zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Mroczna Knieja  »  Leśna Głusza

Zawalone wyjście z katakumb

Główna część kniei, zajmuje jej największy obszar. Teren najniebezpieczniejszy ze wszystkich. Panujący tu półmrok i żyjące istoty stwarzają śmiertelne niebezpieczeństwo. Każde drzewo i stworzenie może zadać ci śmiertelny cios, a stara pułapka aktywować się na nowo.

Re: Wyjście z katakumb

W innych okolicznościach najpewniej wypominałby jej to i męczył ją przez najbliższe stulecie, albo do załamania nerwowego cokolwiek nastąpiłoby pierwsze, ale teraz faktycznie miał ważniejsze sprawy.
-Dobrze, zaakceptuję Twoją obietnicę poprawy i będę głęboko wdzięczny jeśli oboje będziecie załatwiać swoje "małżeńskie obowiązki" we własnych miejscach prywatnych.-powiedział wzdychając. Ciekawe czy też był taki głupi jak był młody? Eh, pewnie tak.
-Hmmm...może powinienem zacząć zatem używać swojego łoża?-rzucił sam do siebie i nawet lekko się uśmiechnął.
-Wracając do sprawy. Trzeba ograniczyć wypady na powierzchnię i stworzyć specjalne grupy które z kolei by zapolowały na łowców.-uśmiechnął się lekko. Polowanie na wampiry? Zobaczymy kto na kogo zapoluje.
Aldur Abdelghan
Książę
Avatar użytkownika
Wampir
Karta Postaci
Poziom Życia:
   30%
Poziom Mocy:
   40%

Re: Wyjście z katakumb

Spojrzałem na Silvię jak tłumaczy się Aldurowi. Jaka skrucha heh. Zabawnie to wyglądało.
-Ja niczego nie będę obiecywać- Silvia użył liczby mnogiej- Mnie się podobało- Rzuciłem i ziewnąłem. Przeciągnąłem się lekko zmęczony.
-Prywatne miejsca są nudne- Tot akie standardowe ech- Wątpię abyś był jeszcze do tego zdolny- Oparłem się i usiadłem gapiłem się w niebo.
-No nie wiem czy takie polowanie dobrze wam wyjdą- Mruknąłem dalej patrząc się w niebo- Oni są inni niż dawni łowcy.
Wiedziałem co mówię, z tamtymi miałem do czynienia. Zresztą czym ja się przejmuje... Niech wybiją te trupy.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Wyjście z katakumb

Silvia zdobyła się tylko na wywrócenie oczami na słowa Sylvana, gosh. Nieważne i tak go kochała, ale czasami to po prostu nie wiedziała czy ma się śmiać czy płakać.
Wampirzyca słuchała uważnie Aldura, zapamiętywała wszystko, aby później wszystko zorganizować. Jednak na jedne z ostatnich słów Sylvana, przeniosła spojrzenie na wilkołaka.
- Inni? Wiesz coś więcej? To, że mają nowe zabawki i techniki, cóż nie tylko oni, każdy robi postępy. Chyba, że wilkołaki nie? - Uśmiechnęła się lekko ukazując ząbki.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Wyjście z katakumb

Spojrzał na Sylvana wpierw krytycznie, a potem już z nutką zainteresowania. Zatem skoro już z nimi walczył to nie zaszkodzi wybadać co wie.
-Inni? W jakim sensie?-spytał się. Następnie usłyszał coś o jakimś postępie. Nie znosił postępu. Zawsze jak się budził trzeba było zrozumieć coś nowego co się pojawiło na świecie. Kto wymyślił postęp? I dlaczego używają postępu do męczenia biednego Aldura? Co było złego w średniowieczu?
Aldur Abdelghan
Książę
Avatar użytkownika
Wampir
Karta Postaci
Poziom Życia:
   30%
Poziom Mocy:
   40%

Re: Wyjście z katakumb

Spojrzałem an Silvie. Nie ładnie tak zagrywać, oj nie ładnie.
-Nie wiem jak inne grupy, my stoimy w miejscu- No w pewnym sensie ale cóż. Po co postęp nam koro i tka najlepiej kłami i pazurami załatwiać sprawy.
Przejechałem sobie dłonią po czole. Tak bardzo ciekawscy. A jak aj potrzebowałem informacji, to musiałem za nie zapłacić. Nie ładnie tak.
-Nie wiele ile jest grup ale przebywając w Cross i tam sobie się zabawiając doszły do mnie słuchy, o tym że w ich szeregach są różne rasy i lubują się w handlu niewolnikami- W końcu w tych czasach to dość dobry interes.
-Do tego ponoć mają niezłe plecy w odizolowanym Hogs i Cross.
Ile w tym prawdy? Nie wiem. pewne było to, że zawsze w plotkach coś prawda jest.
-Co otrzymam za te informacje?- Uniosłem brew spoglądając wpierw na Aldura, potem an Silvie. Może nie ta kolejność w handlu ale mózg mi się chyba nie dotlenił jeszcze tak jak trzeba.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Wyjście z katakumb

