zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Mroczna Knieja  »  Leśna Głusza

Pradawna Sosna

Główna część kniei, zajmuje jej największy obszar. Teren najniebezpieczniejszy ze wszystkich. Panujący tu półmrok i żyjące istoty stwarzają śmiertelne niebezpieczeństwo. Każde drzewo i stworzenie może zadać ci śmiertelny cios, a stara pułapka aktywować się na nowo.

Pradawna Sosna

Wysoka na kilkanaście metrów znacznie się wyróżnia spośród innych drzew z wysokiego lasu. Pień jest gruby i chwilę ci zajmie obejście go całego. Można wyczuć od drzewa pradawną magię, nie można go zniszczyć, ani uszkodzić. Wygląda na nieskalane, a po tych, którzy próbowali je uszkodzić słuch zaginął.
Tkacz Losu
Administrator
Avatar użytkownika
MG
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Pradawna Sosna

No ten jej pocałunek podobał mi się. Nie spodziewałem się g od niej. W gruncie po tej wampirzycy ciężko cokolwiek się spodziewać. Zamruczałem po nim i oblizałem wargi.
-Ciężko dowiedzieć się o czymś, co uważane jest za mit, bajkę. Nasze podania nie wiem na ile są prawdziwe i czy można na tym polegać.
Westchnąłem ciężej i szedłem dalej. Przez chwile milczałem.
-Wiem jedynie, że coś siedzi mi we łbie, nie wiem co. Nie wiem czy to co robię to ja chce czy to nie do końca ja-To mnie frustrowało dość mocno, gubiłem się w tym.
-Nie mam sił opierać się temu.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Pradawna Sosna

Silvia westchnęła by pewnie, ale już zapomniała o tej przyziemnej czynności śmiertelników. Zatrzymała się pod sosną i spojrzała zmartwionym wzrokiem na Sylvana. Jej tęczówki były teraz szafirowo czyste, niezmącone gniewem bestii.
Dotknęła dłonią policzka Sylvana. Tak bardzo go kochała i tak bardzo chciałaby mu pomóc. Gdyby był człowiekiem zaproponowałaby mu teraz przemianę w wampira. Jednak był wilkołakiem, więc czuła to wstrętne uczucia niemocy. Jak ona bardzo nie lubiła być bezsilna. Obiecała sobie, że dołoży wszelkich starań, aby więcej dowiedzieć się o tej skazie. Przecież na pewno można się z tym uporać.
- Pomogę ci. - Powiedziała i ucałowała delikatnie wilkołaka w usta.
- Jeszcze nie wiem jak, ale jestem pewna, że uporamy się z tym. - Uśmiechnęła się lekko.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Pradawna Sosna

Zatrzymałem się zaraz po niej i skierowałem swoje spojrzenie na wampirzycę. Lekko uśmiechnąłem się kiedy dotknęła mnie swoją dłonią. Chociaż była zimna to nie przeszkadzał mi ten fakt. Objąłem jej dłonią swoją i ucałowałem ją w nią. Tyle już lat minęło do naszego pierwszego spotkania, od czasu kiedy ją zaprosiłem do wrzeszczącej chaty, w której mieszkałem. Od tamtego czasu bardziej skobieciała a teraz? Jako wampir stała niczym fotografia ciągle tak samo piękna. Jednak nawet jakby się zestarzała jako człowiek i tak bym innej nie chciał.
Nic nie powiedziałem na jej słowa. Nie wierzyłem w to aby była w stanie mi pomóc. Zamruczałem po jej pocałunku. Taki przyjemny i zarazem delikatny.
-I tak dziękuję- Powiedziałem z uśmiechem i przytuliłem ją do siebie. Fizycznie może i mało kto mógł mi dorównać ale mentalnie czułem się bardzo słaby.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Pradawna Sosna

Przytuliła go równie mocno. Może siłą mu nie dorównywała, ale i taka miała jej więcej niż niejeden śmiertelnik.
- Będę musiała niedługo wracać do swoich, powiedzieć im o tym ataku, zbudzić Aldura. - Spoglądała na Sylvana nadal go przytulając. Tak bardzo wolałaby pobyć teraz z nim, tutaj, razem. Wyrwać z czasu ile tylko się da takich chwil.
Nie zastanawiając się dłużej zrobiła to na co miała ochotę cały czas, a czego przedsmak dała już mężowi zakosztować. Pocałowało go ponownie, długo, namiętnie, nie musiała się bać, że jej zabraknie tchu.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Pradawna Sosna

