zobacz mapę w dużej rozdzielczości

Strona główna forum  »  Świat fabuły  »  Reszta Świata  »  Piaski Czasu  »  Zakurzone głazy  »  Londyn  »  Pałac Westminsterski

Główna sala

Dawniej okazały i wspaniały pałac, dziś nieco nadpalony i zniszczony budynek, który jednak wciąż kryje w sobie wiele skarbów i tajemnic.

Re: Główna sala

"Super jeszcze jakieś małe oczka" pomyślałam. Było ich mnóstwo. Co teraz robić? Obstawiałam dwa warianty. Jeśli pójdziemy dalej "to coś" nas może zjeść lub coś jeszcze gorszego zrobić. Jeśli zawrócimy to będziemy w tyle przed wejściem do katakumb. Zobaczyłam pochodnię, która mnie minęła. Później rozległ się głośny i długi pisk. Zatkałam uszy.
- Co to jest do cholery!!- krzyknęłam, ale wątpię, że Callista mnie usłyszała.
Kiedy pisk ucichły zobaczyłam kim są te małe oczka. To szczury, tysiące szczurów. Wybałuszyłam oczy ze zdziwienia. Nie zabije ich wszystkich moim łukiem, było ich za dużo. Pozostał mi jedynie wariant z ucieczką, ale przecież jeszcze była Callista. Odwróciłam się do niej szybko i spytałam z nadzieją w głosie:
- Masz jakieś zaklęcie na te szczury, albo coś co mogłoby te szczury przegonić?
Melody Sorenson
Regulus
Avatar użytkownika
Łuczniczka
Czarodziej
Karta Postaci
Poziom Życia:
   55%
Poziom Mocy:
   78%

Re: Główna sala

Na szczęście to były szczury, aczkolwiek było ich dużo. W cholerę! Bleee... Pisk ich był przerażający, aż uszy bolały. Pochodnia nadal płonęła. To dobrze. No trochę dziwne zabijać tysiące gryzoni łukiem. Komiczne.
Jeśli chodzi o pytanie Sorenson to Callista słabo czarowała, ale na niewerbalnych zaklęciach się nieco znała zwłaszcza na tym... Upiorogacek. Czy się uda to już inna sprawa, ale musiała spróbować. Wzruszyła ramionami i wyjęła różdżkę, machnęła ją i skupiła się na owym zaklęciu. Może przegoni te szczury.
"Zawsze będę już tym
Który do powiedzenia nie ma tu nic
Pierwszym z brzegu
Obojętnie którym w szaro-burym szeregu
Jednym z wielu"

Obrazek
Callista Wolverton
Dracon
Avatar użytkownika
Niosąca Krzyk
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizny na nosie, ustach, gardle.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Główna sala

Zgodnie z tym co zobaczyłem we wzroku nietoperza to uczennice powinny być za tym murem na dziedzińcu. Upewniłem się, że łasica dobrze siedzi po czym wspiąłem się i przeskoczyłem przez mur. Tak znalazłem się na dziedzińcu pałacu i faktycznie były tu.
W pierwszej chwili nie wiedziałem co robią, ale pisk szczurów wszystko mi wyjaśnił. Z wampirzą prędkością dopadłem do dziewczyn co pewnie mogło być nawet straszniejsze od szczurów.
- W końcu was znalazłem, co wy sobie myślałyście. - Byłem spokojny, nawet nie zły. Liczyło się to, że je znalazłem.
- Wracamy. - Rzekłem stanowczo.
Mój wierny towarzysz Cerber.
Garret Wine
Wojownik
Avatar użytkownika
Wampir
Karta Postaci
Poziom Życia:
   80%
Poziom Mocy:
   65%

Re: Główna sala

No i byliśmy wylazłem spod płaszcze i wdrapałem się na ramie wampira. Poruszyłem lekko wąsikami.
-koniec zabaw dziewczyny- Dodałem siedząc tak na wampirze. Nie odmieniałem się nadal byłem jako łasica. Jest tak mi stanowczo wygodnie.
Obrazek
Chances thrown
Nothing's free
Longing for we used to be
Still it's hard
Hard to see
Fragile lives, shattered dreams

Obrazek

David
Rosomak, miodożer północy
Na Świąteczną Ucztę
Reno Coulter
Niewolnik
Avatar użytkownika
Fikuśna łasica
Zmiennokształtny
Zmiany FizyczneBrak palca serdecznego prawej ręki.
Wypalony glif "niewolnik" na wewnętrznej części dłoni.
Blizna na szyi, po obroży.
Zmiany PsychiczneProblemy z pamięcią i koncentracją. Amnezja tymczasowa.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   98%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Główna sala

