogło być pomyłki. Zatrzymała się w bezpiecznej odległości od wejścia. Było zawalone. Zrobiło jej się smutno? Co prawda twarz tego nie pokazywała, ale w środku wampirzycy mieszały się różne emocje. Było jej szkoda tego wszystkiego co teraz leży pod gruzami lub nawet przestało istnieć stawione przez wciąż szalejący po tunelach płomienie. Czuła też pewnego rodzaju wyzwolenie z okowów klanu. Nie musiała się już przejmować tym wszystkim, mogła poświęcić się tylko i wyłącznie sobie i swoim planom, choć pozycja w klanie dużo jej pomogła w przybliżeniu się do ich realizacji. Teraz już nie miała tego wsparcia, ale może to i dobrze.
Była też obojętność, ale ona mogła wynikać z faktu bycia wampirem, pewnie po dłuższym czasie wszystko co materialne i ulotne przestaje mieć znaczenie wobec istot, które są nieśmiertelne.
Stała tak, trochę jak zahipnotyzowana spoglądając w unoszący się dym.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   85%
Poziom Mocy:
   90%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Leśna Głusza

{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Kto przegląda forum

Forum przegląda 2 użytkowników :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 2 gości (dane z ostatnich 5 minut)