zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Reszta Świata  »  Piaski Czasu  »  Zakurzone głazy  »  Londyn  »  Pałac Westminsterski

Główna sala

Dawniej okazały i wspaniały pałac, dziś nieco nadpalony i zniszczony budynek, który jednak wciąż kryje w sobie wiele skarbów i tajemnic.

Główna sala

Obszerne, bogato zdobione pomieszczenie, tylko nieco zniszczone. Jest to zarówno wyjście, wejście i przejście do różnych pomieszczeń w pałacu.
Tkacz Losu
Administrator
Avatar użytkownika
MG
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Główna sala

Wszedłem do głównej sali. Mimo kataklizmu ona nadal posiada pewien rodzaj swojakiego dostojeństwa. Nie to jednak mi w głowie było. Nie podziwianie po raz setny tego miejsca. Musiałem pomyśleć co zrobić. Może jednak wrócić do kanałów i tam poszukać rozwiązania? Hmm... W końcu jednak zdecydowałem się iść do kanałów. Po chwili opuściłem ruinki.
Obrazek
Chances thrown
Nothing's free
Longing for we used to be
Still it's hard
Hard to see
Fragile lives, shattered dreams

Obrazek

David
Rosomak, miodożer północy
Na Świąteczną Ucztę
Reno Coulter
Niewolnik
Avatar użytkownika
Fikuśna łasica
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneBrak palca serdecznego prawej ręki.
Wypalony glif "niewolnik" na wewnętrznej części dłoni.
Blizna na szyi, po obroży.
Zmiany PsychiczneProblemy z pamięcią i koncentracją. Amnezja tymczasowa.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Główna sala

Adametrien cicho weszła do głównej sali. Choć było to kiedyś historyczne i ważne miejsce, teraz wszędzie walały kamienie i odłamki marmuru. W dawnej siedzibie parlamentu obradowały teraz jedynie szczury i zbłąkane koty. Na to przynajmniej liczyła. Chciała znowu zapolować pod postacią rysia, a tutejsze gryzonie uchodziły niemal za mutanty. Miała też nadzieję na poprawienie swoich zdolności językowych, rozmawiając z kilkoma dachowcami. Może usłyszałaby jak wyglądał kataklizm w stolicy i dowiedziała się kilku przydatnych rzeczy. "Nie mam czasu na suche treningi, muszę od razu przejść do praktyki. Jeśli mam go odnaleźć muszę nauczyć się jak najwięcej i mieć oczy dookoła głowy." Z drugiej strony o tym miejscu krążyły różne plotki, nie wiadomo na co jeszcze mogła się natknąć. Z lekkim wahaniem ruszyła w głąb sali.
"Czytelnik może żyć życiem tysiąca ludzi, zanim umrze - rzekł Jojen. - Człowiek, który nie czyta, ma tylko jedno życie."
Taniec ze Smokami - George R.R. Martin
Adametrien Pekkara
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Główna sala

Kolejne łowy zakończyły się porażką. Zeszła schodami z piętra i skierowała się do głównej sali. Brudna i przemęczona, pragnęła jedynie kąpieli i ciepłej kolacji. Przeszła szybko resztkami marmurowej posadzki i otworzyła ciężkie drzwi wejściowe. Udała się prosto do Elizjum, a resztę dnia postanowiła spędzić przy książce.
"Czytelnik może żyć życiem tysiąca ludzi, zanim umrze - rzekł Jojen. - Człowiek, który nie czyta, ma tylko jedno życie."
Taniec ze Smokami - George R.R. Martin
Adametrien Pekkara
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Główna sala