Słysząc jej słowa spojrzałem na nią.
-Weź mnie ze sobą- Poprosiłem ją. Wiedziałem,że to raczej nie byłoby łatwe. Ale co by jej szkodziło, ja tak się wampirów nie bałem. Nie chciałem się z nią tak szybko rozstawać do tego. Tak jak zazwyczaj, spotkanie, przyjemne chwile i każdy w swoją, a ostatnio to bardzo krótko się z nią widziałem. Odwzajemniłem jej pocałunek. Byłoby grzechem nie zrobić tego. Delektowałem się tą chwilą. W końcu się oderwałem do niej i zamruczałem z zadowolenia. Całowała jak zawsze cudnie. Rozstanie jeszcze potęgowało to odczucie. Złożyłem delikatne i namiętne pocałunki na jej szyjce. Szepnąłem jej coś nie zrozumiałego dla niej do ucha. Po tym lekko wyszczerzyłem kiełki w uśmiechu.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Pradawna Sosna

Uśmiechnęła się szeroko, była szczęśliwa, tak naprawdę. Sylvan był tym jedynym, teraz i na zawsze. Jednak jego prośba trochę ją zaskoczyła i w pierwszym momencie nie wiedziała co ma odpowiedzieć. Musiało to szybko przemyśleć. Spoglądała mu w oczy analizując każdą odpowiedź. Wilkołak w katakumbach, czy to ma szanse się udać?
Nawet Sil nie pchała się bezpośrednio do wioski wilkołaków, ale hm...
- Dobrze. - Miała pewien pomysł, jak nie wypali to miała jeszcze plan B i C, ale to się zobaczy.
- Chodź za mną. - Uśmiechnęła się jak nastolatka, która planuje coś szalonego. Nie była pewna co jej strzeliło do głowy, żeby się tak zachowywać, może to ta miłość.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Pradawna Sosna

Na jej zgodę uradowałem się co było bardzo wyraźnie widoczne. Nie spodziewałem się tego, że zgodzi się i weźmie mnie ze sobą.
-Za Toba wszędzie- Odrzekłem z widocznym uśmiechem. Nie miałem zielonego pojęcia co planowała ale coś na pewno. Poczekam to się przekonam. Podążałem za nią dość w dobrym nastroju.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Pradawna Sosna

Silvia przeleciała właśnie nad sosną w formie nietoperza. Resztę pozostawiła daleko w tyle. Sama udawała się na zwiad, czyli na to co lubiła najbardziej. Dowodzenie pozostawiła w zaufanych rękach, a raczej pazurach.
Uderzyła mocniej chłodne, jesienne powietrze, aby poszybować szybciej. Noc była młoda, do wschodu słońca powinna osiągnąć swój cel.
z/t
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Pradawna Sosna

Zjawiłem się pod dobrze każdemu mieszkańcowi kniei znany punkt. Sosna idealnie służyła do odnalezienia się, jeśli pomylono drogę lub chciano się z kimś spotkać. Z niewyjaśnionych przyczyn stanowiła ona neutralne schronienie dla każdego i każdy to respektował. Spojrzałem na wiekowe drzewo, które zapewne przeżyło sporo wampirów, mnie na pewno.
Już chciałem ponownie budzić Reno, aby zaproponować mu szybkie i krótkie polowanie, gdy wyczułem nietoperza. Niby nic nadzwyczajnego. Była noc, pora nietoperzy. Ten jednak miał swój charakterystyczny aromat katakumb. Wroga się nie spodziewałem, ale nigdy nie wiadomo, lepiej pozostać ostrożnym. Mimo wszystko nawet to miejsce, może zawieść jak wszystko na tym świecie.
Przybyły nietoperz miał wiadomość. Nie zdziwiło mnie zbytnio skąd wiedzieli, że przekroczyłem już granicę lasu, bardziej intrygowało mnie czemu go wysłano. Odczytałem przyniesiony mi pergamin.
No to nici z polowania. Prosto do katakumb - tak mniej więcej brzmiała treść listu.
Ruszyłem, więc tam gdzie mnie wzywano.
Mój wierny towarzysz Cerber.
Garret Wine
Wojownik
Avatar użytkownika
Wampir
Zmiany Fizyczneskórzana bransoleta na nadgarstku
Karta Postaci
Poziom Życia:
   95%
Poziom Mocy:
   62%

Następna strona

Powrót do Leśna Głusza

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)