zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Mroczna Knieja  »  Leśna Głusza

Ruiny

Główna część kniei, zajmuje jej największy obszar. Teren najniebezpieczniejszy ze wszystkich. Panujący tu półmrok i żyjące istoty stwarzają śmiertelne niebezpieczeństwo. Każde drzewo i stworzenie może zadać ci śmiertelny cios, a stara pułapka aktywować się na nowo.

Re: Ruiny

W tej chwili żałowała, że zapytała, no bo jak mogła się czuć osoba, której żywcem wyrwano fragment osobowości. Wolałaby by w tym momencie skłamał. Kiwnęła jednak głową, że rozumie. Nie będzie drążyła tego tematu chyba, że sam o to poprosi. Nie chcąc by zapadła niezręczna cisza wskazała palcem na jego różdżkę.
- Czy to magia? - Każda, nawet najmniejsza pierdółka będzie lepsza niż rozpamiętywanie i ubolewanie nad wczorajszą nocą.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Ruiny

-Magia?- dopiero po chwili zajarzyłem o co dziewczynie chodzi.
-To jest różdżka, używając jej i wymawiając zaklęcie robi się magie- Nie byłem pewny czy dobrze to określiłem.
-Potężni czarodzieje potrafili i bez tego kijek dać sobie radę, a i teraz ponoć są jeszcze inne takie rzeczy- Powiedziałem trochę zmieszany- Wyszedłem z obiegu ostatni raz czarowałem przed kataklizmem... wiesz byłem takim medykiem jakby.
Nie wiedziałem dokładnie jak jej to mogę jaśniej wytłumaczyć.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Ruiny

Widziała jego zmieszanie, przyzwyczajenie się do czegoś nowego z pewnością zajmie trochę czasu. Miała nieodpartą chęć dotknąć palcem tej świecącej różdżki, już nawet wyciągała dłoń przyciągana przez światło niczym ćma. Po chwili jednak ją cofnęła.
- Domyślam się, że nie każdy mógł nim zostać. - Gdyby tak było, na świecie byliby sami magicy wymachujący kijkami. Tam skąd ona pochodziła istniało tylko szare, nędzne życie.
- Gdy byłam mała marzyło mi się coś takiego. Zderzenie z brutalną rzeczywistością jednak rozwiało te płonne nadzieje. A gdy straciłam wszelką nadzieje i byłam bliska śmierci, zdarzył się cud. -Uśmiechnęła się mimowolnie na samo wspomnienie tamtych czasów. I choć nie potrafiła przenosić gór, dobrze jej było w skórze małego czarującego zwierzaka.
Usiadła na ziemie opierając się o zimny mur plecami.
- Może ci się wydawać, że jest źle. W najmniej spodziewanym momencie wszystko się może jednak zmienić.

A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad -
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? - rzec nie mogę... ♪♫♪

Obrazek

Tutu tutu tutu tutu|Gdy posuniesz się za daleko|Yummy
Kimi
Avatar użytkownika
zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   95%

Re: Ruiny

-Nie wiem an czym polegał wybór, po prostu dostawało się list sową.. Ja akurat zostałem tu przeniesiony, do Anglii. Pochodzę z Rosji i tam się uczyłem- Pamiętałem jak ojciec mnie z siostra do ciotki odesłał. nie było jednak i tak źle. Sam bojowałem i grabiłem sobie. Skinąłem jej lekko głowa, po wysłuchaniu jej krótkiej opowieści.
-Czarodziejskie życie nie było proste. Też mili swoje wojenki i inne takie. Ja jestem.. byłem wilkołakiem więc też inaczej nas traktowano. Wiesz... wilkołaki zaliczane są do magicznych stworzeń.. Nie ludzi- No to takie krótkie podsumowanie tego kim byłem. Nie raz odczuwało się skutki tego kim się urodziło.
-Nie byłby tego taki pewien, kiedy wydaje się dobrze.. trafia się coś i jest jeszcze gorzej. Jestem czarodziejem. Kimś kogo nienawidzę całym sobą- Ciężko było mi znieść ten właśnie fakt.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Ruiny