Ponieważ punkt, znajdujący się najbliżej wyjścia z metra leżał przy zniszczonym Big Benie, mężczyźni zapewne udali się właśnie tam. Adametrien w tym czasie pobiegła do głównego wejścia, by zdążyć przeszukać punkt znajdujący się w części budynku najbardziej położonej na wschód, tuż obok rzeki. Jej planem było przesuwanie się coraz bardziej na południe, tak by zawsze być o jeden przystanek dalej od obcych. Jeśli nie znalazłaby książek tam, zamierzała wrócić do miejsca przy wieży zegarowej i przeszukać je w nadziei, że intruzi coś pominęli. Gdyby tak jednak nie było... Cóż, na razie nie chciała o tym myśleć. W tym momencie za cel wyznaczyła sobie uniknięcie otwartego starcia.
"Czytelnik może żyć życiem tysiąca ludzi, zanim umrze - rzekł Jojen. - Człowiek, który nie czyta, ma tylko jedno życie."
Taniec ze Smokami - George R.R. Martin
Adametrien Pekkara
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Główna sala

Mężczyźni weszli do pałacu i spokojnie już bez pośpiechu zmierzali na najwyższy jego punkt.

Przy pierwszym punkcie do którego zmierzasz zauważasz grupę ludzi, obozują przy ognisku, zapach mięsa łechta Twoje nozdrza.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Główna sala

Podeszła bliżej i jako ryś powoli pojawiła się w polu widzenia. Chciała najpierw zobaczyć jak zareagują ludzie przy ognisku. Szła spokojnie, by nie wzbudzać paniki. Gdy pierwsze osoby ją dostrzegły zaczęła głośno mruczeć i zrobiła zagłodzoną, i smutną minę. Chciała, by uznali ją za niegroźne i przyjazne stworzenie. W ten sposób będzie mogła swobodnie obejść miejsce wokół ogniska i je przeszukać.
"Czytelnik może żyć życiem tysiąca ludzi, zanim umrze - rzekł Jojen. - Człowiek, który nie czyta, ma tylko jedno życie."
Taniec ze Smokami - George R.R. Martin
Adametrien Pekkara
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Główna sala

Ludzie byli zdezorientowani, jednak nie wybuchnęła panika. Było ich pięcioro, troje mężczyzn i dwie kobiety, wszyscy w wieku studenckim, wszyscy z bronią przy pasach.
- Duży kotek. Skąd się tu wziął -
zapytał ciemnoskóry chłopak z uśmiechem na ustach.
- Chyba myśli, że jesteśmy głupi -
odpowiedział drugi, o białych włosach, głęboko wciągając powietrze.
- Czuć od Ciebie skarbie, mój psi węch nigdy nie kłamie... czego szukasz? -
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Główna sala

"Niech to szlag!" Musiała zachować spokój. W tym momencie priorytetem stało się nie wzbudzanie podejrzeń grupy. Przemieniła się i starała się być czarująca. Oparła się o pobliską kolumnę, skrzyżowała ramiona i przybrała zawadiacki uśmiech. -Witam. Widzę, że to nie tylko moje ulubione miejsce. Nie spodziewałam się gości, a już na pewno nie tak zacnych towarzyszy.- Wyprostowała się i zgrabnie usiadła przy ognisku. - Przyszłam upolować kilka szczurów, ale widzę, że znaleźliście coś lepszego. Może wasz utalentowany kolega uraczy mnie waszymi specjałami? Chyba, że to zamknięta impreza...? - powiedziała i mrugnęła w stronę białowłosego.
"Czytelnik może żyć życiem tysiąca ludzi, zanim umrze - rzekł Jojen. - Człowiek, który nie czyta, ma tylko jedno życie."
Taniec ze Smokami - George R.R. Martin
Adametrien Pekkara
Avatar użytkownika
Zmiennokształtny
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Główna sala

Białowłosy chłopak beknął przeciągle i uśmiechnął się.
- Ja mam dość więc możesz jeść do woli. -
Oprócz tej dwójki w tym małym obozie zauważyłaś, małego rudego chłopaka i dwie bardzo podobne do siebie Azjatki. To właśnie jedna z dziewczyn podała Ci kawałek mięsa na drewnianym widelcu.
- Ja jestem Lin, to moja siostra Kim, ten rudy to Erwin, ten prosiak to Carter, a nasz ciemny olbrzym to Muhadej. Polujesz tutaj samotnie? Jesteś z Elizjum? -
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Następna strona

Powrót do Pałac Westminsterski

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)