Nagle jakby nigdy nic pojawiło się dwóch znanych jej gości. Najwidoczniej poszukiwania dziewczyn dobiegły końca. Nic dziwnego, ale po co szukać jakiś smarkul? Może Wine bał się, że wyleci z Akademii. W końcu był nauczycielem.
Callista tylko wzruszyła ramionami i uśmiechnęła się do łasicy, która po prostu zaczęła gadać. Nie widać było jej uśmiechu za tą dziwną maską, którą nosiła. Niech Sorenson się tłumaczy, przecież to jej pomysł.
"Zawsze będę już tym
Który do powiedzenia nie ma tu nic
Pierwszym z brzegu
Obojętnie którym w szaro-burym szeregu
Jednym z wielu"

Obrazek
Callista Wolverton
Dracon
Avatar użytkownika
Niosąca Krzyk
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizny na nosie, ustach, gardle.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Główna sala

Z różdżki Callisty wyleciał duch. Dziwnie przypominał Percival'a Zebulon Octavius Wolverton. Ale nie, to nie on. Choć ten nos. Jednak nie było czasu się przyglądać. Duch poleciał hen przed siebie, strasząc jak to na ducha przystało. Czy to wystraszyło szczury? Być może. W każdym razie zaszyły się na powrót pośród ruin.
Los
Avatar użytkownika
Mistrz Gry
Karta Postaci
Poziom Życia:
   1000%
Poziom Mocy:
   1000%

Re: Główna sala

- Dyrektor wysłucha waszych wyjaśnień, teraz prowadźcie do wyjścia z tego miejsca. - Poleciłem dziewczynom. Nie zamierzałem teraz i tutaj wchodzić z nimi w bezsensowne dyskusje. Musieliśmy wrócić do Leju.
W tym momencie podleciała do mnie mała sówka. Szybko odczytałem wiadomość. Ale nie skomentowałem na głos jej treści.
Mój wierny towarzysz Cerber.
Garret Wine
Wojownik
Avatar użytkownika
Wampir
Karta Postaci
Poziom Życia:
   80%
Poziom Mocy:
   65%

Re: Główna sala

Wyjście z pałacu właściwie było niedaleko. Dziewczynki nie zapuściły się daleko. Wolverton podeszła do Wine i wskazała w stronę, którą powinni się udać. Jeśli nie pomyliła niczego to chyba w tą stronę... Wpatrywała się w mężczyznę, czekając na jego reakcje.
"Zawsze będę już tym
Który do powiedzenia nie ma tu nic
Pierwszym z brzegu
Obojętnie którym w szaro-burym szeregu
Jednym z wielu"

Obrazek
Callista Wolverton
Dracon
Avatar użytkownika
Niosąca Krzyk
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizny na nosie, ustach, gardle.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Re: Główna sala

Poprowadziłem dziewczyny do wyjścia. Łasiczka wciąż siedziała na mym ramieniu. Kiedy już opuściliśmy pałac udaliśmy się w stronę Leju. Ze względu na późne godziny nocne, obierałem trasę jak najkrótszą. Kiedy tylko wyczuwałem zagrożenie, zbaczaliśmy nieco z drogi. Chciałem, abyśmy wrócili wszyscy szybko, ale i bezpiecznie.
Mój wierny towarzysz Cerber.
Garret Wine
Wojownik
Avatar użytkownika
Wampir
Karta Postaci
Poziom Życia:
   80%
Poziom Mocy:
   65%

Re: Główna sala

Skierowała się posłusznie za profesorem, zastanawiając się niby jakich wyjaśnień miałaby udzielić dyrektorowi. Właściwie Call była tylko pionkiem, pomocnikiem... Przecież nie ona to wszystko zaplanowała. Szkoda, że tyle wysiłku i wszystko na nic. Właściwie Wolverton nie było szkoda bo to nie jej sprawa była, no ale pewnie Melody już tak. Ukradkiem zerknęła na dziewczynę, a potem jakby nigdy nic szła dalej.

z/t
"Zawsze będę już tym
Który do powiedzenia nie ma tu nic
Pierwszym z brzegu
Obojętnie którym w szaro-burym szeregu
Jednym z wielu"

Obrazek
Callista Wolverton
Dracon
Avatar użytkownika
Niosąca Krzyk
Czarodziej
Zmiany FizyczneBlizny na nosie, ustach, gardle.
Karta Postaci
Poziom Życia:
   100%
Poziom Mocy:
   100%

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pałac Westminsterski

cron
{ MCHAT_ENABLE }
{ MCHAT_COPYRIGHT }








  • Czarodzieje
  • Zmiennokształtni
  • Wampiry
  • Zimowe Wilki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Kto przegląda forum

Forum przegląda 1 użytkownik :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)