- Sylvan już czas. - Rzekła do męża.
Ruszyła następnie korytarzem, aż do schodów prowadzących na dół. W myślach powtarzała sobie po raz kolejny cały proces zabiegu. Przejmowała się nim bardziej niż tym Liadona. Obróciła się raz, aby posłać Sylvanowi pełen miłości uśmiech po czym ruszyła schodami w dół.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Ruiny

Słysząc głos żonki wstałem.
-Już idę- Rzekłem i spojrzałem na Kimi- do później- Skinąłem jej lekko głową. No nie ma co zwlekać czym szybciej tym lepiej. Wkroczyłem na schody i szedłem za nią w dół. zobaczymy jak to będzie.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Ruiny

Im niżej tym zdecydowanie chłodniej. Na końcu schodów czekał na nią wampir, który otworzył im drzwi. Pomieszczenie za nimi wyglądało jak stara piwnica. Teraz została przerobiona na prowizoryczną salę operacją.
Pośrodku stał kamienny stół, nie wyglądał zbytnio zachęcająco. Obok niego na kamiennym blacie stała zapieczętowania gliniana misa i parę chirurgicznych narzędzi. W pomieszczeniu były jeszcze dwie osoby w maskach.
- Sylvan wypij to. To eliksir snu. - Podała mu flakonik. Dawka powinna być odpowiednia, bo dopasowana do czarodzieja.
- Tylko najpierw usiądź. - Wskazała mu kamienny stół.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Ruiny

Schodziłem an dól tak jak sobie tego życzyła. Samo pomieszczenie wyglądało dobrze i an pewno nie sterylnie. No ale przekona, się co będzie dalej.
-dobrze- Powiedziałem i usiadłem na stole. Miałem pewne obawy ale kto by nie miał. Gdyby nie to zaufanie do wampirzycy raczej bym nie chciał tego wszystkiego. Wypiłem zawartość flakoniku. Położyłem się na blacie. Wolałbym nie spaść ani też nie uderzyć łbem o ten blat. Sen szybko przyszedł.
Dariusz Wyrm
Lord Dalavdrager
Avatar użytkownika
Daravith'Alhanhun
Wilkołak
Zmiany FizyczneSzramy na twarzy, potężne dwie blizny przechodzące od ramienia aż przez cała prawie klatkę piersiowa.
Zmiany PsychiczneZaburzenia psychiczne i osobowościowe
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   60%

Re: Ruiny

Sen szybko przyszedł.
Silvia nakazała wampirowi podłączenie kroplówki i zajęcie się sprawdzaniem funkcji życiowych.
Na gołą klatkę piersiową nałożyła chustę z otworem, aby dobrze zaznaczyć miejsce zabiegu. Zdezynfekowała miejsce i zajęła się nakreśleniem okręgu wokół stołu po czym krótka inkantacja i biały piasek zajarzył się czerwienią, i zgasł. Tym samym przygotowania zostały zakończone.
Podeszła do glinianej misy, aby ją odpieczętować. Czekało w niej nowe serce Sylvana.
Sięgnęła po przygotowaną strzykawkę i wpuściła znieczulenie. Następnie sięgnęła po obsydianowy skalpel i wykonała pierwsze nacięcia. To była jej druga operacja, ale tym razem asystował jej doświadczony wampir, więc w razie czego on wkroczy do akcji. Chciała mimo wszystko wykonać to sama na swoim mężu. To było również jej serce.
W końcu otworzyła Sylvana i mogła przystąpić do dalszej części rytuału.
Silvia Sanguine
Avatar użytkownika
Kapłanka Krwi
Wampir
Zmiany FizyczneTatuaż jaszczurki wijącej się wokół palców prawej dłoni. Z daleka może wyglądać jak nietypowa biżuteria. Blizny po poparzeniach smoczym ogniem na twarzy i reszcie ciała.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   96%
Poziom Mocy:
   80%

Re: Ruiny

Czarodziej spał pogrążony w głębokim śnie. Ty zaś bez problemu otworzyłaś jego klatkę piersiową i miałaś dostęp do jego serca. To biło w miarę rytmicznie, było stanowczo za duże. Jakby tego było mało było tak jakby oplecione czymś czarnym. Wyglądało to jakby jakaś roślina swymi korzeniami je oplątała i stało się jego częścią. Te dziwne macki pulsowały do rytmu serca.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Leśna Głusza

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)