Wiedziała, że dogryzła Sylvanowi, ale miała na to ochotę. Jednak słuchała go uważnie. W zasadzie tyle co narazie mówił Sylvan to wiedziała sama dzięki siatce szpiegowskiej. Ale te plecy, to było coś nowego i interesujące, czyżby stara mafia czy ktoś zupełnie nowy. Będzie musiała to sprawdzić.
- A zapłata nie była już wystarczająca? - Oczywiście żartowała sobie odnośnie sytuacji w komnacie Aldura, ale spoważniała szybko. Lepiej było do tego nie wracać.
- Informacja za informację, mogę pogrzebać jeszcze odnośnie żmija. - Powiedziała już rzeczowo.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Wyjście z katakumb

-Brzmi poważnie.-zatarł ręce-Przed nami trochę roboty. Na początek Silvia zadbaj o współpracę wilkołaków w informacjach i tych łowców, a oprócz tego wymień łóżko w mojej kwaterze na nowe.-powiedział i ruszył powoli przed siebie-Jak chcesz możesz sobie wziąć stare. Może to pomoże w negocjacjach. Ja idę coś zjeść.-po tych słowach zmienił się w nietoperza i poleciał zapolować.
Aldur Abdelghan
Książę
Avatar użytkownika
Wampir
Karta Postaci
Poziom Życia:
   30%
Poziom Mocy:
   40%

Re: Wyjście z katakumb

NA słowa Sili przewróciłem tylko oczyma. Tak tak zabawne.
-Nie dzięki- Było wygodne ale nie będzie mi tutaj wampir łaski robił.
Nie powiedziałem nic przy nim na temat tej "współpracy". Oficjalnie nie mogłem pomagać wampirom czy innym rasom. Po prostu nie wolno mi i tyle. Pozwalałem i tak sobie na dużą samowolkę. Kątem oka spojrzałem za Aldurem. Kiedy odleciał westchnąłem ciężej i zamknąłem sobie powieki. W gruncie rzeczy nie obchodzili mnie łowcy i to co robią. W łbie ciągle co innego mi chodziło. Może dlatego byłem taki lekkomyślny wobec potencjonalnych zagrożeń? Na przodków, kto tam to wie.
-Chciałbym z tobą pogadać nim też odlecisz gdzieś w swoja stronę- Skierowałem słowa do Silvi.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Wyjście z katakumb

Silvia skinęła głową do Aldura, gdy ten wydał polecenia i odleciał. Teraz i tak zachowywała się w stosunku do księcia w bardzo mało oficjalny sposób, ale w końcu byli niemalże w gronie "rodzinnym".
- Póki co jeszcze się nigdzie nie wybieram. - Miała jeszcze trochę czasu nim zrobi co miała w sumie zrobić już dobre kilka godzin temu, ale który wampir przejmuje się czasem? To ich zaleta, ale i utrapienie.
- O czym chciałeś kochanie porozmawiać? - Przybliżyła się do Sylvana.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Wyjście z katakumb

Westchnąłem i lekko się uśmiechnąłem do niej.
-Nie zajmę ci za dużo czasu- Zacząłem. Tak też myślałem.
-Chciałbym być z tobą szczery, w końcu jesteśmy małżeństwem- Przez długi czas i tka jej o tych rzeczach ie mówiłem. Mogła się ich domyślać czy też może wiedziała ale cóż.
-Ciągle wyglądasz pięknie- Tego w sumie nie musiałem mówić, bo to przecież fakt- No i tak będziesz wyglądać nawet za dziesięć czy też dwadzieścia lat. Ja się będę starzeć i jestem zazdrosny, zawsze kiedy to jesteś daleko- Nie wiedziałem co robi z kim się zadaje, a wampiry pewnie inne atrakcyjne też są pewnie. Westchnąłem znowu ciężej.
-Druga sprawa to, że z czasem z moim zdrowiem jest i będzie coraz gorzej- Zastanowiłem się jak to dalej ugryźć.
-Nikomu o tym nie mówiłem- Liadon nie zalicza się do kogokolwiek- Rytuały trzymające dobrą formę mego serca słabną, a ja nie chce kolejnej osoby w to wplątywać do tego ślepnę.
Tak to było dla mnie chyba najgorsze. Jestem wilkołakiem i stając się ciężarem dla reszty... Ciężarów się pozbywa.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Leśna Głusza

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)